Moje ucho po prostu gnije, może odpaść... - alarmuje 23-letni Kamil i prosi o pomoc w uzbieraniu pieniędzy na niezbędną operację. Ma już 117 tys. zł, brakuje 40 tys. zł.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Kamil Stawiarz urodził się z prawą nieukształtowaną małżowiną uszną i brakiem przewodu słuchowego. Dotychczas Kamil przeszedł osiem nieudanych zabiegów. Teraz, z pomocą Fundacji Siepomaga, zbiera pieniądze na zabieg rekonstrukcji małżowiny usznej. 

Ma być przeprowadzona przez wybitnego specjalistę profesora Adama Maciejewskiego. Operacja ma się odbyć w Katowicach, ale nie jest refundowana.

Dotychczas udało się zebrać ponad 117 tys. zł, brakuje jeszcze 41 tys. zł. Pomóc można wpłacając pieniądze tutaj .

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Takie rzeczy powinny być refundowane. Nawet kosztem wakacji w sanatoriach dla emerytów. Nikomu nie udało się udowodnić, że zabiegi na wyjeździe dają inne efekty niż te same zabiegi robione we własnej miejscowości.
    już oceniałe(a)ś
    2
    0