Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W ogłoszeniach parafialnych kościoła pod wezwaniem św. Apostołów Szymona i Judy Tadeusza w Nidku koło Andrychowa wyczytać można, że tamtejszy proboszcz mocno wziął sobie do serca zalecenia resortu zdrowia i biskupa. 

Koronawirus. Ksiądz dezynfekuje ręce przed rozdaniem komunii

Ks. Józef Sowiński co niedzielę skrupulatnie informuje parafian o nowych zasadach i ograniczeniach liczby osób w kościele. Zaleca, by zamiast gromadzić się w świątyni, posłuchać audycji w katolickiej rozgłośni albo na Facebooku. Sam za pośrednictwem serwisu YouTube transmituje niedzielne msze w sieci.

Fot. Jakub Porzycki / Agencja Gazeta

"W kościele przestrzegamy ograniczenia liczby wiernych (do 50 osób), zajmujemy miejsca w rozproszeniu (minimum 1,50 m). Przed rozdaniem komunii św. kapłan myje ręce i dezynfekuje preparatem octenisept, używanym przez lekarzy przeprowadzających operację" - informował wiernych w ostatnich tygodniach marca. 

Ale przy okazji wykazywał się pomysłowością. By o jednej godzinie w mszy mogło uczestniczyć więcej osób, proboszcz otworzył drugi, stary kościół. W środku zamontował nagłośnienie i wierni mogli słuchać nabożeństwa z sąsiedniego kościoła. 

"Mobilna parafia" księdza proboszcza

W ubiegłą sobotę, już po tym, jak resort zdrowia ograniczył liczbę uczestników mszy do 5 osób, ksiądz znalazł także sposób na to, by parafianie nie musieli modlić się wyłącznie przed ekranem telewizora czy z radiem przy uchu. W tym celu proboszcz wynajął w miejscowej firmie transportowej półciężarówkę, wsiadł na jej tylną część i wyruszył do każdego przysiółka wsi, by z monstrancją w dłoniach błogosławić wiernych. 

Start tego objazdu obwieściły parafianom dzwony, a z głośników zamontowanych na samochodzie rozbrzmiały wielkopostne pieśni. 

Sprzyjająca pogoda sprawiła, że z podobną duszpasterską wizytą ks. Józef wybrał się także w Niedzielę Palmową. Ze względu na epidemię nie mogło być święcenia palm, ale zgodnie z tradycją nideczanie przygotowali je we własnych domach. W oknach pojawiły się obrazki i gromnice, a parafianie na klęcząco oczekiwali w swoich ogrodach przejazdu księdza z monstrancją. 

Fot. Jakub Porzycki / Agencja Gazeta

Proboszcz apelował: "Otoczmy modlitwą służbę zdrowia. Lekarzy, pielęgniarki. Narażają swoje zdrowie i życie. Codziennie odmówmy jakąś modlitwę w ich intencji o zdrowie dla nich i siłę w służbie chorym".

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.