Prezes Hutnika Kraków Artur Trębacz: - Czego brakuje? Wszystkiego. Najbardziej wody, ubranek dla dzieci, suchego jedzenia. Jedzenia w każdej ilości, to schodzi na bieżąco.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

NASZA RELACJA NA ŻYWO Z AGRESJI ROSJI NA UKRAINĘ

Hutnik Kraków zaczął przyjmować w swojej hali uciekających przed wojną Ukraińców w niedzielę 6 marca. Przygotowano dla nich 50 łóżek. Okazało się jednak, że to za mało: w hali schronienie znalazło ostatecznie 120 osób.

W poniedziałek łóżkami z kocami i poduszkami wypełniona była już cała hala. Prezes klubu Artur Trębacz mówił dziennikarzom: - Czego brakuje? Wszystkiego. Najbardziej wody, ubranek dla dzieci, suchego jedzenia. Jedzenia w każdej ilości, to schodzi na bieżąco.

Prośba o pomoc dla uchodźców z Ukrainy

W mediach społecznościowych zamieszczony został film ze skierowaną do krakowian prośbą o pomoc. "Uwaga! Trudna sytuacja na Hali Hutnika!" - napisał na Facebooku radny Rafał Komarewicz. I zaapelował: "Drodzy mieszkańcy Krakowa, w ostatnim czasie okazaliście niesamowitą wrażliwość i wsparcie dla osób uciekających przed wojennym kataklizmem. Uchodźców z Ukrainy cały czas przybywa. Chcemy zapewnić podstawowe artykuły spożywcze, higieniczne i miejsce do spania. Dlatego po raz kolejny liczymy na waszą pomoc".

Potrzebni są wolontariusze

Co jest potrzebne? Przede wszystkim ludzie. Wolontariusze, którzy byliby w stanie dyżurować w Hali Widowiskowo-Sportowej Suche Stawy przy ul. Ptaszyckiego 4. Poza tym potrzebne są:

  • artykuły dziecięce (od niemowląt do dzieci w wieku wczesnoszkolnym): ubranka (również bielizna, skarpetki), pieluchy, artykuły żywieniowe, zabawki,
  • jednorazowe sztućce, talerzyki, miseczki, kubki
  • klapki, pantofle,
  • kosmetyki do higieny osobistej: szczoteczki i pasty do zębów, antyperspiranty, żele pod prysznic, szampony,
  • suszarki do włosów,
  • przedłużacze,
  • ładowarki do telefonów.

Przed przyniesieniem potrzebnych artykułów warto zadzwonić do punktu recepcyjnego i spytać o aktualne zapotrzebowanie na nie, bo sytuacja zmienia się dynamicznie.

Telefon do punktu: 513 361 250, telefon do Karoliny, koordynatorki wolontariuszy: 604 237 274.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Pantofle to w Krakowie to oczywiście kapcie- papucie. Nie są to damskie czółenka.
    już oceniałe(a)ś
    3
    2