Były kleryk i lektor, dziś taksówkarz: - Każdemu, kto zna biskupa, trudno uwierzyć w oskarżenia. Trudno w nie też nie wierzyć, skoro wysłali go gdzieś na odludzie. Już go w Krakowie nie zobaczymy.

Siostra zakonna, była studentka biskupa Szkodonia: - Zawsze miałam wrażenie, że był bardzo nieśmiały w stosunku do studentów, a szczególnie studentek. Z nami, zakonnicami, lepiej sobie radził. Nigdy bym nie pomyślała, że ma jakieś inne życie poza duchowym.

Krakowski ksiądz: - Ten skandal zatrzęsie Kościołem. Przecież mówimy o urzędującym biskupie!

Pozostało 95% tekstu
Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.