Od kiedy pisuję tu sporadycznie, pytacie mnie podczas spotkań na żywo, głównie na Starym Kleparzu, o to, gdzie jeść. To pytanie równie kłopotliwie dla was, co dla mnie.

Od czasu wzmożonej pandemii aż do teraz utrzymują się te same tendencje: zaczęliśmy częściej gotować w domu albo stawiać na jedzenie z dostawą do biur i domów. Interesują nas świeże, wysokiej jakości produkty, jednak ostatnio zauważam, jak bardzo oszczędnie kupujemy, nie pozwalając sobie na zbyt wielkie wyskoki, towary luksusowe: jakościowe sery i wędliny (bo nie mówię tu o podróbkach niskiej jakości) kupujemy w aptekarskich ilościach. Wystarczy, że leki są drogie. Wiele knajp splajtowało.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.

Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Brakowało mi tych kulinarnych korespondencji. Niech będą i sporadyczne, ale częściej niż raz na dwa lata
już oceniałe(a)ś
29
0
Super, że teksty panie Wojciecha wróciły! Redaktorze Olszewski, tak trzymać. Nie dawać się kryzysowi i nie redukować krakowskiego dodatku.
już oceniałe(a)ś
23
0
Prosimy o więcej kulinarnych i restauracyjnych recenzji. Były napisane wspaniale, a bez nich jesteśmy kompletnie zdezorientowani w krakowskim gastronomicznym status quo.
już oceniałe(a)ś
16
0
No w końcu! Prośba o więcej rekomendacji! :)
już oceniałe(a)ś
15
0
Super żeś wrócił
już oceniałe(a)ś
14
0
To że na początku pandemii, zniknęły recenzje kulinarne, trudno, więcej siedzieliśmy w domu, ale przecież też zakupy robiliśmy i już wtedy recenzje sklepów z jedzeniem by się przydały (i tych stacjonarnych i internetowych), drugie trudno, to już przeszłość. Pandemia się skończyła, rynek kulinarny się zmienił i zmienia, a recenzji dalej brak. Oczywiście w dodatku warszawskim były i są. Krakowski dodatek schodzi na psy, cięcie kosztów, artykuły słabe, niesprawdzone wiadomości, pisane na kolanie, szkoda że marnota wypiera coś co było dla mnie nieodzownym, piątkowym elementem dodatku krakowskiego jeszcze od czasów, ho-ho, wersji papierowej - czyli kulinaria W. Nowickiego (jestem jednym z tych "starokleparskich" fanów. Panie Olszewski, zamiast zalewać nas swą grafomanią, pomyśl Pan coś o przywróceniu współpracy z P. Wojciechem i daj nam trochę odskoczni od tych ponurych czasów.
@marcinkrakow1234
Grafomanią? Polecam lekturę tekstów w Dzienniku Polskim i Gazecie Krakowskiej. To jest dopiero grafomania. Można odnieść wrażenie, że piszą je średnio rozgarnięci gimnazjaliści, a liczba błędów stylistycznych i interpunkcyjnych, że raczej uczniowie szkoły podstawowej.
już oceniałe(a)ś
2
0
@Fredro
Nie, dziękuję, wspomniane przez Ciebie gazety skończyłem czytać mniej więcej w tym samym czasie co "Echo"...
już oceniałe(a)ś
4
0
@Fredro
Problemy językowe i logiczne to powszechna przypadłość mediów internetowych, nie tylko obajtkowych. Natomiast warto przelecieć się chociażby po tytułach żeby wiedzieć o czym KrakWyb nie pisze, a co jednak istotnego dzieje się w mieści - np. powoływanie nowych jednostek w UM czy kolejne zadłużanie miasta.
już oceniałe(a)ś
2
0
Wojtek?
No wreszcie!
już oceniałe(a)ś
8
0
Szukałem w internecie menu tych knajp. Powstaje zasadnicze pytanie: kogo na to stać?
@kr_okodyl
Aaaaa, to już dziękować matołuszowi..., co Ci ma, kiełbaski z nyski opisywać, zapieksy z okrąglaka ?, teraz to zwykłe piwo na mieście piętnastaka kosztuje...
już oceniałe(a)ś
6
0
@kr_okodyl
Turyści jednak wracają. Na rynku tylko wcześnie rano jest pusto.
już oceniałe(a)ś
1
0
@kr_okodyl
są tacy co ich stać i tacy których nie, jak zawsze.
już oceniałe(a)ś
1
0