Słynne kąpielisko w dawnym kamieniołomie na krakowskim Zakrzówku w upały bije rekordy popularności, ale już niedługo nie będzie tak samo dostępne dla wszystkich. Jeśli uchwała krakowskich radnych wejdzie w życie, przyjezdni zostaną za płotem. - Wspieramy płacących podatki w Krakowie - tłumaczy miasto.

Krakowskie kąpielisko w parku na Zakrzówku ze szmaragdową wodą otoczoną białymi wapiennymi skałami porównywane jest często do Chorwacji, Malediwów czy nawet Seszeli, od momentu otwarcia w zeszłym roku bije rekordy frekwencji - ludzie zjeżdżają tu z całego kraju, zagląda też wielu turystów zagranicznych.

Miasto bardzo szybko wprowadziło limity osób, które mogą przebywać na terenie kąpieliska (kiedyś tysiąc osób, teraz 600). By w upalny weekend dostać się w rejon pływających basenów, otoczonych drewnianymi pomostami, ludzie stoją po kilka godzin w kolejce. 

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.

Aleksandra Sobczak poleca
Czytaj teraz
Więcej
    Komentarze
    "Krytycy argumentują, że (..) tego typu praktyk nie ma nigdzie indziej na świecie".

    Otóż są i to w wielu krajach. Na przykład w Indiach na wejściach do obiektów turystycznych trzepali mnie z kasy niesamowicie. Jajo obcokrajowiec płaciłem wielokrotnie więcej niż Hindusi za wejście do Taj Mahal czy fortów w Radżastanie.

    Tajowie mocno ograniczają obcokrajowcom pobyt na wyspie Tarutao.

    Wracając do Indii, to w ogóle nie wpuszczają (chyba że się to zmieniło) na niektóre z wysp Andamanów czy Lakszadiwów.

    Co do Zakrzówka, uważam że problem powinien zostać rozwiązany w inny sposób, to znaczy poprzez OPŁATY za wejście na kąpieliska. Niższe dla płacących podatki, wyższe dla pozostałych. Miasto wydało na Zakrzówek fortunę. Mnóstwo pieniędzy kosztuje utrzymanie tego. Niech użytkownicy zaczną spłacać tego koszty, a tym bardziej przyjezdni.
    @pawel.
    Też uważam, że różnica w cenie (nawet duża) byłaby lepszym rozwiązaniem niż opisane.
    już oceniałe(a)ś
    42
    2
    @pawel.
    Niech ograniczają, wejście do miasta też, nie będzie korków, będą miejsca na parkingach. Jak braknie turystów i kasy od nich to zatęsknią.
    Może niech zajmą się przyczyną a nie objawami
    już oceniałe(a)ś
    22
    31
    @pawel.
    trzepali z kasy ale wchodziłeś.
    już oceniałe(a)ś
    8
    5
    @pawel.
    W Tajlandii jest powszechną praktyką że ceny dla przyjezdnych są wyższe (dwa razy albo i lepiej) od cen dla tubylców. A Polacy chętnie tam podróżują.
    już oceniałe(a)ś
    13
    1
    @pawel.
    na tym właśnie polega kłopot, że atrakcja powstała z pieniędzy mieszkańców; jeśli ktoś grupa sąsiadów buduje sobie przydomowy basen za własne pieniądze, to nie będzie ustalać opłat za korzystanie, ale już niekoniecznie wszyscy sąsiedzi będą zadowoleni, gdy jeden z nich zacznie sprowadzać swoje liczne kręgi krewnych i znajomych; poza tym wydaje mi się, że opłaty tylko zniechęcą właśnie Krakowian, a nie turystów....
    już oceniałe(a)ś
    12
    9
    @pawel.
    trochę się jeździ po Świecie, a ...?
    już oceniałe(a)ś
    0
    2
    @pawel.
    W wenecji dla lokalsow sa osobne przystanki i wejscia do tramwajow wodnych.
    już oceniałe(a)ś
    8
    0
    @pawel.
    Nawet w Singapurze pracujący tutaj obcokrajowcy mają taniej, miejscowi za darmo lub taniej, a turyści drożej. Indie, Meksyk, Kambodża, Filipiny, Peru: wszędzie tak jest ;)
    już oceniałe(a)ś
    3
    0
    @wer2322
    kto konkretnie zatęskni? Ja na pewno nie. Nie dostaję ani grosza od turystów.
    już oceniałe(a)ś
    2
    1
    @wer2322
    Jak zabraknie, to co najwyżej takich "turystów", co to nawet 5 zł w Krakowie nie zostawią, bo chodzą tylko tam, gdzie wszystko za darmo (bo nie oni za to płacili). Nawet do knajpy nie pójdą, "bo przecież można zjeść kanapki z domu, nie?"
    już oceniałe(a)ś
    3
    0
    Porównać Zakrzówek do Seszeli może tylko ktoś, kto Seszeli nawet w Google nie oglądał.
    @ruch_robaczkowy
    Ale chodzi ci bardziej o biedę czy wykorzystywanie w pracy tubylców ?
    już oceniałe(a)ś
    14
    6
    @ruch_robaczkowy
    Nie bierz tego aż tak poważnie. Przecie to żartobliwe porównanie
    już oceniałe(a)ś
    14
    1
    I słusznie. Mieszkańcy wsi mogą się porozumieć i wybudować sobie na terenie powiatu krakowskiego taki basen! Najlepiej samemu mieszkać wśród zieleni w spokoju a do sąsiada jeździć na imprezy
    @damokles
    więcej, mieszkają pod Krakowem, ale korzystają z komunikacji miejskiej, miejskich teatrów itd, ale "domagają się", żeby oni, nie płacący podatków, też mogli korzystać! Wg. mnie bardzo uczciwe rozwiązanie, ew. zmodyfikowałbym je jedynie o ceny - osoba spoza Kraku płaci 2x więcej
    już oceniałe(a)ś
    16
    3
    @andre_2000
    Mur bym postawił. A na murze płot
    już oceniałe(a)ś
    5
    8
    @damokles
    Mieszkańcy wsi postawia szlaban i jak będziesz omijał zakopianka to będziesz płacił za przejazd
    już oceniałe(a)ś
    2
    5
    @Rzenuaa
    Jak w każdym obejściu w Zielonkach.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    @damokles
    A teraz wyobraź sobie, że np. nad morzem turyści z Krakowa wejdą na plażę tylko jeżeli nie będzie innych chętnych, na parking do Morskiego Oka wjadą samochody z krakowską rejestracją tylko jeżeli nie będzie innych chętnych itd. Ciekawe czy wtedy nie byłoby szumu o dyskryminację.
    Wg mnie jedynym akceptowalnym rozwiązanie jest wprowadzenie opłat niższych dla mieszkańców miasta, a wyższych dla wszystkich pozostałych chętnych.
    już oceniałe(a)ś
    3
    1
    @pbe64
    Ma Zakrzówek na niestrzeżoną, kamienistą plażę obok Centrum Sportów Wodnych wejście jest nielimitowane, każdy może wejść. Jeśli nad morzem jakaś gmina wybuduje baseny z całości sfinansowanych z podatków mieszkańców to może sobie tam wpuszczać kogo chce. Parkingi w Zakopanem już teraz są ( lun mają być) droższe dla ludzi spoza Zakopanego. Żałosne te porównana, bo:
    - obiekt w całości sfinansowany jest z budżetu miasta (kosztowała ponad 100 mln),
    - mimo powyższego atrakcją jest darmowa,
    - większość gmin w Polsce ma benefity dla swoich mieszkańców i nikt się nie bulwersuje, że jakaś gmina finansuje darmową komunikację dla mieszkańców, podczas gdy reszta musi kupować bilety! Kupować! Jeśli nie kupi to w ogóle nie zostanie wpuszczany do autobusu!
    Idźcie do swoich gmin, żeby wam też wybudowali baseny i nie wpuszczajcie tam nikogo.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Mają dość turystów, jak w Barcelonie.
    @Tytka
    Tak. Potwierdzam jako mieszkanka Krakowa. To juz osiagnelo poziom takiego absurdu, ze mieszkancy uciekaja bo nie da sie tu nomlanie zyc. Zwlaszcze mieszkancy centrum - ten problem oczywiscie sam sie powoli rozwiazuje, bo za chwile nikogo juz nie bedzie stac na mieszkanie w centrum.
    już oceniałe(a)ś
    7
    0
    No to może przyjezdnym zrobić płatny bilet wstępu. Możnaby zrobić też rezerwację internetową. To bardziej egalitarne rozwiązanie. Ograniczanie wejść dla przyjezdnych to wizerunkowa porażka dla miasta turystycznego.
    @annkazimierska
    tak, bo kąpiel w Zakrzówku jest głównym powodem do odwiedzania Krakowa :D :D :D
    już oceniałe(a)ś
    7
    0
    @annkazimierska
    To nie turyści pchają się na Zakrzówek, tylko podkrakowskie wiochy, które u siebie nie wydadzą grosza na założenie basenu czy kąpieliska, ale w Krakowie chcieliby wszystko na krzywy ryj. I jeszcze najlepiej z darmowym wjazdem śmierdzącymi rzęchami na Rynek.
    już oceniałe(a)ś
    5
    0
    @annkazimierska
    Śmiem twierdzić, że prawdziwi turyści to raczej na Zakrzówek się nie pchają...idą na Wawel...
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Jeśli na to kąpielisko trafiła choćby złotówka z budżetu centralnego państwa to nie ma opcji na to żeby segregować.
    @swensypool
    No ale nie trafiła. Wszystko zrobione z budżetu miasta.
    już oceniałe(a)ś
    26
    1
    @piotr.sitarek@interia.pl
    A do budżetu miasta? Tam też nie trafiła ani jedna złotówka z budżetu państwa?
    już oceniałe(a)ś
    4
    12
    @piotr.sitarek@interia.pl
    Gdyby miasta nie wspieraly inne budzety kto wie czy wydaloby na Zakrzówek. No, chyba że teraz na nim zarabia (nie mylić z Zarabiem).
    już oceniałe(a)ś
    0
    6
    @JohnLocke1983
    Z budżetów duzych miast to trafiają pieniądze do budżetu centralnego. Tak zwane "janosikowe". Więc jeszcze duże miasta wsiurów sponsorują.
    już oceniałe(a)ś
    11
    0
    @zets
    W Krakowie był ostatnio Janosik Sasin. Z darami był, ale przyjechał jakoś na początku wakacji i nie wszystkich darów udało się wykorzystać.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    To jest oczywista dyskryminacja. Jak przejedzie Krakowiak do Warszawy, to zakażemy mu przejścia przez most, bo nie z jego podatków był zbudowany?
    @Glos_2017
    W Krakowie możesz bez ograniczeń korzystać z mostów i kładek...nie dramatyzuj.
    już oceniałe(a)ś
    18
    3
    @Mambla
    jeszcze...
    już oceniałe(a)ś
    2
    5
    @Glos_2017
    Krakow jest kompletnie zajechany przez turystow. Miasto powinno zaczac dzialac w kierunku ucywilizowania turystyki albo zaraz bedzie z tego miasta lunapark i skansen.
    już oceniałe(a)ś
    13
    0
    @drora
    Już jest lunapark i skansen
    już oceniałe(a)ś
    7
    0
    @Mambla
    No to wpuszczać na taras widokowy Pałacu Kultury, ale tylko po schodach.
    już oceniałe(a)ś
    2
    1
    @drora
    Lupanar jest już od trzech kadencji.
    już oceniałe(a)ś
    0
    2
    @stoczek
    No i? Proszę bardzo, najwyżej nie skorzystam. Co za problem?
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    @stoczek
    Aaaa nie wiem, jak dla Warszawiaków, ale taras widokowy jest płatny, jak nie zapłacę to nie zobaczę. To też dyskryminacja?
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Kraków to ok 500 tyś krakusów czyli ok 1/80 populacji kraju. Proponuję zatem aby z drogi do Zakopanego - Zakopianki tylko co 80 samochód mógł być z Krakowa - wybitnie rozładuje to korki.
    @ph7
    no to biedaku ze swojej wsi nigdzie byś nie wyjechał
    już oceniałe(a)ś
    9
    4
    @ph7
    Duże miasta płacą nieproporcjonalnie dużą część podatków w porównaniu z liczbą swoich mieszkańców. Gdyby zastosować proporcjonalny dostęp do infrastruktury, to większość mieszkańców małych miasteczek i wsi w ogóle nie mogłaby wyjść poza swoją zagrodę.
    już oceniałe(a)ś
    4
    1