Zdarzają się wzruszające chwile - przychodzi tata, krakowianin, z dzieckiem i oddaje wózek. Dzieciak robi "pa pa" spacerówce, a tata tłumaczy mu, że teraz wózek będzie miało inne dziecko, które bardzo go potrzebuje - mówi Jerzy Woźniakiewicz, dyrektor Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Krakowie.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Renata Radłowska: Wózki dziecięce wciąż są potrzebne?

Jerzy Woźniakiewicz: Oczywiście. Najlepsze w tym naszym pomaganiu jest to, że w ciągu kilku dni poszczególne instytucje, organizacje pomocowe i fundacje wyspecjalizowały się w zbieraniu konkretnych rzeczy. Nie dublują się. Tak można skuteczniej pomagać. Wojewódzka Biblioteka Publiczna (przy ul. Rajskiej, przypominam) wraz z Fundacją Zustricz prowadzi zbiórkę wózków dla dzieci, ale nie tylko. To pomoc, która nie jedzie do Ukrainy, zostaje w Krakowie i jest przekazywana do uchodźczyń i ich dzieci (tatowie przecież są na wojnie). W ciągu pierwszych kilku dni krakowianie przekazali nam prawie 400 wózków, fotelików! Te dary stały na korytarzach, w niektórych salach. I już trafiły do ukraińskich mam. Dlatego wznowiliśmy zbiórkę, bo zostało nam tylko 60 wózków i ciągle są odbierane.

Czasem trafiają też do nas rzeczy, przy okazji, które nie są artykułami pierwszej potrzeby, chociażby rowerek biegowy. Proszę mi wierzyć, że radość dziecka, które dostało taki prezent, jest bezcenna.

Co jest potrzebne oprócz wózków?

Poranek (dziewiątego dnia wojny na Ukrainie) na polsko-ukraińskim przejściu granicznym w Medyce, 4 marca 2022
Poranek (dziewiątego dnia wojny na Ukrainie) na polsko-ukraińskim przejściu granicznym w Medyce, 4 marca 2022  Fot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl

- Pamiętajmy, proszę, że uciekające kobiety często musiały zostawić wózki na granicy, bo nie mieściły się do samochodów, autobusów i pociągów. Kobiety zabrały tylko to, co potrzebne, więc nie mają dziś właśnie wózków, wanienek, przewijaków, krzesełek do karmienia. Potrzebne są foteliki samochodowe i podkładki do przewożenia większych dzieci - wszystko, co sprawia, że przewóz ich jest bezpieczny (dla dzieciaków o wadze od 9 do 18 kg i od 15 do 36). Wózki najlepiej składane, kompaktowe; głębokie i spacerówki; mamy pytają również o wózki dla bliźniaków. Kolejna rzecz: łóżeczka! To bardzo ważne. Przydają się nocniczki, nakładki na muszle sedesowe dla maluchów.

Kto odbiera te wszystkie rzeczy?

- Przede wszystkim ukraińskie mamy, przyjeżdżają też organizacje zajmujące się pomocą. Zdarzają się wzruszające chwile - przychodzi tata, krakowianin, z dzieckiem i oddaje wózek swojego malucha. Dzieciak robi "pa pa" swojej spacerówce, a tata tłumaczy mu, że teraz wózek będzie miało inne dziecko, które bardzo go potrzebuje. Tak uczymy się pomagania.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    A może przykościelne, byłe salki katechetyczne otworzyć by należało dla Ukaińców?
    Wybudowane za nasze pieniądze, stoją odłogiem, np w Arce, masę metrażu nieużywanego, a ogrzewanego też jest w Łagiewnikach
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Uchodźczynie - was już całkiem pojepabło
    już oceniałe(a)ś
    0
    7