Organizacje społeczne, które zajmują się pomocą uchodźcom z Ukrainy, znalazły się w dramatycznej sytuacji: codziennie potrzeba 200 wolontariuszy!
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Przed Centrum Wielokulturowym przy ul. Daszyńskiego w Krakowie od wczesnego ranka ustawiają się kolejki uchodźców. Tutaj (ul. Daszyńskiego 22) wolontariusze pomagają w formalnościach: wypełniają dokumenty, podpowiadają, jak zapisać dziecko do szkoły. W drugiej siedzibie, tuż przy Poczcie Polskiej, do nocy wydawane są artykuły pierwszej potrzeby. Odzież, środki czystości, jedzenie.

Pomagają w całym Krakowie

- Nasza fundacja Internationaler Bund Polska i prowadzone przez nas Centrum Wielokulturowe od momentu wybuchu wojny bardzo aktywnie organizuje pomoc dla uchodźców z Ukrainy. Wsparło nas mnóstwo cudownych osób, ale wciąż brakuje nam rąk do pracy - mówi Maria Wojtacha, dyrektor Internationaler Bund Polska.

- Nasze Centrum codziennie organizuje grupę wolontariuszy, którzy pomagają w różnych miejscach w Krakowie: w magazynach, sortując dary, wspierają tłumaczy, sprzątają nowe miejsca noclegowe, asystują potrzebującym, udzielają porad. Ale tych wolontariuszy jest wciąż za mało - dodaje dyrektor Wojtacha.

Jak zostać wolontariuszem i pomagać Ukraińcom?

Wolontariusze dzieleni są na zespoły i pracują na dwóch zmianach: od godz. 9 do 14 oraz od 13.30 - do godz. 18. Na jednej zmianie powinno być minimum 100 osób, inaczej nie dadzą sobie rady z tym ogromem ludzi, którzy trafiają do Krakowa z Ukrainy.

Dołączyć do grupy jest prosto: trzeba wypełnić formularz zgłoszeniowy – jest dostępny na stronie internetowej Centrum, a potem zostaje już tylko "dołączyć do centrum zarządzania chaosem".

Centrum Wielokulturowe w Krakowie działa od marca 2021, jest w Koalicji Otwarty Kraków, która wraz z kilkudziesięcioma organizacjami niesie pomoc uchodźcom z Ukrainy na terenie miasta. 

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    na Nowogrodzkiej jest ich tam nudzących się od groma , na Retoryka też kredę dzieciom zabierajom
    już oceniałe(a)ś
    11
    0
    A może tak pracownicy KBF wreszcie zajęliby się czymś użytecznym? Jest ich powyżej 250 i biedacy, nie mają gdzie się pomieścić, czekając na 5 mln dotacji na remont poszpitalnego budynku na Wesołej...
    już oceniałe(a)ś
    6
    0
    To tajemnicze. Niedawno Koalicja Otwarty Kraków zabroniła przychodzić na spontana - wolontariusze mają się zapisać do bazy UMK, zostać zweryfikowani (na czymkolwiek ta weryfikacja ma polegać) i dostać zawieszkę. Ludzie się zapisują - i cisza. A teraz Wyborcza ogłasza, że brak wolontariuszy. Czyżby efekty zarządzania zasobami przez UMK?
    już oceniałe(a)ś
    4
    0
    Może poszukac tych wolontariuszy wśród gości, probowL ktoś?
    @stoczek
    Gościnie, które gości moja rodzina pomagają na dworcu. Mogą to robić, ponieważ są to młode kobiety bez dzieci. Jeżeli ktoś ma dzieci pod opieką to trudno je zostawić w takiej sytuacji obcym ludziom pod opieką ( jeżeli w ogóle jest taka możliwość) i iść pomagać.
    już oceniałe(a)ś
    7
    1
    @Melva
    Czyli da się.
    już oceniałe(a)ś
    1
    1