Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Czy operacja raka prostaty metodą da Vinci może ochronić potencję?

– Zdolność do odbycia satysfakcjonującego stosunku seksualnego u pacjentów po usunięciu prostaty uzależniona jest od wielu czynników. Wśród nich na pierwszym miejscu znajduje się stopień zaawansowania nowotworu, a co się z tym wiąże – konieczność lub jej brak usunięcia pęczków naczyniowo-nerwowych odpowiedzialnych za wzwód. Chorzy często pytają, czy w trakcie usuwania nowotworu stercza możliwe byłoby ich zachowanie, dzięki czemu funkcje seksualne nie zostaną zaburzone. W przypadku nowotworu w początkowej fazie rozwoju ograniczonego do prostaty, bez nacieków na okoliczne narządy oraz bez przerzutów, możliwe jest oszczędzenie pęczków naczyniowo-nerwowych odpowiedzialnych za aktywność seksualną. Jednak gdy pacjent boryka się z zaawansowanym rakiem prostaty, lekarz poinformuje go o konieczności jedno- lub obustronnego usunięcia pęczków naczyniowo-nerwowych, czego skutkiem mogą być zaburzenia erekcji, a nawet impotencja. Należy jednak podkreślić, że podstawowym celem leczenia jest uzyskanie możliwie najlepszego wyniku onkologicznego.

Powrót do pełni sprawności seksualnej zależy też od przebiegu prostatektomii. W przypadku operacji z wykorzystaniem robota da Vinci dzięki 10-krotnemu powiększeniu pola operacyjnego chirurg może bardzo dokładnie oddzielić pęczki od prostaty, jednocześnie zaoszczędzając włókna nerwowe oraz naczynia krwionośne. Jeżeli w takim przypadku wystąpią zaburzenia erekcji, rehabilitacja seksualna rozpoczyna się od leczenia farmakologicznego. Jeżeli ta forma nie przynosi oczekiwanych efektów, kolejnym etapem terapii są iniekcje do ciał jamistych. Natomiast ostateczną formą leczenia zaburzeń wzwodu po radykalnym usunięciu prostaty jest protezowanie prącia.

Jak szybko po zabiegu można wrócić do aktywności zawodowej?

– Jest to uzależnione od stanu zdrowia pacjenta i samopoczucia. Standardowo okres ten wynosi od trzech do czterech tygodni. Ważne jest, aby początkowo po powrocie do domu nie wykonywać prac wymagających podnoszenia ciężkich przedmiotów. Po operacji robotycznej następuje to średnio po trzech–czterech tygodniach, w porównaniu do 12 tygodni po operacji otwartej.

Czy po zabiegu trzeba się liczyć z zaburzeniami trzymania moczu?

– W przypadku zabiegów polegających na radykalnym usunięciu prostaty u pacjentów mogą pojawić się problemy z trzymaniem moczu. Warto dodać, że ten dyskomfort może dotyczyć niewielkiej grupy operowanych mężczyzn, a w większości przypadków problemy mają charakter przejściowy oraz odwracalny. W przypadku operacji z użyciem robota da Vinci ok. 80 proc. pacjentów nie ma z tym problemu już do miesiąca po operacji, a po roku wynik ten wynosi ok. 96 proc. Podczas zabiegu usunięcia prostaty robotem Da Vinci istnieje minimalne ryzyko w postaci mechanicznego uszkodzenia zwieracza cewki moczowej podczas wykonywania zabiegu. Niestety w tym przypadku dochodzi do całkowitego i nieodwracalnego nietrzymania moczu, które można leczyć tylko poprzez implementację sztucznego zwieracza cewki moczowej.

Czy rak prostaty oznacza koniec szans bycia ojcem?

– W trakcie zabiegu prostatektomii usuwane są również pęcherzyki nasienne oraz przecinany jest nasieniowód. Dlatego niestety pacjenci po tej operacji nie mają już nasienia, czyli również możliwości posiadania dzieci. Dlatego warto pamiętać, żeby osoby, które pragną jeszcze mieć potomstwo, w porę zdeponowały nasienie w banku spermy.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.