Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Na to szczególne miano stolica Małopolski zasługuje od lat. Liczba klubów jazzowych działających na terenie miasta, artystów związanych z małopolską sceną, a przede wszystkim mnogość różnorodnych, całorocznych wydarzeń poświęconych jazzowi, zostawia inne miasta daleko w tyle. - Wśród kluczowych szesnastu dziedzin, jakimi opowiada się Kraków w polityce kulturalnej, jest oczywiście jazz i wszystkie jego pogranicza oraz odmiany. Kraków jest bez wątpienia stolicą polskiego jazzu. Tu rozpoczęła się historia jego rozwoju, nowych form i talentów, jakie rozkwitały w krakowskich klubach - podkreśla Robert Piaskowski, pełnomocnik prezydenta Krakowa ds. kultury. 

 Czas katakumb

Jazz jest obecny w Krakowie od prawie stu lat. Pierwszy utwór przypominający jazz zabrzmiał pod Wawelem prawdopodobnie w latach 20. XX wieku. Krakowskie orkiestry potrafiły słuchać - zainspirowane tym, co dzieje się za Atlantykiem, coraz chętniej sięgały po saksofony czy trąbki i próbowały naśladować amerykańskich mistrzów.

Przełomem było powstanie w 1922 roku organizacji kulturalno-społecznej YMCA (Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Młodzieży Męskiej) i, cztery lata później, Stowarzyszenia Jazz, najstarszego lub jednego z najstarszych w Europie. W latach 30. uczniowie szkoły muzycznej im. Władysława Żeleńskiego mogli pobierać już nawet lekcje jazzu, a w czasie wojny gromadzić się na nielegalnych niedzielnych jam session w barze przy ulicy św. Sebastiana. Na spotkania z jazzem krakowscy artyści umawiali się również w Domu Kultury YMCA. Kiedy w 1949 roku go zamknięto, a granie muzyki jazzowej trafiło na listę czynności zabronionych, muzycy zaczęli spotykać się w prywatnych mieszkaniach i piwnicach.

Najbardziej znaną przestrzenią wymiany dźwięków i myśli w tzw. „czasie katakumb" było mieszkanie przy ulicy Stradom, należące do Witolda Kujawskiego, pioniera polskiego jazzu, odkrywcy talentu Krzysztofa Komedy. Spotykali się tam m.in. Jerzy Duduś Matuszkiewicz, Andrzej Kurylewicz i Andrzej Trzaskowski. 

Kolebka talentów 

Rozkwit muzyki jazzowej w Krakowie nastąpił w latach 50. - Niemal wszystkie najwybitniejsze osobistości polskiego jazzu albo wywodziły się z Krakowa, albo tutaj mieszkały. Na palcach jednej ręki można policzyć artystów, którzy nie przeżyli okresu krakowskiego. Jerzy Duduś Matuszkiewicz, Andrzej Trzaskowski, Andrzej Kurylewicz, Wanda Warska - to fundamentalne postaci w tworzeniu polskiego jazzu. Oni, wraz z innymi sławami dołączającymi w latach następnych, jak Jan Ptaszyn Wróblewski, Wojciech Karolak, Zbigniew Namysłowski, Andrzej Dąbrowski oraz rzesza znakomitych, ale mniej znanych muzyków, współtworzyli artystyczny klimat początków Piwnicy końca lat 50. - opowiada Witold Wnuk, dyrektor Summer Jazz Festivalu Kraków.

Obecność najważniejszych polskich artystów i artystek w Krakowie podkreśla też Małgorzata Jantos, radna Krakowa, miłośniczka jazzu i organizatorka wielu poświęconych mu wydarzeń, m.in. Krakowskich Zaduszek Jazzowych. - Wszyscy najsłynniejsi muzycy jazzowi zaczynali swoje kariery w Krakowie. Nie ma chyba artysty, który nie byłby związanym z naszym miastem. Kraków to kolebka - tutaj działają fundacje, które zajmują się promowaniem muzyki jazzowej, u nas odbywają się konkursy i festiwale jazzowe, m.in. najstarsze w Polsce Krakowskie Zaduszki Jazzowe - mówi.

Krakowskie Zaduszki Jazzowe - tu Leopold Tyrmand grał na fujarce 

Historia Zaduszek zaczęła się 2 listopada 1954 roku na sali gimnastycznej szkoły podstawowej przy ulicy Królowej Jadwigi w Krakowie. Leopold Tyrmand, słynny animator i popularyzator jazzu z Warszawy, zagrał wtedy na fujarce „Swanee River". Słuchali go m.in. Krzysztof Komeda, Andrzej Kurylewicz i Melomani Matuszkiewicza.

Rok później, z przyczyn organizacyjnych, spotkanie z jazzem przeniesiono do Zabrza, ale już od 1956 roku, po powstaniu Krakowskiego Jazz-Klubu „Helikon" przy ulicy św. Marka, który przejął nad nim opiekę, Krakowskie Zaduszki Jazzowe na stałe wpisały się w muzyczny harmonogram miasta. Do Krakowa zaczęli przyjeżdżać artyści z całego świata - podczas siódmej edycji, w 1960 roku, na scenie Filharmonii Krakowskiej wystąpił sam Stan Getz, amerykański saksofonista jazzowy. W 1968 roku z powodów politycznych „Helikon" zamknięto, a tym samym na dwa lata zawieszono oficjalne obchody imprezy. Nie ostudziło to zapału jazzmanów, którzy w tajemnicy przed władzą i tak organizowali koncerty. „Czasy katakumb" na moment powróciły…

Od 1970 roku Zaduszki odbywały się pod bezpieczną nazwą Krakowski Festiwal Jazzowy. W tym roku, między 27 a 30 października, przypada 66. edycja Zaduszek, która ma przywrócić imprezie dawny prestiż. Motywem przewodnim jest hasło #jazzdlawszystkich.

- Jak mówiła Nina Simone: „Jazz to nie tylko muzyka, a sposób życia, bycia i myślenia". Krakowianie znają ten festiwal, ale mamy marzenie, by muzyka jazzowa stała się jeszcze bardziej popularna, zwłaszcza wśród przedstawicieli młodego pokolenia - podkreśla Marek Stryszowski, dyrektor Krakowskich Zaduszek Jazzowych, saksofonista, wokalista, multiinstrumentalista, kompozytor, wieloletni członek grupy Laboratorium. W programie 66. edycji m.in.: koncert „Laboratorium po pięćdziesiątce" z udziałem tej słynnej grupy oraz gości specjalnych: Rasm Al-Mashana, Adama Bałdycha, Bernarda Maseli i Sławomira Bernego i „Krakowska Gala Jazzu w Słowaku, czyli Story of Polish Jazz - second edition" w hołdzie dla Jarosława Śmietany. 

Przepustka do świata jazzu 

Jesienią (a wcześniej zimą) miejsce w krakowskim kalendarzu jazzowym od 45 lat ma Międzynarodowy Festiwal i Konkurs Jazz Juniors, jeden z najstarszych przeglądów tego typu w Polsce. Podczas imprezy w Krakowie spotykają się najlepsi jazzmani z całego świata i artyści, którzy dopiero poszukują swojej muzycznej drogi, by razem przez kilka dni grać pod Wawelem szeroko rozumiany jazz.

Właśnie na Jazz Juniors triumfowali artyści, którzy dziś podbijają światowe sceny, m.in. Leszek Możdżer, Krzysztof Ścierański, Stanisław Słowiński, Paweł Kaczmarczyk, Aga Derlak, Piotr Orzechowski „Pianohooligan" czy Tomasz Chyła. Specjalnie na festiwal, lub by stanąć w szranki z polskimi artystami, do Krakowa przyjeżdżają artyści z całego świata. Tegoroczny, 45. Jazz Juniors, zakończył się 10 października. Konkurs wygrał bezkonkurencyjny Nagy Emma Quintet, którego frontmanką jest wokalistka Emma Nagy.

- Jury w składzie: Adam Pierończyk, Majid Bekkas i Jean-Paul Bourelly zakwalifikowało do finałów trzy zespoły z Polski oraz trzy zagraniczne: z Wielkiej Brytanii, Włoch i Węgier. Pierwszą nagrodę zdobyli bezkonkurencyjni Węgrzy. Każdy z sześciu finalistów zakończył jednak konkurs z jakimś wyjątkowym wyróżnieniem. Nawet Brytyjczycy, którym nie przypadła żadna z tych regulaminowych nagród, mogą się cieszyć dwoma zaproszeniami na zagraniczne festiwale od Rady Partnerów Międzynarodowych Jazz Juniors - komentuje Tomasz Handzlik, dyrektor Jazz Juniors. Bo festiwal to też platforma wymiany międzynarodowych kontaktów i trampolina do świata zagranicznego jazzu. 

Od 2006 do 2020 roku o podobnej porze odbywała się Krakowska Jesień Jazzowa. Dzięki staraniom Fundacji Dom Kultury Alchemia i klubu Alchemia w Krakowie wystąpili m.in. amerykański puzonista Steve Swell, szwedzki saksofonista Mars Gustaffson oraz amerykański kompozytor jazzowy i saksofonista Ken Vandermark. 

Starzy i Młodzi na jednej scenie 

Jazz w Krakowie odmienia się przez pory roku, dlatego wiosną nie mogłoby zabraknąć kolejnego festiwalu. Starzy i Młodzi, czyli jazz w Krakowie od 1995 roku daje Młodym, a zatem studentom i początkującym jazzmanom, możliwość konfrontacji z ze Starymi - prawdziwymi wygami. Zaproszeni na festiwal artyści od 26 lat udowadniają, że wiek nie ma znaczenia - najważniejsze jest wspólne muzykowanie. Dotychczas zagrały gwiazdy z zagranicy, m.in. Chick Corea, John McLaughlin, Kandance Spring, Dino Saluzzi, polscy artyści, tj. Joachim Mencel, Adam Bałdych, Dominik Wania czy Andrzej Jagodziński oraz studenci Krakowskiej Szkoły Jazzu i Muzyki Rozrywkowej. W tym roku festiwal wyjątkowo odbył się z końcem czerwca. 

Niedziela Nowoorleańska, czyli jazz wychodzi na ulice 

Latem miasto należy do Summer Jazz Festivalu Kraków, który kontynuuje historię jazzu w Piwnicy Pod Baranami. Co roku, na przełomie czerwca i lipca, rozpoczyna się największe święto jazzowe na południu Polski, a nawet Europy. Do Krakowa przyjeżdżają gwiazdy, koncerty odbywają się codziennie i to na kilku scenach. Ach, kto tu nie grał!

- Ożywiający całe miasto Summer Jazz Festival Kraków ściągnął tutaj największe sławy światowego jazzu, jak choćby koncertujących tu Herbiego Hancocka, Pata Metheny’ego czy Return to Forever - wylicza Piaskowski. Wśród gości SJFK można wymienić też Billa Evansa, Eddiego Gomeza, Nigela Kennedy’ego, Branforda Marsalisa i Billy’ego Cobhama oraz plejadę polskich artystów, m.in. Tomasza Stańkę, Wojciecha Karolaka, Adzika Sendeckiego, Urszulę Dudziak, Agę Zaryan, Marka Napiórkowskiego, Szymona Mikę, Pawła Kaczmarczyka i wielu innych. Tradycją festiwalu jest Niedziela Nowoorleańska, podczas której jazz dosłownie wychodzi na ulice - wszyscy: muzycy, publiczność i turyści zbierają się pod Barbakanem i ruszają na Paradę Nowoorleańską wokół Rynku. - To jedna z najbarwniejszych atrakcji festiwalu - podczas parady ulicami Starego Miasta, czy w kawiarnianych ogródkach rozsianych wokół krakowskiego rynku, można podziwiać zespoły grające jazz tradycyjny, m.in. Old Metropolitan Band, Boba Jazz Band czy uważany za najstarszą polską grupę grającą ten rodzaj muzyki synkopowanej - Jazz Band Ball Orchestra - opowiada pełnomocnik prezydenta. 

Krakowski Świat Wielkiej Muzyki 

Cracovia Music Agency z Witoldem Wnukiem na czele, której miasto zawdzięcza SJFK, jest pionierem w organizowaniu koncertów jazzowych w Krakowie. Dzięki niej miłośnicy jazzu mogą słuchać go nie tylko latem. Na zaproszenie agencji pod Wawel przyjechali m.in. legendarny basista i wokalista Richard Bona oraz wybitni pianiści, tj. Chick Corea i Alfredo Rodriguez, (cykl „Świat Wielkiej Muzyki"), amerykańska wokalistka Karen Edwards, legenda polskiej trąbki Tomasz Stańko (Solo Duo Trio) czy amerykański wirtuoz gitary Al Di Meola. 

Koncerty gwiazd są organizowane w dużych salach, tj. ICE Kraków czy Nowohuckie Centrum Kultury, ale to dostępność mniejszych klubów zaprzyjaźnionych z jazzem sprawia, że w stolicy Małopolski słychać go niemal codziennie. - Kraków to legendarne kluby: Helikon czy U Muniaka przy ulicy Floriańskiej, gdzie wychowało się kilka pokoleń młodych jazzmanów. Dalej Harris Piano Jazz Bar, Piec Art Acoustic Jazz Club czy Piwnica pod Baranami i Klub Pod Jaszczurami, miejsce, w którym zwłaszcza w latach 70. i 80. ubiegłego wieku występowała cała czołówka polskiego jazzu podczas festiwali, cyklicznych koncertów czy spontanicznych jam session - wylicza Piaskowski. 

Dyrektor Wnuk precyzuje: - W mieście działają trzy kluby stricte jazzowe, które są czynne przez cały rok - chyba tylko za wyjątkiem Wigilii - oraz kilkanaście innych grających regularnie muzykę jazzową. Większość z nich jest zlokalizowanych w pobliżu Starego Miasta i Kazimierza, co oznacza, że w ciągu godziny można odwiedzić nawet sześć klubów jazzowych! Żadne inne miasto w Europie nie może pochwalić się takim zapleczem klubowym.

Przykład? Harris Piano Jazz Bar, który na jazzowej mapie Krakowa pojawił się w 1997 roku, regularnie znajduje się na podium miesięcznika "Jazz Forum" w kategorii Klub roku. Zdaniem brytyjskiego "The Guardian" to jeden z dziesięciu najlepszych klubów w Europie. Na scenie Harris Piano Jazz Baru występowali najważniejsi polscy muzycy jazzowi - od legendarnych artystów, tj. Jan Ptaszyn Wróblewski, Wojciech Karolak, Janusz Muniak czy Krzysztof Ścierański, przez przedstawicieli średniego pokolenia z Adamem Bałdychem, Piotrem Schmidtem czy Markiem Napiórkowskim na czele, po jazzową młodzież w postaci Pianohooligana, Kuby Płużka czy Szymona Miki. W klubie zagrało też wielu gości z zagranicy, m.in. Mike Stern, Art Farmer, Garry Bartz, Andy McKee czy Karen Edwards. 

Wydział Interpretacji Jazzowej 

Piaskowski podkreśla, że jazz ma w Krakowie wiele centrów. - W ostatnich latach dynamicznie wkracza do gry Dworek Białoprądnicki ze studiem nagrań im. Tadeusza Nalepy, wielkim świętem środowiska jazzowego jest Krakowska Noc Jazzu. Jako miasto wspieramy wszystkie te fenomeny, talenty, wydarzenia - świadomi wagi tego dziedzictwa muzycznego Krakowa i wspólnej odpowiedzialności za rozwój sektora jazzu i jego tradycji. Ucieszyła mnie niedawno informacja, że na Akademii Muzycznej w Krakowie uruchomiony zostanie Wydział Interpretacji Jazzowej. To jeszcze bardziej pozwoli łączyć fenomen żywiołowego festiwalowego grania, klubowych jam sessions i jazzowych nagród z edukacją muzyczną na najwyższym poziomie. Małgorzata Jantos podkreśla: - Kraków jest stolicą polskiego jazzu i koniec. Dla mnie to bardzo ważny obszar kultury, który pielęgnuję i wspieram, jak tylko mogę.

Niedziela NowoorleańskaNiedziela Nowoorleańska Fot. Jakub Ociepa / Agencja Gazeta

Powrót do korzeni 

Dyrektor Wnuk podkreśla też niezwykłą atmosferę panującą w mieście. - W Krakowie albo w pobliżu mieszka ok. 400 artystów i artystek jazzowych. Muzycy spotykają się, grają, integrują z publicznością, tworzą niepowtarzalną społeczność. Przyjeżdża do nas też wielu artystów ze Śląska - poza NOSPR-em nie ma tam dużego ośrodka jazzowego i tradycji na miarę tej krakowskiej. Dlatego muzycy związani z Wydziałem Jazzu i Muzyki Rozrywkowej w Katowicach chętnie grają w krakowskich klubach. 

Prestiż miasta jako stolicy jazzu podnosi, paradoksalnie, słaba kondycja festiwali jazzowych na świecie. - Po pandemii wiele z nich zniknęło. W Krakowie jazz ma się znakomicie, festiwale nadal przyciągają utalentowanych muzyków i wierną publiczność. Poza tym, miasto jest ostoją tradycyjnego, konserwatywnego jazzu, który wyrósł z bluesa, marszów nowoorleańskich, „murzyńskiej muzyki". W niewielu ośrodkach publiczność ma szansę posłuchania starego, dobrego jazzu, który działa na melomanów jak magnes - zaznacza Wnuk. 

Kraków to nie tylko festiwale jazzowe, ale też prestiżowe konkursy upamiętniające związanych z miastem legendarnych muzyków. Poza wspomnianym konkursem Jazz Juniors, co roku na zmianę odbywa się Międzynarodowy Jazzowy Konkurs Skrzypcowy im. Zbigniewa Seiferta (pierwsza edycja w 2014 roku) oraz Międzynarodowy Jazzowy Konkurs Gitarowy im. Jarka Śmietany (od 2015 roku). Za miesiąc, między 18 a 20 listopada, o tytuł najlepszego gitarzysty jazzowego będą walczyć muzycy z całego świata. - Już dziś zgłosiło się ponad 20 uczestników z 10 krajów. Zapisy trwają do 25 października - informuje Wnuk. Konkursowi będzie towarzyszyć koncert galowy „Memory of Jarek Śmietana" w Filharmonii Krakowskiej, którego gwiazdą będzie Stanisław Soyka oraz niemiecki gitarzysta Giovanni Weiss. 

TestTest Materiały organizatorów

Wielki Test Wiedzy o Kulturze Krakowa 1990-2021

Jak się zapisać na Wielki Test Wiedzy o Kulturze Krakowa? Ci, którzy nie zdążą zapisać się przez internet (na krakow.wyborcza.pl), mogą to jeszcze zrobić przed testem – wystarczy przyjść w sobotę od godz. 9 do teatru im. Słowackiego na pl. św. Ducha 1 i na miejscu wypełnić formularz (zapisy są bezpłatne). Uczestnikiem może być każdy, kto ukończył 16. rok życia.

Zabawę rozpoczniemy o godz. 10. Każdy z uczestników dostanie test z 60 pytaniami zamkniętymi. Do wyboru będą cztery odpowiedzi – tylko jedna jest prawdziwa. W puli nagród mamy 3500 złotych, a także bilety do teatru.

Zwycięzców poznamy w sobotę około godz. 13, a test z odpowiedziami opublikujemy na krakow.wyborcza.pl tego samego dnia o godz. 17.

Współorganizatorem testu jest Gmina Miejska Kraków, a naszym partnerem Teatr im. Juliusza Słowackiego.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.