W głosowaniu na wyzwania dla Krakowa i Małopolski nasi czytelnicy najchętniej wskazują cele związane z ekologią. Ale w grze pozostają premetro i rozwój kolei.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Trwa głosowanie w naszym plebiscycie Supermiasta i Superregiony 2040. Na razie najwięcej osób wybrało wyzwanie "Zielony Kraków", czyli miasto z nowymi parkami, również tymi o rozmiarach XXL, z nowymi zalesionymi terenami, ale też miasto stosujące przyjazne dla środowiska rozwiązania, np. korzystające z odnawialnych źródeł energii czy potrafiące dobrze gospodarować wodą.

Na drugim miejscu plasuje się hasło "Nowoczesne Premetro" – szybki, częściowo podziemny transport zbiorowy. I jeszcze trzecie miejsce: hasło "Rowerem po mieście", czyli rozbudowa sieci tras dla rowerzystów.

Powietrze i kolej

W plebiscycie małopolskim najpopularniejsze jest wyzwanie "Małopolska bez smogu". To nie dziwi, bo region ma wciąż przed sobą zadania, które udało się już zrealizować w Krakowie, czyli m.in. wymianę przestarzałych kopciuchów na nowoczesne źródła ogrzewania. Na razie powietrze w Krakowie jest w sezonie grzewczym lepsze niż w gminach wokół czy nawet w uzdrowiskach, ale liczymy, że znacznie wcześniej niż w 2040 roku wszyscy w Małopolsce będziemy oddychać pełną piersią.

Drugie w kolejności wyzwanie regionalne, na które padło najwięcej głosów to „Kolej przede wszystkim”. Rozwój połączeń kolejowych to nie tylko walka z wykluczeniem komunikacyjnym i sposób na podniesienie jakości życia, ale też inwestycja w ekologiczny transport. Warto też zauważyć, że na trzecim miejscu znajduje się hasło „Otwarta Małopolska”. Pod nim kryje się nie tylko postulat wycofania się z rezolucji przeciw LGBT, ale też uczynienie z naszego regionu miejsca otwartego i przyjaznego dla wszystkich – cudzoziemców, seniorów, osób z niepełnosprawnościami.

Supermiasta
CZYTAJ WIĘCEJ

Głosuj w plebiscycie!

Nasze głosowanie wciąż trwa – głosy można oddawać do 3 maja (wybrać można tylko jedno wyzwanie krakowskie i jedno małopolskie). 7 maja przedstawimy wyniki – siedem najważniejszych wyzwań dla miasta i regionu. Warto głosować, bo to szansa na otrzymanie darmowej prenumeraty na osiem tygodni.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Powtórzę. Konkurs jest opłacony przez UMK. I jest fajny ale ...zacznijmy poważną debatę. Musi być plan zagospodarowania CAŁEGO miasta, ustalone kształty dzielnic, plany infrastruktury dla przyszłych mieszkańców, wyznaczone miejsca dla żłobków, przedszkoli, basenów, tramwajów, scieżki rowerowe, drogi itp A w Krakowie wszystko jest z drugiej strony. Najpierw gigantyczne para-osiedla vide Złocień, Avia a potem łatanie dziur namiastkami infrastruktury. Kraków Majchrowskiego to wielka stagnacja z najtańszą turystyką jako motorem napędowym. Ta turystyka nie wróci. Czas rozpocząć nie konkursy ale realną dyskusje z architektami, deweloperami, mieszkańcami, politykami, samorządowcami jak Kraków ma wyglądać. Bo od pobożnożyczeniowych konkursów (które są formą laurki płaconą przez UMK) prawdziwych zmian nie bedzie.Od klikania w konkursie miasto sie nie zmieni
    już oceniałe(a)ś
    3
    0
    To Supermiasto ze swoimi superzarzadami nie potrafiło nawet dokończyć Superścieżki. Ale temat jest superzapchajdziurą, ktora skutecznie odwraca uwagę problemów, które tu przytoczyliście.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Bohomazy na murach. Oto realny problem Krakowa. Historyczne, zabytkowe budynki niszczone są w kilka tygodni lub najdalej kilka miesięcy. Artykuł o wielkich , wielomiliardowych inwestycjach, a prostej rzeczy nie można załatwic i wyeliminowac wandalizmu. Jak wyglądają zabytkowe ulice miasta oszpecone w każdym calu przez wandali.?
    @buchlov
    dodatkowo brud na chodnikach i jezdniach, dziury w tychże również , zieleni jak na lekarstwo. To miasto się stacza wszystko jest robione pod deweloperów i budowniczych biurowców a mieszkańcy na szarym końcu. Mam nadzieję że w niedługim czasie przyjmą Ukrainę do UE i większość tych korporacji tam się przeniesie a tu będą świecić pustkami te tysiące m2 biur i wyniesie się stąd towarzystwo z Podkarpacia.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0