Dziękuję! W razie przerw w dostawach elektryczności będziemy w stanie podłączyć do prądu chociaż lodówki - cieszył się dyrektor ośrodka dla psychicznie i nerwowo chorych pod Winnicą. Dzięki hojności czytelników oraz firm i fundacji zawieźliśmy tam pomoc o wartości ok. 300 tys. złotych.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Antybiotyki, środki przeciwbólowe, maści na oparzenia, okłady, instrumenty chirurgiczne, wózki inwalidzkie, chodziki, ale również wojskowe apteczki medyczne i specjalne kompresy dla rannych na polu walki - w niedzielę do Winnicy dotarł już drugi transport, zorganizowany przez krakowskie fundacje pomocowe i "Gazetę Wyborczą". Poprzednim razem zawieźliśmy leki i sprzęt o wartości ok. 300 tysięcy złotych - trafił do winnickich szpitali, które obsługują zarówno rannych na froncie jak i przesiedleńców ze wschodniej Ukrainy. Tym razem udało się zebrać drugie tyle. Pieniądze spływały do ostatniej chwili - kupione za pieniądze darczyńców generatory trafiły na rampę niedługo przed odjazdem samochodów. W drogę ruszyliśmy z Team Kraków dla Ukrainy i Fundacją Twoja Widzialna Ręka.

Fot. Jakub Porzycki / Agencja Wyborcza.pl

Wojna w Ukrainie. Apteczki, kompresy i repelenty dla żołnierzy

Specjalistyczne mikroskopy przekazane przez ZEISS Polska dotarły do szpitala wojskowego w Winnicy, do którego trafia część rannych na froncie żołnierzy. - Nasze obowiązki znacznie się zwiększyły, a sprzętu nie przybyło. Trudno przecenić wartość tego gestu: dzięki mikroskopom szybciej będziemy w stanie podejmować decyzje dotyczące leczenia pacjentów - tłumaczył Mikoła, szef laboratorium szpitalnego (ze względu na ścisły zakaz nie podajemy personaliów lekarza). Apteczki medyczne, maści na oparzenia, antybiotyki, środki przeciwbólowe, kompresy, buty i część sprzętu (m.in. poszukiwane przez żołnierzy zestawy do samodzielnego usuwania mniejszych odłamków oraz repelenty), trafiły do jednej z jednostek wojskowych, a stamtąd bezpośrednio do jednostek, które walczą w okolicach Bachmutu. 

Fot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl

Ukraina broni się przed najeźdźcą. Ośrodki pomocy społecznej czekają na pomoc

Największa jednak część pomocy trafiła do ośrodka dla psychicznie i nerwowo chorych w Bracławiu pod Winnicą. Mieszka w nim ok. 200 osób, część w bardzo ciężkim stanie. Sytuacja ośrodków pomocowych dla ciężko chorych cywili staje się coraz trudniejsza, wydatki państwa ukraińskiego przeznaczone są bowiem w pierwszym rzędzie na obronność. Zawieźliśmy do Bracławia m.in. generator, leki przeciwbólowe, pampersy, sprzęt medyczny, jedzenie i wyposażenie kuchenne. - Dziękuję! W razie przerw w dostawach elektryczności będziemy w stanie podłączyć do prądu chociaż lodówki - cieszył się Oleg Klimenko, dyrektor ośrodka dla psychicznie i nerwowo chorych pod Winnicą.

Oprócz czytelniczek i czytelników "Gazety Wyborczej" w zbiórkę zaangażowały się Zeiss Polska, Team Kraków dla Ukrainy, Fundacja Twoja Widzialna Ręka, Fundacja Zdrowia Publicznego, Bractwo Kurkowe, Jewish Community Centre, Tygodnik Powszechny, Fundacja Rozwoju Kardiochirurgii im. prof. Zbigniewa Religi, Wielki Wschód Francji i Loża Wolnomularska im. Gabriela Narutowicza w Krakowie, Uniwersytet Medyczny i Politechnika w Akwizgranie, Bidfood Farutex. Dziękujemy!

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem