Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

„Zwilż ręce ciepłą wodą. Nałóż mydło w płynie w zagłębienie dłoni…” – plakaty z rysunkami i hasłami, jak prawidłowo myć ręce, wiszą dziś w większości firm, korporacji i instytucji. Pracodawcy zaopatrują też pracowników w płyny do dezynfekcji, gdzieniegdzie wiszą informacje o podstawowych zasadach higieny, które opracowała Światowa Organizacja Zdrowia, gdy w Chinach pojawiły się pierwsze przypadki zakażenia koronawirusem.

W Polsce do tej pory potwierdzono jeden przypadek zakażenia COVID-19. Ale już od wielu dni środki ostrożności wprowadzają zarówno mieszkańcy, jak i firmy czy korporacje.

Praca z domu, odwołane wyjazdy

W firmie ABB każdy, kto wrócił z podróży zagranicznej, obowiązkowo przez dwa tygodnie pracuje z domu. – Poza tym nie ma szczególnych wytycznych. Na każdym kroku stoją środki do dezynfekcji rąk i zalecono nam, by nie podawać sobie rąk na powitanie – mówi jeden z pracowników. Jak dodaje, wprowadzenie pracy zdalnej dla firmy nie będzie kłopotem, bo na co dzień większość osób wykonuje obowiązki poza biurem. – Utrudnione są jednak kontakty z pracownikami z Chin, bo w związku z koronawirusem firma przedłużyła im wolne – tłumaczy.

Przez półtora tygodnia z domu mają pracować zatrudnieni w Ericssonie. Powodem jest wizyta gościa z chorwackiego oddziału firmy – przełożeni woleli chuchać na zimne.

Praca z domu to jedno z posunięć, które mają chronić pracowników przed koronawirusem. Ale niejedyne. – U nas są odwoływane zewnętrzne szkolenia oraz delegacje zagraniczne. Mówi się także o planach odwoływania rozmów kwalifikacyjnych, a pracownicy przygotowują się na ewentualny nakaz pracy zdalnej – mówi pracownik firmy Aptiv.

Firma EY także poinformowała swoich pracowników o odwołaniu wyjazdów w tereny zagrożone epidemią koronawirusa. – Niektórzy pracownicy panikują, ale na razie w firmie nie wprowadzono drastycznych obostrzeń. Zalecono jedynie odwołanie spotkań wewnętrznych, w których bierze udział ponad 25 osób, i zastąpienie ich telekonferencjami – słyszymy od pracownika.

Nadzwyczajne środki ostrożności

W ubiegłym tygodniu audytorzy EY, wizytując jedną z krakowskich firm, natknęli się na jej „nadzwyczajne środki ostrożności”. Firma zakazała wizytacji osób z zewnątrz i nie wpuściła ich na swój teren. Nasz rozmówca dodaje, że niewykluczone, iż temat koronawirusa powróci w firmie na początku przyszłego roku. Wówczas audytorzy firmy będą kontrolowali sprawozdania finansowe swoich klientów za ten rok. – Możliwe, że epidemia, z którą mamy teraz do czynienia, będzie widoczna w przyszłych raportach badanych przez nas firm i spółek – przypuszcza nasz rozmówca.

Już teraz część firm, których praca opiera się na surowcach z Chin albo współpracy z krajami azjatyckimi, mówi o problemach z realizacją kontraktów czy umów.

– Najpierw zakazano wyjazdów do Chin, później do Korei, a obecnie jesteśmy całkowicie uziemieni. Nie możemy latać nawet po Europie. Zakaz wyjazdów do Chin sprawia, że nasze projekty i milionowe inwestycje stoją w miejscu – mówi pracownik firmy energetycznej. – Przez brak możliwości podróży nie mamy możliwości certyfikowania urządzeń (m.in. elementów do budowy rafinerii), ponieważ w trakcie odbiorów jest wymagana fizyczna obecność inspektorów. Nie wiadomo, jak nasi klienci podejdą do tematu, gdy przyjdzie czas rozliczeń, bo opóźnienia w dostawach będą kosmiczne – nie kryje obaw.

Koronawirus a grypa

Tymczasem Ministerstwo Zdrowia i eksperci nie mają wątpliwości, że pierwszy potwierdzony przypadek koronawirusa w Zielonej Górze to dopiero początek, a zakażonych będzie więcej. Jednocześnie lekarze apelują, by nie panikować: nie wykupywać maseczek ochronnych, leków przeciwgrypowych (nie ma potwierdzenia, że chronią przed koronawirusem), środków do dezynfekcji i jedzenia ze sklepów.

Koronawirus, choć rozprzestrzenia się dość szybko po świecie, nie jest groźniejszy niż zwykła grypa, z powodu której tylko w jednym tygodniu lutego do szpitali trafiło niemal 1,6 tys. osób. Dziewięć zmarło. Śmiertelność koronawirusa szacuje się na mniej więcej 2 proc.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.