Gdy zaczynają, chcą pracować w branży beauty. Potem zmieniają zdanie i myślą o ścisłych kierunkach na studiach. 35 uczennic ze szkół średnich z Bolkowa, Jawora i Legnicy przyjechało do Krakowa na szkolenia w ramach programu " Girls Go Technology".

Wiktoria, uczennica II klasy Powiatowego Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Jaworze: - Mamy XXI w., a w naszym społeczeństwie wciąż dobrze ma się stereotyp, że chłopcy są lepsi z matematyki i informatyki, lepiej liczą, lepiej programują. Mnie to wkurza.

Iza (II Klasa PCKZiU): - To głupie, ale faktycznie pokutuje takie przekonanie. Tymczasem nie tylko mężczyźni mogą programować. Budowa czy naprawa silnika samochodu to też zajęcie nie tylko dla nich.

Ewa Łabno-Falęcka z Mercedes-Benz Manufacturing Poland: " Rewolucja cyfrowa usunęła bariery pracy dla kobiet, bo w zakładach działających na zasadzie Przemysłu 4.0 nie jest już potrzebna siła mięśni. Filigranowa kobieta może za pomocą komputera sterować kilkunastotonowym agregatem".

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.

Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    A kiedy przestaniemy ogólnej dyskryminacji chłopców w szkolnictwie i edukacji od dzieciństwa o czym mówił raport o którym nawet Wybircza raczyła pisać?
    już oceniałe(a)ś
    2
    2
    To niech nie słuchają. Prawda jest taka że goście są lepsi w naukach ścisłych a nieliczne wyjątki wśród kobiet tylko to potwierdzają
    już oceniałe(a)ś
    3
    5
    A kiedy Boys Go Technology w ramach równouprawnienia?
    @Yokokasta
    Równość można postrzegać na różne sposoby. Np. można powiedzieć, że osoby na wózkach nie są dyskryminowane, bo tak jak wszyscy mają dostęp do schodów i mogą na równych prawach z nich skorzystać. To skrajny przykład, ale pokazuje, że jak jesteś złośliwy, to wszystko można przedstawić jako rozwiązanie równościowe.

    Mnie takie podejście nie przekonuje. Wydaje mi się, że dostęp do schodów to jest tylko środek do celu, jakim jest szybkie i wygodne poruszanie się w przestrzeni publicznej. Dla mnie równouprawnienie oznacza, że staramy się zapewnić wszystkim równe szanse w przemieszaniu się.

    W efekcie może powstać wrażenie, że osoby na wózkach są uprzywilejowane, bo wydajemy specjalnie dla nich nieproporcjonalnie dużo pieniędzy na budowanie ramp i wind.

    Tak samo w tym przypadku - zajęcia dla dziewczyn do nie jest przywilej, to jest próba zwiększenia ich szans w znalezieniu pracy w branży technicznej.
    już oceniałe(a)ś
    0
    2
    @Yokokasta
    W ramach równouprawnienia to powinni iść na kurs pedicure i manicure.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0