Organizacja World Central Kitchen chce uruchomić w Krakowie dwie stołówki, wydające posiłki dla uchodźców. Lokalizacja pierwszej z nich to plac Jana Nowaka-Jeziorańskiego przy dworcu - informuje Andrzej Kulig, zastępca prezydenta Krakowa.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Kup prenumeratę Wyborczej i pomóż Ukraińcom z Mariupola

World Central Kitchen to pozarządowa organizacja non-profit zajmująca się zapewnianiem posiłków osobom poszkodowanych przez wojny czy klęski żywiołowe.

Wielka stołówka dla uchodźców w Krakowie

- Przedstawicie tej organizacji są w tej chwili m.in. na granicy polsko-ukraińskiej. Sprawdzając, ilu uchodźców napływa do naszego kraju, decydują, ile takich stołówek i w jakich miastach powinno powstać. W Krakowie jest mowa na razie o dwóch. To byłyby sporej wielkości pawilony, w których kuchnie mogłyby wydawać dziennie po 10 tys. śniadań, 10 tys. obiadów, 10 tys. kolacji – informuje Andrzej Kulig, wiceprezydent Krakowa.

Taki pawilon czy gigantyczny namiot byłby wyposażony w stoły z krzesłami, kuchnię oraz węzeł sanitarny z prysznicami. Całą technologię, a także organizację, zapewni World Central Kitchen - w przedsięwzięcie zaangażowany jest mocno ambasador USA w Polsce Mark Brzeziński. Miasto ma być odpowiedzialne z kolei za przygotowanie talonów dla osób uprawnionych.

Na razie nie wiadomo, kiedy stołówki mogą zacząć działać – była mowa o początku przyszłego tygodnia, ale napływ uchodźców jest bardzo duży, więc decyzje zmieniają się z godziny na godzinę.     

Ilu uchodźców z Ukrainy w Krakowie?

Władze Krakowa nie mają danych, ilu ukraińskich uchodźców przyjechało w ostatnich dniach do miasta. Rejestracja odbywa się tylko na granicy, a potem uciekający przed wojną jadą dalej. Część trafia bezpośrednio do swoich rodzin lub do polskich domów.

Na razie samorząd Krakowa nie podpisuje umów w sprawie kwaterowania w hotelach czy pensjonatach tych, którzy nie mają gdzie nocować. – Prawdopodobnie przejmiemy to zadanie w najbliższych dniach  - informuje Andrzej Kulig, przypominając, że na stadionie Wisły wciąż wydawane są zebrane przez krakowian, a potrzebne uchodźcom dary: przede wszystkim żywność i środki higieniczne.     

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    A uciekinier z państwa PIS też może?
    już oceniałe(a)ś
    0
    0