Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Dziękujemy tym, którzy odpowiedzieli na nasz apel i podzielili się swoimi przemyśleniami o minionych trzech dekadach Krakowa, a także zaproponowali największe sukcesy miasta. Wykorzystując Wasze sugestie, po redakcyjnych naradach (zdalnych oczywiście) przygotowaliśmy dziewięć propozycji zjawisk, które najbardziej i najlepiej odmieniły miasto. Zagłosujcie na to, które uważacie za najważniejsze. Wciąż też czekamy na e-maile z Waszymi refleksjami – piszcie na adres: supermiasta@krakow.agora.pl.

1. Podjęcie przez miasto skutecznej walki ze smogiem

Fot. Jakub Porzycki / Agencja Gazeta

Lata 90. zastały Kraków pogrążony we mgle zanieczyszczeń płynących zarówno z kominów zakładów przemysłowych (zwłaszcza z ówczesnej Huty im. Lenina), jak i ok. 200 tys. palenisk domowych (uczyliśmy się wtedy pojęcia niskiej emisji). Spod warstwy brudu ledwo było widać zabytkowe fasady. Powietrze nieco się poprawiło, gdy na fali przemian gospodarczych przemysł zaczął ograniczać lub likwidować swą produkcję. Gwałtowny przyrost liczby samochodów, a także napływ złej jakości węgla spowodował jednak, że Kraków pozostał jednym z najbardziej dotkniętych przez smog miast w Europie.

Zmianę wywalczyli sobie sami krakowianie m.in. w masowych protestach, które zmusiły rządzących do radykalnych działań. Kraków stał się pierwszym polskim miastem, w którym wprowadzono całkowity zakaz palenia węglem i drewnem – zaczął obowiązywać od września 2019 r. Poprzedził go program dofinansowania wymiany pieców. Efekty tych działań były widoczne już tej zimy.

2. Przyjazne dla mieszkańców inwestycje infrastrukturalne

Fot. Michał Łepecki / Agencja Gazeta

Po 1989 r. Kraków zaczął nadrabiać opóźnienia cywilizacyjne. Dziś to zupełnie inne miasto: mamy nowe drogi, mosty (Kotlarski i Zwierzyniecki), nowe estakady, jak ta w ciągu ul. Nowohuckiej czy nad rondem Ofiar Katynia, przebudowane rondo Mogilskie, tunel tramwajowy pod dworcem PKP, nowe linie tramwajowe. Miliony złotych zainwestowano w nowe tramwaje i autobusy (według różnych rankingów nasza komunikacja publiczna jest uważana za jedną z najlepszych nie tylko w Polsce). Kładka Bernatka połączyła Kazimierz z Podgórzem i ożywiła obie dzielnice wraz z bulwarami. Mamy też nowoczesną ekospalarnię odpadów. Ogromna skala tych przedsięwzięć była możliwa dzięki dotacjom unijnym – otrzymaliśmy w sumie 4,8 mld zł dofinansowania.

Ostatnia dekada to przede wszystkim inwestycje w jakość życia, czyli w nowe szkoły, baseny, kompleksy sportowe (m.in. hala Cracovii), ścieżki rowerowe, parki (mamy ich w sumie 47). W dwóch ostatnich latach na inwestycje w zieleń Kraków wydał 300 mln zł! Miasto kupiło też nowe tereny zielone, jak Las Borkowski czy działki na Zakrzówku.

3. Rozwój lotniska w Balicach

fot. Jakub Włodek / Agencja Gazeta

Trzy dekady temu odprawa pasażerów w Balicach odbywała się w niewielkim pawilonie z lat 70. Tłumów nie było – w 1990 r. odprawiono zaledwie 86 tys. pasażerów. Obecnie krakowski port bije rekordy – w ubiegłym roku obsłużył ponad 8 mln osób. Jest drugim najważniejszym po Okęciu portem lotniczym w Polsce, z nowoczesnym, wypełnionym zielenią terminalem, hotelem, wielopoziomowym parkingiem oraz z bezpośrednim połączeniem kolejowym z Dworcem Głównym. Z portu operuje 24 przewoźników, miasto ma ponad 150 bezpośrednich połączeń. Chętnie korzystają z niego nie tylko tanie linie (bazę w KRK założyły dwie wiodące na kontynencie firmy – Wizz Air i Ryanair), ale też wielu prestiżowych przewoźników latających do głównych europejskich stolic. Bez rozwoju lotniska nie mielibyśmy w mieście ani sukcesów turystycznych, ani biznesowych, w tym rozwoju branży usług okołobiznesowych. W 1995 r. port lotniczy otrzymał imię Jana Pawła II.

4. Kraków światową marką turystyczną

Fot. Jakub Porzycki / Agencja Gazeta

Przed laty, gdy magistrat opracowywał strategie promocji miasta, nikt nie przypuszczał, że Kraków tak szybko i na taką skalę stanie się turystyczną potęgą. W minionym roku miasto odwiedziło ok. 14 mln osób, które zostawiły tu 7,5 mld zł! Nie ma wątpliwości, że Kraków jest dziś miastem rozpoznawalnym na całym świecie, regularnie umieszczanym w przeróżnych rankingach miejsc, które warto odwiedzić. A turystyka to jedna z najważniejszych gałęzi gospodarki miasta: żyją z niej nie tylko właściciele hoteli, apartamentów, organizatorzy wycieczek, przewodnicy, lecz także wiele innych branż, np. gastronomiczna czy transportowa. Samo miasto rozbrzmiewa zaś wielojęzycznym gwarem.

Ale gdy dla jednych turystyczne rekordy to największy sukces miasta ostatnich 30 lat, dla innych to… przekleństwo. Bo przyjezdni zadeptują centrum, wypychają z niego stałych mieszkańców, windują ceny w górę i hałasują. Aby ta ciemna strona turystycznego medalu nie była zbyt dotkliwa, gmina prowadzi różne akcje wśród turystów, np. „Rescpect us”, czyli „Szanuj nas”. Ich celem jest przypomnienie gościom zasad dobrego zachowania. Wydano też walkę właścicielom apartamentów działającym w szarej strefie.

5. Rozwój sektora zaawansowanych usług biznesowych i nowych technologii

Fot. JAKUB WLODEK

Kraków stał się zagłębiem firm z branży usług okołobiznesowych. Według prestiżowego rankingu firmy Tholons jest dla nich najlepszą lokalizacją w Europie i do niedawna szóstą w świecie. W ostatnich pięciu latach w mieście dwukrotnie zwiększyła się liczba powierzchni biurowych (dziś to ok. 1,5 mln m kw.), sprowadziło się tu już ponad 350 globalnych firm. Średnio przybywają dwie, trzy w miesiącu. Co ważne, krakowski outsourcing to w dużej części obsługa branży IT i sektora finansowego, a nie zajęcia typu call center. Branża outsourcingu napędza cały region: pracownicy korporacji kupują mieszkania, wydają pieniądze w sklepach i restauracjach, korzystają z najróżniejszych usług itd. Według danych stowarzyszenia Aspire sektor BPO / SSC / IT / R&D wpompował w lokalną gospodarkę astronomiczną kwotę ponad 8 mld zł. W krakowskich korporacjach pracuje już 100 tys. ludzi. To oznacza, że co ósmy mieszkaniec miasta to pracownik któregoś z centrów usług. Coraz mocniejsze jest też środowisko start-upów.

6. Ochrona i rewitalizacja dziedzictwa historycznego

Fot. Jakub Porzycki / Agencja Gazeta

Po wielu dekadach zaniedbań zabytkowa przestrzeń Krakowa wreszcie odzyskała należyty blask, wydobywając się najpierw spod warstw brudu i zanieczyszczeń, a potem spod chaosu reklam. Prace rewaloryzacyjne rozpoczęto jeszcze w czasach PRL, gdy miasto znalazło się na liście UNESCO i gdy powstał Społeczny Komitet Odnowy Zabytków Krakowa. Przełom przyniosło jednak dopiero ostatnie 30 lat – SKOZK działa z jeszcze większym rozmachem, właściciele kamienic odzyskali zarząd nad swymi nieruchomościami, a miasto uruchomiło programy dotacji dla właścicieli zabytkowych nieruchomości, np. na odnowienie fasad. Nowym problemem okazał się reklamowy chaos – pstrokate banery i reklamy zaczęły przesłaniać dopiero co odnowione budynki. Aby walczyć z zaśmieceniem przestrzeni publicznej przynajmniej w historycznym centrum, miasto zdecydował się na pionierskie w skali kraju rozwiązanie – utworzenie Parku Kulturowego Stare Miasto, który reguluje wielkość, lokalizację i formę szyldów, a także kwestie oświetlenia czy hałasu. Rezultaty szybko okazały się znakomite.

7. Nowoczesne podejście do kultury

Fot. Jakub Porzycki / Agencja Gazeta

Kraków obronił swą markę miasta kultury, sztuki i literatury. Nie było to jednak takie oczywiste, bo w latach 90., gdy niemal wszystko – biznes i kultura – w jeszcze większym niż wcześniej stopniu zaczęło koncentrować się w Warszawie, wydawało się, że stolica wyciągnie z Krakowa nie tylko najzdolniejszych ludzi, ale też np. najciekawsze wydarzenia i inicjatywy. Kraków jednak skutecznie stawił czoła tej tendencji. Znakiem czasów stały się wielkie festiwale, m.in. ożywiający Kazimierz Festiwal Kultury Żydowskiej, potem Sacrum Profanum, Misteria Paschalia, Boska Komedia, Unsound, Festiwal Conrada czy Festiwal Miłosza. Markę miasta literackiego budują też krakowskie oficyny wydawnicze, jak Znak, WL, Karakter, WAM, Universitas, a jesienne Targi Książki stały się największą w tej branży imprezą w kraju. Kraków uzyskał też zresztą prestiżowy tytuł Miasta Literatury UNESCO. Trudno w tym kontekście nie wspomnieć o zasługach powołanego w 1997 r. Krakowskiego Biura Festiwalowego, które zajmuje się m.in. realizacją, a także promocją wielkich imprez kulturalnych.

Ostatnie 30 lat to też powstanie nowych muzeów – Muzeum Sztuki Współczesnej MOCAK, muzeum w podziemiach Rynku, a także w dawnej fabryce Oskara Schindlera na Zabłociu. Ogromną siłą napędową wielu przedsięwzięć kulturalnych, zwłaszcza koncertowych, okazała się budowa Tauron Areny Kraków i Centrum Kongresowego ICE.

8. Aktywność ruchów miejskich – budowa społeczeństwa obywatelskiego

Fot. Jakub Włodek / Agencja Gazeta

Czy w 1989 r. ktoś myślał o konsultacjach społecznych czy budżecie obywatelskim? Wówczas nawet o remoncie chodnika decydowano w Warszawie. Przełomem stało się odrodzenie samorządu i na nowo ustalenie strategii rozwoju miasta – kolejni prezydenci nie mieli wątpliwości, że Kraków ma być miastem nauki, kultury, usług, a nie przemysłu. O ile w pierwszej dekadzie minionego 30-lecia decyzje te zapadały głównie w magistrackich murach, o tyle potem coraz bardziej słyszalny i wyraźny stał się głos samych mieszkańców. Bo krakowianie zaczęli się mocno identyfikować ze swym miastem – chcieli nie tylko spędzać coraz więcej czasu na mieście, lecz także mieć realny wpływ na jakość przestrzeni publicznej. Ruchy miejskie rodziły się i rozwijały w walce o konkretne sprawy – o czyste powietrze, o tereny zielone, o ograniczenie ruchu samochodowego w centrum albo o wycofanie się miasta z kosztownych i ryzykownych projektów, takich jak organizacja igrzysk olimpijskich. Pod wpływem protestów rządzący miastem wielokrotnie musieli zmieniać plany – rezygnować z jednych inwestycji i przesuwać pieniądze na inne potrzeby. Kraków podobnie jak inne miasta ma też tzw. budżet obywatelski – ogólnomiejski i dzielnicowy. Mieszkańcy mogą sami zdecydować, na co wydać pieniądze.

9. Miasto młodych. Miasto tętniące życiem

ADRIANNA BOCHENEK

I wreszcie sukces, na który składają się po trosze prawie wszystkie wcześniej wymienione zjawiska. Będąc miastem aktywnym, stale rozwijającym się i przez to perspektywicznym, Kraków stał się po prostu miastem młodym, tętniącym życiem. Świadczą o tym liczby: jako jedynemu wśród dużych miast, oczywiście poza Warszawą, stale przybywa mu mieszkańców! Choć ich liczbę określa się oficjalnie na blisko 770 tys. osób, to w rzeczywistości w Krakowie mieszka ponad milion osób, w tym ponad 160 tys. studentów. W mieście działa ponad 20 wyższych uczelni, wśród których są Uniwersytet Jagielloński i Akademia Górniczo-Hutnicza, należące do najściślejszej krajowej czołówki. Każdego roku ok. 55 tys. osób kończy krakowskie uczelnie. Wiele z nich decyduje się na stałe związać z miastem, co z kolei dla światowych firm stanowi czynnik przesądzający o zainwestowaniu właśnie pod Wawelem.

Dziś z powodu epidemii ulice Krakowa, tak jak innych polskich miast, zieją pustką. Ale gdy przebrniemy wreszcie przez ten koszmar, zapełnią się tysiącami młodych, energicznych, spragnionych życia ludzi. I to jest miara naszego sukcesu ostatnich trzech dekad.

Głosuj w plebiscycie!

REGULAMIN PLEBISCYTU >>>

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.