Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Nowotwór prostaty jest drugim co do częstości nowotworem występującym u mężczyzn. W Polsce każdego roku zdiagnozowanych zostaje 15 tys. nowych przypadków. Z roku na rok liczba chorych wzrasta. Rak gruczołu krokowego zazwyczaj postępuje powoli i rzadko daje objawy, dopóki nie jest bardzo zaawansowany. Niepokojące objawy, które powinny skłonić do udania się do urologa, to m.in. trudności w oddawaniu moczu, krwiomocz, uczucie pieczenia podczas sikania, nietrzymanie moczu, uczucie ciągłego parcia na pęcherz czy osłabienie siły strumienia moczu, ale należy podkreślić, że znakomita większość obecnie wykrywanych raków prostaty jest bezobjawowa i to nie objawy decydują o zaproponowaniu mężczyźnie oznaczenia PSA. Choć dla większości pacjentów z rakiem gruczołu krokowego rokowania są dobre, to lekceważyć go nie można. Urolodzy sposób leczenia uzależniają m.in. od stopnia złośliwości histologicznej, zasięgu guza, stężenia PSA, wieku pacjenta oraz współistniejących chorób.

Ten rodzaj raka najczęściej wykrywany jest dzięki oznaczeniu stężenia PSA w surowicy i/lub w badaniu przez odbytnicę (per rectum). Następnym etapem, zgodnie z zaleceniami Europejskiego Towarzystwa Urologicznego, powinno być wykonanie rezonansu magnetycznego. W razie stwierdzenia zmian podejrzanych w rezonansie magnetycznym kolejnym krokiem może być biopsja fuzyjna.

Na czym polega to badanie?

Biopsja fuzyjna polega na połączeniu dwóch metod diagnostyki: USG i rezonansu magnetycznego. Pacjent najpierw ma badanie obrazowe metodą rezonansu magnetycznego, dzięki któremu wiadomo, gdzie umiejscowione jest ognisko podejrzane o raka.

Dalsza diagnostyka, czyli przeprowadzenie biopsji fuzyjnej, wymaga specjalistycznego sprzętu. A krakowski Szpital na Klinach jako pierwsza placówka medyczna w Małopolsce go posiada: – Urządzenie nazywa się Koelis Trinity. Z jego pomocą lekarz nakłada na siebie dwa obrazy: wynik badania rezonansem na wykonywane w czasie rzeczywistym badanie USG. Ta podwójna diagnostyka zwiększa precyzję badania, a w konsekwencji pozwala pobrać wycinki dokładnie z miejsca zmiany nowotworowej.

Przed rozpoczęciem badania lekarz wprowadza do odbytnicy żel znieczulający, a następnie głowicę do badania USG. Dzięki obrazowi z USG widać, gdzie trzeba wkłuć igłę biopsyjną, by pobrać wycinki do badań histopatologicznych. Biopsję fuzyjną można przeprowadzić również przez krocze.

Biopsja fuzyjna prostaty pozwala przezwyciężyć trudność w uwidocznieniu ognisk złośliwych. Badanie USG tylko w 30 proc. pozwala je uwidocznić. Klasyczna biopsja prostaty pozostaje więc w większości przypadków tzw. biopsją mappingową, czyli pobieraniem wycinków w sposób losowy – zwykle 10-12 z różnych miejsc gruczołu. Wiarygodność tak wykonanej biopsji pozostaje wątpliwa. Ocenia się, że pierwotna biopsja może pominąć aż 21-47 proc. raków prostaty.

Co najważniejsze, badanie jest bezbolesne dla pacjenta, odbywa się w szpitalu, w znieczuleniu ogólnym lub miejscowym, a by je przeprowadzić, wystarcza ok. dwóch i pół godzin.

Trzeba się jednak do niego przygotować. – Być na czczo, wcześniej zażyć środek przeczyszczający, a na dwie godziny przed zabiegiem zażyć antybiotyk. Leki zapisuje lekarz. Przed badaniem pacjent powinien poinformować o wszystkich lekach, które przyjmuje (w szczególności o tych obniżających krzepliwość krwi, takich jak m.in. Acenocumarol, Acard, Polocard, Ticlo, Ticlopidyna, o chorobach współtowarzyszących oraz o wszczepionym rozruszniku serca, zastawkach czy o uczuleniach na leki. W razie zażywania leków wpływających na krzepnięcie krwi należy się skonsultować wcześniej z lekarzem, aby ustalić, czy leki można ewentualnie na czas biopsji odstawić lub zamienić na inny lek.

Do szpitala trzeba zgłosić się z wynikami badań: APTT, INR, morfologii krwi oraz badania bakteriologicznego moczu.

Urolodzy podkreślają korzyści z biopsji fuzyjnej. Najważniejsza jest wysoka skuteczność wykrywania nowotworów: trójwymiarowa wizualizacja prostaty zmniejsza ryzyko przeoczenia nawet mniejszej zmiany nowotworowej. Wykonanie biopsji fuzyjnej może ograniczyć konieczność wykonywania kolejnych biopsji.

Mężczyźni w grupie ryzyka

Ryzyko zachorowania na raka prostaty rośnie wraz z wiekiem. Do grupy ryzyka należą mężczyźni po 50. roku życia, a w przypadku wywiadu rodzinnego raka prostaty – po 45. roku życia. Czynniki związane z podwyższonym ryzykiem rozwoju raka prostaty to m.in. właśnie obciążenie genetyczne (rak stercza w rodzinie), a przede wszystkim wzrastający wiek.

Tak jak w przypadku raka piersi u kobiet podstawa to regularne badania. W większości przypadków rak prostaty nie ujawnia się jako postać dająca objawy, może jednak w wielu wypadkach zostać wykryty poprzez oznaczanie stężenia swoistego antygenu sterczowego, czyli PSA. Gdy stężenie PSA jest podwyższone lub stwierdza się zmiany w badaniu per rectum, należy wykonać kolejne badania.

Biopsja fuzyjna prostaty. Teoria i praktyka

Czy w przypadku biopsji fuzyjnej pacjent może przyjść z wykonanym gdzie indziej wynikiem rezonansu? – Tak, jest taka możliwość.

Czy w Szpitalu na Klinach można wykonać to badanie? – Nie wykonujemy tego badania u siebie, niemniej jednak kierujemy do jednostek współpracujących z nami, które wykonują rezonans prostaty zgodnie z wytycznymi Europejskiego Towarzystwa Radiologicznego.

Jaki jest koszt biopsji fuzyjnej z rezonansem i bez niego? – To 3,5 tys. zł w znieczuleniu miejscowym (cena nie obejmuje badania MRI), 4,5 tys. zł w znieczuleniu ogólnym (cena nie obejmuje badania MRI), koszt badania MRI prostaty to ok. 800 zł.

Jak długo trzeba czekać na wyniki? – Czas oczekiwania na wynik biopsji wynosi ok. 10-14 dni.

Jak umówić się na biopsję fuzyjną? – W celu umówienia się na badanie zapraszamy do kontaktu pod numerem telefonu 12 267 40 64 lub mailowo: rejestracja@neohospital.pl.

Zalety i powikłania

Zalety

Wysoka skuteczność wykrywania nowotworów – dzięki trójwymiarowej wizualizacji położenia każdego miejsca biopsji;

Znaczna poprawa wykrywania agresywnych zmian w prostacie poprzez elastyczną fuzję obrazów MRI z obrazami ultrasonograficznymi;

Precyzja badania – pozwala na większą dokładność trafienia w małe ognisko nowotworowe;

Krótki czas badania i pobytu pacjenta w szpitalu – ok. dwóch i pół godz.

Możliwe powikłania po badaniu

Po biopsji stercza może wystąpić lekki ból i pieczenie w cewce moczowej, niemniej jednak ten objaw nie jest niczym niepokojącym i nie wymaga interwencji medycznej. Dodatkowo pacjent może zauważyć pojawienie się krwi oraz skrzepów w moczu, nasieniu i kale, są to jednak dolegliwości, które powinny samoistnie ustąpić do około czterech tygodni po badaniu. Objawami, które powinny nas zaalarmować i które wymagają natychmiastowej konsultacji z urologiem, są: zatrzymanie się moczu, masywne, nieustępujące krwawienie z dróg moczowych lub odbytnicy, jak również temperatura przekraczająca 38 st. C, która może świadczyć o infekcji układu moczowo-płciowego.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.