Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

– Przez ponad 30 lat miałam problem, żeby kupić buty. Z powodu halluksów trudno było dobrać takie, które będą odpowiednio szerokie i w których chodzenie nie będzie sprawiało bólu. O nawet małym obcasie mogłam tylko pomarzyć – mówi pani Stanisława, u której halluksy pojawiły się, gdy była nastolatką. Z tym samym problemem borykały się niemal wszystkie kobiety w jej rodzinie.

Haluksy. Ogromne znaczenie mają geny

Paluch koślawy to deformacja stawu śródstopno-paliczkowego palucha, polegająca na przyśrodkowym odchyleniu pierwszej kości śródstopia oraz bocznym odchyleniu palucha w kierunku pozostałych palców. To przypadłość głównie kobieca, bo panie chorują 10 razy częściej niż mężczyźni, a eksperci szacują, że paluch koślawy ma prawie połowa kobiet.

Ogromne znaczenie mają geny, zwłaszcza u osób z wiotkością ścięgien i torebek stawowych. Schorzenie bardzo często jest powiązane z płaskostopiem poprzecznym. Jednak jedną z przyczyn halluksów może być nieodpowiednie obuwie albo nadwaga. Dlatego obok cukrzycy czy chorób serca także to schorzenie jest wymieniane jako jedna z chorób cywilizacyjnych.

Deformacja jest widoczna gołym okiem. Jednak jeżeli z początku halluksy są problemem estetycznym, to z czasem zaczynają powodować ból i utrudniają chodzenie. W poważniejszych przypadkach paluch tak rotuje, że zachodzi nad lub podchodzi pod drugi palec.

Halluksy to problem, który czasem nie zatrzymuje się tylko w obrębie stopy, ale wędruje do góry kończyny. Poważniejsze deformacje mogą powodować dolegliwości bólowe wiążące się z zaburzoną postawą ciała, która dostosowuje się do wadliwej budowy stopy. W pierwszej kolejności problem może dosięgnąć stawu skokowego. Potem zagrożony staje się staw kolanowy, następnie staw biodrowy i kręgosłup lędźwiowy.

Haluksy. But to podstawa

By takich konsekwencji uniknąć, ważna jest profilaktyka. Podstawą powinien być dobór odpowiedniego obuwia, które pozwoli stopie prawidłowo funkcjonować. But powinien być na płaskim obcasie, z szerokim przodem, tak by nie powodować dodatkowego nacisku na paluch. Zwłaszcza osoby, które pracują w pozycji stojącej, powinny zadbać o odpowiednie przerwy i znaleźć czas na gimnastykę stóp. Kolejnym ważnym punktem jest utrzymywanie prawidłowej masy ciała, by zbytnio nie przeciążać stóp. To kryterium powinno być ważne także przy wyborze aktywności fizycznej, dlatego zamiast biegania osobom, które zauważą u siebie ponadnormatywne odchylanie palucha, zalecane jest raczej pływanie lub jazda na rowerze.

Jakie objawy wymagają konsultacji z lekarzem specjalistą? Pojawiające się halluksy najczęściej powodują ból i obrzęk, który z czasem powoduje kłopoty z włożeniem stopy do buta. Wówczas zalecana jest wizyta u ortopedy. Jeżeli objawy nie są zbyt dokuczliwe, lekarz może zalecić zabiegi fizjoterapeutyczne. Specjalistka ortopeda dr n. med. Ewa Lipik wśród dostępnych metod korekcji wymienia zabiegi laseroterapii, wirówki, ultradźwięki oraz falę uderzeniową.

– Lekarz może także zalecić pacjentowi noszenie wkładek ortopedycznych albo stosowanie ortez odwodzących, które zakłada się na noc – wymienia dr n. med. Ewa Lipik.

W aptekach można kupić ochronne plastry żelowe, które przylepia się bezpośrednio na miejsce zniekształcenia. Podstawowym celem takiego leczenia jest eliminacja dolegliwości bólowych oraz nadanie stopie kształtu, który umożliwi dobór odpowiedniego obuwia. – Gdy byłam nastolatką, nie było dostępnych plastrów ani wkładek, które mogły zniwelować rozwój halluksów. W efekcie doszło do poważnego zniekształcenia palucha, który przez lata sprawiał mi ból – opowiada pani Stanisława. Nadzieja pojawiła się wówczas, gdy przy okazji konsultacji kontuzji kolana jej ortopeda zaproponował chirurgiczną korekcję koślawości palucha.

Haluksy. Problem nasila się z wiekiem

Tego typu zabiegi ewoluowały w ostatnich latach. Jak mówi dr Lipik, zazwyczaj poddają się im kobiety między 40. a 60. rokiem życia. – Oczywiście zdarzają się przypadki, kiedy już 20-latki mają problem z halluksami, ale wynika to głównie z uwarunkowań genetycznych. Zazwyczaj problem nasila się wraz z wiekiem, gdy postępują zmiany zwyrodnieniowe i objawiają się skutki noszenia nieodpowiedniego obuwia – zaznacza dr Lipik. Dodaje, że właśnie takie osoby są kwalifikowane do zabiegów operacyjnych. Obecnie dostępnych jest nawet kilkadziesiąt technik operacyjnego leczenia halluksów. Dobierane są indywidualnie ze względu na wiek pacjenta, ale przede wszystkim ze względu na stopień zaawansowania deformacji.

– Generalnie zabiegi można podzielić na te wykonywane na tkankach miękkich (usunięcie wyrośli kostnej i korekcja deformacji bez użycia implantu), albo te wykonywane na tkance kostnej, tzw. osteotomia, czyli przecięcie kości i korekcja ze stabilizacją na implantach – mówi dr Lipik. Dodaje, że w dużej mierze od rodzaju zabiegu zależy okres rekonwalescencji. – W przypadku mniej inwazyjnej metody, w której nacinane są tkanki miękkie, okres powrotu do sprawności stopy wynosi ok. trzech–czterech tygodni. W przypadku zabiegów, podczas których dokonywane jest przecięcie kości, jest to okres od sześciu do ośmiu tygodni – zaznacza.

Pani Stanisława: – Z powodu dużej deformacji palucha zabieg u mnie wymagał przecięcia kości i wstawienia implantu. Przez prawie dwa miesiące mogłam się poruszać wyłącznie w bucie ortopedycznym, ale po zdjęciu opatrunków i powrocie mięśni do sprawności po unieruchomieniu efekt przeszedł moje oczekiwania. Wreszcie nie muszę się martwić, że moja stopa nie mieści się do żadnych butów, a dzięki temu, że zniknął obrzęk i ból, mogę teraz pozwolić sobie na długie spacery.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.