Chcemy wesprzeć szpital wojskowy i ośrodek psychiatryczno-neurologiczny w położonym niedaleko Winnicy Bracławiu. Wpłaty prosimy kierować na konto 77160010391898373410000001 z tytułem przelewu "Pomoc dla Winnicy".
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Dzięki hojności czytelniczek i czytelników "Wyborczej" oraz fundacji i prywatnych firm na początku czerwca zawieźliśmy do Winnicy transport o łącznej wartości ok. 300 tys. zł. Znalazły się w nim leki, środki higieniczne, sprzęt chirurgiczny i laryngologiczny. Większość darów trafiła do szpitala wojskowego w Winnicy, część (specjalistyczne opatrunki, szczypce do usuwania odłamków) od razu na front.

Czego potrzebują Ukraińcy?

Potrzeby na Ukrainie są jednak bardzo duże. Do Winnicy trafiają żołnierze ciężko ranni podczas walk. Szpital wojskowy pracuje na zdwojonych obrotach i poza lekami pilnie potrzebuje uzupełnienia bazy sprzętowej. - Jesteśmy na granicy wydolności. Żeby szybko i skutecznie badać żołnierzy, potrzebujemy mikroskopów, analizatorów biochemicznych i hematologicznych - tłumaczyli nam lekarze wojskowi z Winnicy.

Transport zorganizowany przez redakcję 'Gazety Wyborczej' w Krakowie dotarł do Winnicy.
Transport zorganizowany przez redakcję 'Gazety Wyborczej' w Krakowie dotarł do Winnicy.  Fot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl

Organizujemy pomoc dla ukraińskiego Bracławia

Jeszcze trudniejsza sytuacja panuje w dużym ośrodku dla psychicznie i nerwowo chorych w Bracławiu. To miasteczko położone na południe od Winnicy. Ośrodek zajmuje się ciężkimi przypadkami schorzeń i ma w tej chwili pod opieką ok. 200 osób.

- Jest bardzo ciasno, ponieważ na początku wojny musieliśmy przyjąć ok. 50 osób z ośrodka w Słowiańsku. Brakuje nam właściwie wszystkiego - apeluje Ołeh Klimenko, dyrektor ośrodka. Tymczasem niektóre sprzęty, jak na przykład pralki, mają po kilkadziesiąt lat.

Podopieczni Klimenki dotychczas nie doczekali się pomocy humanitarnej. Potrzebują zarówno pampersów, pieluchomajtek, jak i elektrokardiografów, wózków inwalidzkich, samochodu do przewożenia chorych (ten, którym dysponują, lada chwila rozsypie się ze starości), gier dla lżej chorych pensjonariuszy.

Transport humanitarny. Prosimy o pomoc

Dlatego po raz kolejny apelujemy do naszych czytelniczek i czytelników o pomoc.

Każda, choćby najmniejsza wpłata, jest w tej chwili na wagę złota. Rozumiemy, że Polacy włożyli bardzo dużo wysiłku w pomoc Ukraińcom, ale potrzeby nadal są bardzo duże, a każde wsparcie dla bohatersko walczącego narodu bezcenne

- apeluje Michał Olszewski, redaktor naczelny krakowskiego wydania "Wyborczej".

W pomoc, tak jak poprzednim razem, zaangażowały się już Fundacja Twoja Widzialna Ręka, Team Kraków dla Ukrainy i Fundacja Zdrowia Publicznego. Wpłaty prosimy kierować na konto tej pierwszej (77160010391898373410000001) z tytułem przelewu "Pomoc dla Winnicy". Dziękujemy! 

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem