Liczba kursów online rośnie lawinowo, zainteresowanie wirtualnymi klasami jest ogromne - słyszymy od krakowskich uczelni, które w czasie pandemii przestawiają się na nauczanie zdalne. Podobno nie próżnują też studenci.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Zamknięcie uczelnianych murów w obliczu pandemii koronawirusa nie oznacza, że studenci mają wolne. Od tygodnia szkoły wyższe wdrażają kolejne rozwiązania, które mają pomóc w prowadzeniu zajęć zdalnie, zostawiając jednak przy tym sporą dowolność poszczególnym wydziałom i wykładowcom. Jak tłumaczą uczelnie, odgórne narzucanie konkretnych narzędzi nie może się sprawdzić w ogromnej różnorodności kierunków oraz sposobach prowadzenia zajęć. To wykładowcy powinni wiedzieć najlepiej, jaka forma będzie najlepiej odpowiadała ich wykładom, konwersatoriom, seminariom oraz liczebności grupy.

Centrum pomocy dla uczelni

Uczelnie stara się wesprzeć również Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, uruchamiając centrum pomocy pod adresem e-learning@opi.org.pl (czynne w godzinach 8-20 we wszystkie dni tygodnia), rekomendując wykorzystanie ministerialnej platformy www.navoica.pl umożliwiającej tworzenie i zamieszczanie kursów online, poleca również udostępnione w internecie zasoby, m.in. Bibliotekę Otwartej Nauki, repozytorium Centrum Otwartej Nauki, portal Wszechnica.org.pl czy Cyfrową Bibliotekę Narodową POLONA.

Wśród polecanych materiałów znajdują się też E-podręczniki Open AGH oraz kursy, skrypty, testy, ćwiczenia i prezentacje Open AGH e-zasoby, uzupełniane przez krakowską uczelnię od kilku dobrych lat.

AGH szkoli wykładowców

Akademia Górniczo-Hutnicza pierwsze zajęcia online uruchomiła już w zeszłym tygodniu. Była do tego zresztą przygotowana - wykładowcom swoją pomoc oferuje m.in. Centrum e-Learningu AGH (CeL), jednostka specjalizująca się w kształceniu online, publikacji e-podręczników czy organizacji webinariów, do dyspozycji pracowników AGH pozostaje też Uczelniana Platforma e-Learningowa, na której wykładowcy mogą zamieszczać zarówno materiały dydaktyczne, jak i prowadzić zajęcia online.

- Zajęcia w ramach studiów stacjonarnych i niestacjonarnych mogą być prowadzone w czasie rzeczywistym (wykłady i seminaria online w formie webinarów w wirtualnych salach) oraz w sposób asynchroniczny (np. przesyłanie i sprawdzanie zadań, praca grupowa, praca na forum dyskusyjnym itp.) - tłumaczy rzeczniczka AGH Anna Żmuda-Muszyńska.

- Od poniedziałku udostępniona została również usługa wirtualnych sal dla wykładowców przewidujących prowadzenie zajęć online - dodaje. - Do dyspozycji Uczelni Centrum e-Learningu zapewnia 50 wirtualnych sal (dla 100 osób każda). Wirtualne klasy umożliwiają prowadzenie zdalnie zajęć, głównie wykładów, seminariów, warsztatów, ćwiczeń tablicowych itp. Zainteresowanie wirtualnymi klasami jest ogromne. Niewykluczone, że będziemy próbowali uruchomić kolejne.

Wykładowcom, którzy do tej pory e-learningu nie stosowali, udostępniono też specjalne szkolenie, mogą również liczyć na wiele wskazówek w wysyłanych przez CeL newsletterach. W przyszłym tygodniu Uczelniane Centrum Informatyki AGH ma też udostępnić dla studentów i pracowników możliwość korzystania z pakietu Office 365, w którego skład wchodzi Microsoft Teams, czyli usługa internetowa oparta na chmurze, zawierająca zestaw narzędzi i usług służących współpracy zespołowej. Przy pomocy MS Teams można również prowadzić wykłady online.

Uproszczone procedury, pomoc na czacie

Przygotowana do nowej sytuacji była również Politechnika Krakowska, w której rektor od razu po zawieszeniu zajęć 11 marca zalecił przygotowanie wykładów i innych materiałów dydaktycznych do udostępnienia drogą elektroniczną. Do prowadzenia zajęć online na PK wykorzystywana jest przede wszystkim platforma e-learningowa PK (elf2.pk.edu.pl), a cały proces koordynuje uczelniane Centrum E-edukacji.

- Pracownicy Centrum pracują teraz w trybie ciągłym, na stronie Centrum są publikowane wszelkie informacje na temat obsługi platformy PK, jak i innych zewnętrznych narzędzi, które można bezpiecznie wykorzystać w tej sytuacji. Są proste instrukcje obsługi, prezentacje, video tutoriale. Procedury związane z zakładaniem nowych kont, kursów, rejestracjami są teraz uproszczone. Zostały też uruchomione czaty z pomocą techniczną dla pracowników i studentów, obsługiwane właściwie całodobowo - wymienia rzeczniczka PK Małgorzata Syrda-Śliwa.

Liczba kursów rośnie lawinowo

Jak dodaje rzeczniczka PK, te działania przynoszą efekty. - Każdego dnia lawinowo przyrasta liczba nowych kursów i zajęć - podkreśla. - Każdy prowadzący może zdalnie prowadzić wykłady, ćwiczenia, seminaria ze studentami, może - tak jak na wydziale architektury - na bieżąco zdalnie prowadzić korekty prac projektowych, kursowych czy dyplomowych.

Małgorzata Syrda-Śliwa przyznaje jednocześnie, że oczywiście nie wszystkie zajęcia na uczelni technicznej da się prowadzić w formie zdalnej. Wiele z nich wymaga bowiem dostępu do specjalistycznych laboratoriów, sprzętu badawczego, przeprowadzania ćwiczeń czy eksperymentów pod osobistym nadzorem i opieką nauczyciela akademickiego. Takie zajęcia w związku z całkowitym praktycznie zamknięciem uczelnianych budynków odbywać się nie mogą.

W porozumieniu ze starostą

Na Uniwersytecie Jagiellońskim decyzje co do formy prowadzenia zajęć zdalnych podejmują same wydziały w porozumieniu z prowadzącymi. Wydział zarządzania i komunikacji społecznej zobowiązał do tego wykładowców już 11 marca, rekomendując m.in. platformę e-learningową Pegaz UJ, komunikatory internetowe, Skype, YouTube Studio czy Microsoft Teams, do której zapewniono dostęp wszystkim pracownikom uczelni i studentom. Wykładowcy mają obowiązek uzgodnić formę zdalnego nauczania ze swoim instytutem, a następnie przekazać wszystkie potrzebne informacje studentom, np. za pośrednictwem starosty roku.

Wykładowcy mogą też liczyć na pomoc Centrum Zdalnego Nauczania UJ, udostępniającego instruktaże i udzielającego porad wszystkim zainteresowanym.

Student i tak musi mieć zeskanowane

- Wszystkie narzędzia potrzebne do prowadzenia zajęć zdalnie mamy zapewnione przez uczelnie, musimy jedynie wybrać, które będzie dla nas najbardziej odpowiednie. W moim przypadku okazało się, że prowadzenie zajęć online dla doktorantów jest trudne, część pracuje w laboratoriach, część robi doktoraty wdrożeniowe w firmach, ciężko więc wyznaczyć stałą godzinę konsultacji - mówi prof. Tadeusz Gadacz.

Ostatecznie zdecydował się na wysyłanie studentom materiałów, a następnie zestawu pytań, na które mają odpowiedzieć po lekturze, zapraszając do dyskusji. Okazuje się, że formuła się sprawdza, a mimo "koronaferii" studenci nie próżnują.

- Widać, że teksty są przeczytane, wszyscy wypełniają swoje obowiązki - podkreśla profesor. I dodaje: - O ile kiedyś mówiło się studentom, że mają przeczytać to i to, podając tylko tytuł publikacji, od tyle teraz już od dłuższego czasu wiadomo, że trzeba im materiały zeskanować i udostępnić. Jesteśmy więc do tej sytuacji przygotowani.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem