Tym razem wesprzemy szpital wojskowy i ośrodek psychiatryczno-neurologiczny w położonym niedaleko Winnicy Bracławiu.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Dzięki hojności czytelniczek i czytelników "Wyborczej" oraz fundacji i prywatnych firm zawieźliśmy do Winnicy transport o łącznej wartości ok. 300 tys. zł. Znalazły się w nim leki, środki higieniczne, sprzęt chirurgiczny i laryngologiczny. Większość darów trafiła do szpitala wojskowego w Winnicy, część (specjalistyczne opatrunki, szczypce do usuwania odłamków) od razu na front.

Potrzeby są jednak bardzo duże. Do Winnicy trafiają żołnierze ciężko ranni podczas walk w różnych częściach Ukrainy. Szpital wojskowy pracuje na zdwojonych obrotach i poza lekami pilnie potrzebuje uzupełnienia bazy sprzętowej. - Jesteśmy na granicy wydolności. Żeby szybko i skutecznie badać żołnierzy, potrzebujemy mikroskopów, analizatorów biochemicznych i hematologicznych - tłumaczą lekarze wojskowi z Winnicy.

Fot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl

Pomoc dla Bracławia. Od samochodu aż po gry planszowe

Jeszcze trudniejsza sytuacja panuje w dużym ośrodku dla psychicznie i nerwowo chorych w Bracławiu. To miasteczko położone na południe od Winnicy. Ośrodek zajmuje się ciężkimi przypadkami schorzeń i ma w tej chwili pod opieką ok. 200 osób. - Jest bardzo ciasno, ponieważ na początku wojny musieliśmy przyjąć ok. 50 osób z ośrodka w Słowiańsku. Brakuje nam właściwie wszystkiego - apeluje Ołeh Klimenko, dyrektor ośrodka. Tymczasem niektóre sprzęty, jak na przykład pralki, mają po kilkadziesiąt lat. Podopieczni Klimenki dotychczas nie doczekali się pomocy humanitarnej. Potrzebują zarówno pampersów, pieluchomajtek, jak i elektrokardiografów, wózków inwalidzkich, samochodu do przewożenia chorych (ten, którym dysponują, lada chwila rozsypie się ze starości), gier dla lżej chorych pensjonariuszy.

Transport humanitarny. Prosimy o pomoc

Dlatego po raz kolejny apelujemy do naszych czytelniczek i czytelników o pomoc. - Każda, choćby najmniejsza wpłata jest w tej chwili na wagę złota. Rozumiemy, że Polacy włożyli bardzo dużo wysiłku w pomoc Ukraińcom, ale potrzeby nadal są bardzo duże, a każde wsparcie dla bohatersko walczącego narodu bezcenne - apeluje Michał Olszewski, redaktor naczelny krakowskiego wydania "Wyborczej".

  1. W pomoc, tak jak poprzednim razem, zaangażowały się już Fundacja Twoja Widzialna Ręka, Team Kraków dla Ukrainy i Fundacja Zdrowia Publicznego. Wpłaty prosimy kierować na konto tej pierwszej (77160010391898373410000001) z tytułem przelewu "Pomoc dla Winnicy". Dziękujemy! 
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem