Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

To, jak bardzo zmienia się Kraków, najlepiej widać po mapach. Lubię je porównywać. Na tych sprzed dwóch dekad nie ma mnóstwa ulic czy obiektów, bez których dziś nie wyobrażamy sobie funkcjonowania miasta, np. centrum kongresowego czy mostu Kotlarskiego prowadzącego na rozwijające się Zabłocie. Jeszcze 20 lat temu nazywano go mostem donikąd…

Na dzisiejszych mapach nie widać inwestycji, które obecnie opisujemy na łamach „Wyborczej”, np. Centrum Muzyki czy tramwaju do S7 na Rybitwach. Co więcej, wiele z dzisiejszych map Krakowa nie obejmuje nawet terenów, na których nowe przedsięwzięcia są planowane – brak np. Przylasku Rusieckiego, objętego projektem Nowa Huta Przyszłości.

Mapa Krakowa wciąż jednak poszerza się, konieczne są więc nowe rozwiązania komunikacyjne. I jak bumerang wraca pytanie: metro czy tramwaj, choć nowoczesne technologie wskazują na możliwość stworzenia lekkiego premetra korzystającego z obu systemów.

W Krakowie przybywa też mieszkańców – dziś mówi się o blisko milionie użytkowników miasta, łącznie z osobami pracującymi w Krakowie, studentami i turystami.

Turystyczne mapy to zresztą też wskaźnik, jak pączkuje samo centrum Krakowa – kiedyś kończyły się na Plantach, potem sięgnęły Kazimierza, teraz poszerzają się o Podgórze i Zabłocie. To, jak uczynić Kraków miastem przyjaznym dla turystów, ale nie zadeptanym przez nich, to też jedno z wyzwań dla miasta.

W czasie, gdy Kraków stał się turystyczną mekką, wielu krakowian wyprowadziło się do podmiejskich gmin, stąd coraz częściej mowa o stworzeniu Metropolii Kraków. Już teraz jestem ciekawa, jak będzie wyglądać jej mapa z Zielonkami, Wieliczką, Zabierzowem? I liniami tramwajowymi, dla których przeszkoda nie są granice miasta.

Pandemia nauczyła nas mikrowycieczek – pod Kraków albo trochę dalej po różnych miejscach Małopolski. Podczas tych wyjazdów uwiera nas zakopianka ze szpetnymi reklamami i niebezpiecznymi zakrętami, brakuje połączeń kolejowych, bo przecież nie wszędzie trzeba jechać samochodem. W Zakopanem boli widok np. spalonej willi, w której być może powstanie kiedyś betonowy hotelowy klocek.

Dlatego w naszym plebiscycie poddajemy pod głosowanie nie tylko 12 wyzwań dla Krakowa, ale również 12 wyzwań dla regionu. Oprócz tych inwestycyjnych mamy też wyzwania dotyczące jakości życia – czystego powietrza, nowych parków, przyrody tatrzańskiej, jakości przestrzeni publicznych, służby zdrowia czy programów wspierających wszystkie grupy mieszkańców: seniorów, rodziców z dziećmi, osób z niepełnosprawnościami czy cudzoziemców. Bo bez tego wszystkiego na nic nam nowe drogi czy sale koncertowe.

Jak może zmienić się Małopolska przez 20 lat? Wyzwania dla regionu [PLEBISCYT]

Wszystkie wyzwania są ważne, zachęcamy jednak Państwa do wybrania najważniejszego z nich. Głosować można na jedno krakowskie i jedno małopolskie wyzwanie. Utworzymy z nich listę siedmiu najważniejszych dla miasta i regionu.

Wyzwania dla Krakowa

1. Nowoczesne (Pre)Metro. System szybkiej komunikacji szynowej. Budowa tuneli pod centrum miasta.

Marzenia o metrze w Krakowie mają co najmniej kilkadziesiąt lat. O tym, że wciąż są żywe, świadczy głosowanie w referendum w 2014 roku, w którym ponad połowa krakowian opowiedziała się za jego budową. Miasto zleciło więc przygotowanie tzw. studium wykonalności dot. szybkiego transportu szynowego w mieście. Jego efekty mają być oficjalnie znane w maju lub w czerwcu, ale w mieście od dawna mówi się, że najlepszy dla Krakowa byłby nowoczesny system premetra, łączącego cechy klasycznego metra i tramwaju. Lekkie wagony premetra korzystałyby z podziemnych tuneli pod śródmieściem, natomiast po obrzeżach mknęłyby po naziemnych torowiskach. Mogłyby też korzystać z sieci tramwajowej. Inwestycja w podziemny, szybki transport (bez względu na to, czy w klasyczne metro, czy premetro) to działania rozpisane na lata – dla Krakowa to jednak perspektywa realna finansowo ze względu na kolejną perspektywę unijną. I konieczna, bo bez podziemnych tuneli Kraków utonie w korkach.

2. Zielony Kraków. Z parkami, lasami. Przyjazny naturze. Inwestujący w odnawialne źródła energii

Zielony Kraków przyjazny mieszkańcom i naturze to bez wątpienia jedno z najważniejszych wyzwań. Świadczą o tym wyniki naszego ubiegłorocznego plebiscytu Supermiasta, w którym za największe osiągnięcie ostatnich 30 lat krakowianie wybrali skuteczną walkę ze smogiem. Dziś w mieście obowiązuje zakaz palenia węglem i drewnem, coraz mniej mamy też w sezonie grzewczym dni ze smogiem. Powstało wiele nowych parków, ogrodów społecznych, kwietnych łąk. Kraków jest coraz bardziej eko. Ale przed nami kolejne wyzwania. Potrzebne są parki XXL – jeden z nich powstanie przy Lesie Witkowickim i dolinie Prądnika, kolejny na Zakrzówku i przy Skałkach Twardowskiego, tworzone są też Planty Podgórskie, czyli obwarzanek połączonych ze sobą parków na południowym zachodzie Krakowa. Już dziś trzeba kupować tereny pod kolejne parki. Osobny temat to troska o tzw. czwartą przyrodę, czyli dziką roślinność, również tę, która bez ingerencji człowieka odradza się na terenach poprzemysłowych (pytanie: co zrobimy z terenem kamieniołomu Liban). Niezwykle ważne są też proekologiczne działania samorządu – m.in. korzystanie z odnawialnych źródeł energii, montaż paneli fotowoltaicznych na budynkach miejskich, odpowiednia gospodarka wodą itp.

3. Wesoła na nowo. Dzielnica w historycznym centrum, projektowana z uwzględnieniem opinii mieszkańców.

W historycznych miastach rzadko zdarza się taka okazja jak teraz w Krakowie: możliwość urządzenia na nowo dzielnicy w centrum. To możliwe, bo miasto kupiło 9 hektarów przy ul. Kopernika od Szpitala Uniwersyteckiego. Gmina zapłaciła za to 280 mln zł, które ma spłacić w 10 ratach. To bardzo ważny teren w skali całego miasta – konsultacje społeczne pokazały, że krakowianie chcą, by Wesoła była ogólnodostępnym, zielonym terenem z instytucjami kultury, a także placówkami integrującymi różne grupy wiekowe.

Do zagospodarowania Wesołej powołano spółkę Agencja Rozwoju Miasta Krakowa, która już przygotowała wstępną koncepcję wykorzystania okazałych poszpitalnych gmachów, a także terenów między nimi. Wesoła ma być zielona (powstaną nowe tereny rekreacyjne, a także ogrody renesansowe), a także elegancka – do budynków mają się wprowadzić prestiżowe instytucje (w jednym z nich powstanie siedziba Biblioteki Kraków).

4. Metropolia Krakowska. Współpraca z ościennymi gminami – transport, powietrze, dodatkowe pieniądze.

Mieszkańcy podkrakowskich gmin przyjeżdżają do Krakowa do pracy czy szkół, krakowianie coraz częściej wyprowadzają się pod miasto. Choć na mapach są granice, w rzeczywistości Kraków i otaczający go obwarzanek gmin coraz bardziej stapiają się w całość. Wiele działań trzeba prowadzić wspólnie – w Krakowie nie będzie czystego powietrza, jeśli miejscowości wokół będą spowite smogiem. Podobnie komunikacja – nie będzie efektywna, jeśli będzie dojeżdżać tylko do granic gmin. Współpraca trwa od lat, ale integracja powinna być ściślejsza, również dlatego, że może nam dać dodatkowe pieniądze. W Sejmie ruszyły już prace nad ustawą o Metropolii Krakowskiej. Gdyby powstała, na wspólne działania dostalibyśmy dodatkowe 5 proc. podatku zebranego od mieszkańców gmin Metropolii. W przypadku Krakowa i ościennych samorządów byłoby to od 300 do 500 mln zł rocznie.

5. Rowerem po mieście. Rozbudowa sieci ścieżek rowerowych, nowe kładki i trasy wzdłuż rzek.

Dziś tylko połowa mieszkańców Krakowa może komfortową drogą dojechać do centrum na rowerze. Trzeba to zmienić! W referendum w 2014 roku ponad 80 proc. krakowian opowiedziało się za rozbudową infrastruktury rowerowej. Ta następuje, choć nie tak szybko jak chcieliby rowerzyści – przez ostatnie 5 lat powstało prawie 100 km nowych tras (nie tylko ścieżki rowerowe, ale też pasy rowerowe, kontrapasy czy chodniki z dopuszczonym ruchem rowerowym). Oddano też prawie 5-kilometrową kładkę pieszo-rowerową na ul. Kamieńskiego

Pandemia wymusiła jeszcze większe otwarcie się miasta na rowerzystów. Na ulicach w centrum, np. Dietla czy Grzegórzeckiej, utworzono drogi dla rowerów (DDR-y) lub pasy rowerowe – przybyło 7 kilometrów infrastruktury rowerowej.

Wyzwaniem na najbliższe lata jest budowa bezpiecznych tras rowerowych, łączących dzielnice, parki, obiekty użyteczności publicznej, oraz tworzenie zadaszonych parkingów rowerowych. A także inwestycje w rower publiczny, w tym elektryczny.

Kolejne wyzwanie to jazda rowerem wzdłuż krakowskich rzek. Kraków ma projekt „Wisła Łączy”, który zakłada przedłużenie ścieżek rowerowych nad Wisłą, a także budowę ścieżek nad dopływami Wisły: nad Wilgą, Rudawą, Białuchą czy Dłubnią. To kosztowne przedsięwzięcie, wymaga wykupu mnóstwa działek, ale realne.

6. Uczelnie i biznes. Kraków liderem usług biznesowych, inwestuje w talenty i technologie.

Kraków przestał już być miastem typowego outsourcingu. Do Azji przeniosły się centra najprostszych usług typu call center czy wypełnianie faktur, w ich miejsce pojawiły się firmy specjalizujące się w branży badawczo-rozwojowej, zajmujące się np. autonomicznymi samochodami czy sztuczną inteligencją. Cały sektor usług biznesowych rośnie w mieście średnio o 20 proc. każdego roku, a Kraków wciąż jest w czołówkach rankingów na najlepsze lokalizacje dla firm obsługujących globalne biznesy.

Wyzwaniem jest zapraszanie do Krakowa inwestorów z najwyższej półki, by otwierali u nas centra badawcze i laboratoria. Chodzi nam o parki technologiczne, a nie o rzędy biurowców. Miasto musi być w kontakcie z firmami z Kalifornii, Korei, Japonii, Izraela i innych miejsc skupiających inwestorów z najwyższych technologii. Tym firmom trzeba zapewnić tereny do inwestycji. I oczywiście tworzyć dobrą atmosferę dla ich działalności.

Uczelnie muszą – jak to robią czołowe uniwersytety świata – współpracować z technologicznymi firmami, ściągać studentów nie tylko z całej Polski, ale też z zagranicy, bo dla inwestorów Kraków jest atrakcyjny przede wszystkim ze względu na liczbę dobrze wykształconych, zdolnych absolwentów uczelni. Firmy potrafią zresztą sprawnie wyławiać i zatrzymywać talenty.

7. Kraków dla artystów. Granty, stypendia, tworzenie twórczej atmosfery, wsparcie instytucji kultury.

Kraków zawsze miał ambicje być miastem kultury: festiwale, imprezy, koncerty, wystawy. Kultura miała być też czymś, co odwróci trend masowej turystyki i sprowadzi do miasta turystę otwartego na kulturę, uczestnika wydarzeń artystycznych. Pandemia pokazała jednak, że czas wielkich festiwali już się skończył. Czas postawić na to, by miasto stało się przyjazne artystom. Chodzi o stworzenie atmosfery, dzięki której do Krakowa ściągaliby okresowo lub na stałe artyści, którzy pod Wawelem znajdą twórcze miejsca i klimat sprzyjający kreatywności. Warto pomyśleć o systemowym wsparciu artystów z różnych dziedzin sztuki (granty, stypendia, ulgi, nagrody).

Atutem miasta jest też dziedzictwo kulturowe. Kraków od 1978 roku znajduje się na pierwszej Liście światowego dziedzictwa UNESCO. To marka, która wzmacnia Kraków jako miasto kultury i miejsce przyjazne artystom. O ten niezwykły potencjał trzeba dbać i go rozwijać. Choćby poprzez wykorzystanie potencjału placówek kulturalnych.

8. Nowa Huta Przyszłości. Centra technologiczne i logistyczne. Nowe miejsca pracy. Przestrzenie rekreacyjne.

Nowa Huta Przyszłości – tak nazywa się oficjalnie miejski projekt, który ma zmienić północno-wschodnią część Krakowa. W naszym wyzwaniu patrzymy jednak szerzej na te plany – liczymy, że pociągną rozwój Krakowa w najbliższych dekadach, dadzą nowe miejsca pracy, a także podniosą jakość życia w samej Nowej Hucie.

Nowa Huta Przyszłości określana jest jako jeden z największych projektów inwestycyjnych w Europie. Na dzisiejszych ugorach Ruszczy czy Branic mają powstać w przyszłości: centrum logistyczne, park technologiczny, miejsce dla wielkich wydarzeń kulturalnych tzw. Błonia 2.0, a także część mieszkaniowa oraz rekreacyjna z geotermalnymi źródłami. By to wszystko się udało, nie wystarczą tylko projekty, potrzebne są inwestycje publiczne (w drogi i kolej), a także mądra współpraca miasta z inwestorami i mieszkańcami – by nie powstała dzielnica widmo w polach.

Z tego rozłożonego na lata projektu na razie modernizowana już jest ulica Igołomska, prawie gotowe jest kąpielisku w Przylasku Rusieckim z plażą, centrum sportów wodnych, zapleczem sanitarnym. Za kilka lat obok otworzy swe podwoje skansen z zabytkowymi wiejskimi budynkami z okolic Krakowa, powstanie też Park Rzeczny wokgół tutejszych kilkunastu zbiorników.

Być może więc w przyszłości na wschód Krakowa zaczniemy jeździć nie tylko do pracy, ale by wypocząć, a sama stara Nowa Huta przesunie się na mapie optycznie bliżej historycznego centrum.

9. Zrównoważona turystyka. Kraków przyjazny turystom, nie zadeptany przez nich. Regulacja wynajmu.

Ostatnie lata to niezwykła eksplozja turystycznej popularności Krakowa. Korzyści to m.in. międzynarodowa sława miasta, a także pieniądze zostawiane przez turystów (w 2019 roku 7,5 mld zł). Ale masowa turystyka ma też ciemne strony, np.: wyludnianie się centrum, masowe zamienianie kamienic na hotele i apartamenty na wynajem, wzrost cen nieruchomości, hałas. Centrum Krakowa zaczęło w pewnym momencie przypominać Disneyland dla turystów, pełen knajp dla przyjezdnych, sklepów z pamiątkami.

Pandemia przerwała te procesy, zatrzymała turystykę, doprowadziła do problemów finansowych w całej branży turystycznej. Przed Krakowem postawiła zadanie: jak odbudować turystykę w duchu zrównoważonego rozwoju. Na pewno trzeba uregulować rynek najmu krótkoterminowego, choć tu potrzebne są zarówno przepisy w skali europejskiej, jak i ogólnopolskiej, a także kontrole w samym Krakowie. Na pewno warto „rozpraszać ruch turystyczny” – trzeba robić wszystko, by przyjezdni zastawali na dłużej i poznawali więcej niż tylko Wawel, Rynek i Kazimierz. Mogą np. pojechać rowerem do Tyńca czy zwiedzić starą Nowa Hutę. Wiele miast wysyła do turystów komunikat: czuj się jak w domu i szanuj nasze miasto jak własne. To też wskazówka dla Krakowa.

10. Kolej aglomeracyjna. Więcej przystanków kolejowych, integracja z komunikacją miejską.

Wielokrotnie tańsza niż metro, a na wielu odcinkach równie efektywna. Również w Krakowie Szybka Kolej Aglomeracyjna może pełnić (i już zaczyna to robić) rolę szybkiego i ekologicznego transportu miejskiego i międzygminnego. Dziś mamy trzy linie SKA i wiemy, jak szybko można dojechać np. do Dworca Głównego z Wieliczki czy z lotniska w Balicach. Ale to dopiero początek budowy całego systemu. By był efektywny, na obecnych i przyszłych liniach muszą powstać na terenie Krakowa przystanki kolejowe z parkingami, połączone z komunikacją miejską. Kraków chce je budować – na Prądniku Czerwonym (najszybciej), w rejonie Branic, Luboczy, na os. Piastów. Rozważane są też przystanki na Żabińcu, Prądniku Białym (linia do nowej Huty).

Ze studium wykonalności dla Szybkiej Kolei Aglomeracyjnej w Krakowie wynika, że najbardziej opłacalna ekonomicznie linia to ta z lotniska w Balicach do Nowej Huty Przyszłości. Miałaby 26 kilometrów i 15 przystanków – można by np. wsiąść w Bronowicach czy w Łobzowie i wysiąść na Prądniku Białym czy Czerwonym. Ale Kraków ma też dwie obwodnice kolejowe: tzw. Dużą Obwodową (potencjalne przystanki: Grębałów czy Przylasek Rusiecki) oraz tzw. Małą Obwodową (możliwe przystanki: Dekerta, al. Pokoju, Pilotów, 29 Listopada). Jest też linia kolejowa do Łęgu, która mogłaby ułatwić dotarcie do centrum targowego Expo Kraków. Budowanie kolejowego systemu jest warte wysiłku, ale niełatwe, bo finalny efekt zależy nie tylko od miasta, ale też województwa oraz PKP.

11. Koniec z chaosem przestrzennym. Plany miejscowe, lepsza jakość architektury, walka z bazgrołami.

Chaos przestrzenny Krakowa to niewątpliwie jedna z największych porażek ostatnich 30 lat. Powstające bez spójnej wizji urbanistycznej, pod dyktando deweloperów osiedla – sypialnie, bez infrastruktury dla mieszkańców, bez miejsca na zieleń szpecą miasto i utrudniają życie krakowianom. Nie wszystko da się naprawić – na istniejących osiedlach trzeba jednak walczyć o tworzenie przestrzeni wspólnych i ich jakość oraz o nowe tereny zielone. A na nowych osiedlach nie popełniać błędów z przeszłości. Trzeba też skończyć z grodzeniem osiedli. Ważne jest przyśpieszenie tworzenia miejscowych planów przestrzennych i prowadzenie konsultacji z mieszkańcami przy planowaniu nowych dzielnic czy rewitalizowaniu dotychczasowych. Na pewno wyzwaniem jest zagospodarowanie terenów pod estakadami na Grzegórzkach, choć tu konieczne będzie znalezienie kompromisu ze stroną kolejową, która jest właścicielem gruntów. Warto też obejmować uchwałami o Parku Kulturowym kolejne dzielnice, bo rozwiązanie to sprawdziło się na terenie Starego Miasta, skąd zniknęły brzydkie i nielegalne szyldy reklamowe. Osobne wyzwanie to walka z bazgrołami na murach – miasto wiele już robi w tej sprawie, ale – jak widać – nie są to niestety działania wystarczające

12. Manhattan na Rybitwach. Nowa, zielona dzielnica wysokiej zabudowy. Przedszkola, szkoły, komunikacja.

Skąd wziął się pomysł dzielnicy wysokościowców na Rybitwach? W Krakowie kończą się już działki pod zabudowę mieszkaniową, dlatego miasto musi przygotować nowe tereny pod inwestycje – ostatnim dużym fragmentem miasta o takim potencjale są właśnie tereny Płaszowa i Rybitw. Dziś to obszar przemysłowo-magazynowy, ale zgodnie z planami magistratu w przyszłości ma się przemienić w multifunkcyjną dzielnicę mieszkaniowo-biznesową, w której będą mogły powstawać budynki o wysokości do 150 metrów (czyli np. bloki mieszkaniowe będą mogły liczyć nawet 50 pięter). W projekcie planu dla Rybitw zaplanowano również ogromny park rzeczny wokół rzeki Drwinki, a także spore zielone przedpole przed miejską oczyszczalnią ścieków. Dzielnica ma być samowystarczalna, a więc z przedszkolami, żłobkami, szkołami (jedna na os. Złocień nie wystarczy), ośrodkami zdrowia, a także dobrze skomunikowana z centrum. Miasto już teraz planuje przedłużenie linii tramwajowej z Małego Płaszowa aż po drogę S7, a potem do osiedla Złocień. W planach jest też przebudowa układu drogowego.

Supermiasta
CZYTAJ WIĘCEJ
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.