Niemal 1000 kilometrów z północy na południe Polski przebiegnie drużyna krakowskiego ultramaratończyka Szymona Makucha w "Biegu po emocje". Biegacze chcą zebrać 50 tysięcy na mieszkanie dla niepełnosprawnej Basi Turek. Start w poniedziałek w Suwałkach, meta 22 lipca w Krakowie.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

To druga edycja „Biegu po emocje" oraz trzeci długodystansowy bieg charytatywny, którego podejmie się Szymon Makuch. Krakowski ultramaratończyk biega od kilku lat. Pierwszy maraton ukończył w 2013 roku w Reykjaviku. Długo utrzymywał, że 42,195 km to jego optymalny dystans. - Ultramaratony uważałem za bzdurę - bo po co tak się męczyć? Ale zmieniłem zdanie i w ubiegłym roku zapisałem się na Bieg Rzeźnika (80 km), w którym razem z koleżanką zajęliśmy 11. miejsce - wspominał wówczas Makuch w rozmowie z "Wyborczą".

Przebiegł całą Islandię

Rzeźnik sprawił, że biegacz z Krakowa połknął długodystansowego bakcyla. Postanowił, że wysiłek fizyczny połączy z pomocą dla tych, którzy sami biegać nie mogą. W 2019 roku Makuch przebiegł Islandię z północy na południe. Ponad 600 km przebiegł dla chorego na zanik mięśni 15-letniego Kacpra Turaczyka. Na leczenie chłopca zebrał ponad 30 tys. złotych.

Rok później razem z przyjaciółmi biegacz zorganizował, a potem przebiegł „Bieg po emocje", czyli 780 km z Helu do Krakowa dla niepełnosprawnego Łukasza Daty. Niestety, podczas biegu nabawił się kontuzji i musiał przerwać wyzwanie, ale wtedy na trasę wbiegli żona, siostra oraz przyjaciel Szymona i wspólnymi siłami dotarli do mety. Internauci wsparli Łukasza kwotą ponad 40 tys. złotych.

Maraton do samodzielności

W tym roku „Biegiem po emocje" sportowcy chcą pomóc Basi Turek, która choć sama bardzo by chciała, biegać nie może. Mówi o sobie: - Z wykształcenia jestem pedagogiem i coachem. Zamiast biegać, poruszam się na wózku. Staram się prowadzić aktywne życie i robić wszystko to, na co pozwala mi moja niepełnosprawność, a nawet więcej.

Biegacze założyli, że zbiorą 50 tys. zł. Ta kwota umożliwi Basi zakup własnego mieszkania. - Basia porusza się na wózku od urodzenia z powodu dwukrotnego błędu lekarskiego i jest całkowicie zależna od innych osób. Rano ktoś musi pomagać jej wstać, potem dostać się do łazienki… Mimo tego jest osobą niezwykle aktywną i inspirującą - napisała książkę „Pełnymi garściami", gdzie dokładnie opisuje swoje niesamowite życie. Prowadzi warsztaty, szkolenia, wykłady i podróżuje zarówno po całym świecie, jak i po Polsce. Naszym biegiem chcemy pomóc Basi w jej maratonie do samodzielności. Nie ma bata, będzie chata! - podkreśla drużyna „Biegu po emocje". 

Dla Basi pobiegnie czwórka ultramaratończyków: oprócz Szymona Makucha, jego żona Oksana, siostra Aleksandra i przyjaciel Jakub Guzik. Sportowcy zaplanowali, że przebiegną niemal 1000 km w 10 dni. - Codziennie będziemy pokonywać ok. 100 km, z czego dziewczyny pobiegną po ok. 20 km, Jakub ok. 10, a ja postaram się przebiec ok. 50 km. Nie trzymamy się jednak kurczowo tych dystansów. Najważniejsze, by każdego dnia przebiec łącznie 100 km. 

Dołącz do „Biegu po emocje"!

Biegacze wystartują w poniedziałek nad ranem z Suwałk. Trasa będzie wiodła m.in. przez Goniądz, Supraśl, Hajnówkę, Janów Podlaski, Włodawę, Krasnystaw, Biłgoraj, Tarnobrzeg i Opatowiec. Do biegu można dołączyć i to na trzy sposoby: przebiegając fragment oryginalnej trasy razem z drużyną albo w innym terminie (byleby wtedy oznaczyć „Bieg po emocje" na Instagramie, tak by relacja ze zmagań mogła trafić do jak największej liczby ludzi), pokonując swoją ulubioną trasę w pobliżu miejsca zamieszkania (również konieczny jest znacznik na Instagramie) lub wpłacając dowolną kwotę na zrzutkę dla Basi. W zamian za włączenie się wspierający będą mogli otrzymać gadżety od sponsorów i partnerów biegu. 

Uczestnicy Biegu po emocje
Uczestnicy Biegu po emocje  materiały prasowe

Wielki finał biegu na dachu Hali Cracovia 

Drużyna zachęca, by dołączyć do biegu przede wszystkim 22 lipca, czyli w dniu, w którym zaplanowany jest wielki finał. - Będziemy wbiegać do Krakowa od strony wałów wiślanych w Nowej Hucie, zresztą razem z Basią. Zapraszamy na metę jak największą liczbę kibiców! - zachęca Makuch.

Finał „Biegu po emocje" odbędzie się na dachu Hali Cracovia Centrum Sportu Niepełnosprawnych (al. Focha 40).

„Bieg po emocje" wystartuje 12 lipca. Trasę można śledzić na stronie biegpoemocje.pl. Zrzutkę dla Basi znajdziemy na stronie zrzutka.pl (Chata dla Basi!)

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Jestem z wami!! Tego dystansu przebiec nie mogę, ale każdy przejechany km na rowerze Wam dedykuję!!!!Trzymam kciuki!!
    już oceniałe(a)ś
    2
    0