Wciąż brakuje świadomości, ale też pieniędzy. Mamy jednak determinację - to konkluzja z debaty o smogu w Zabierzowie. To drugie spotkanie z cyklu "Obwarzanek. Czy tu można oddychać".
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Powietrze daje się we znaki. Śmierdzi, dusi, dławi, drażni – mówili mieszkańcy, którzy w minioną środę mimo smogu zdecydowali się przyjść na debatę „Obwarzanek. Czy tu można oddychać", by rozmawiać o zanieczyszczeniu powietrza. A wskaźniki jakości powietrza tego dnia sięgały 200 proc. normy.

– To jest ogromny problem i mamy świadomość, że przed nami wielkie wyzwanie – podkreśliła na początku Anetta Kucharska, pełnomocnik wójta gminy Zabierzów ds. Jakości Powietrza. – Mamy w gminie dwa programy, w ramach których mieszkańcy mogą skorzystać z dofinansowania do wymiany pieców węglowych. Mamy akcje edukacyjne, punkt informacyjny, aktywistów prężenie działających. Ale to wciąż za mało – mówiła. I podkreśliła, że z programów zdecydowało się skorzystać zaledwie 7 proc. mieszkańców.

Sąsiad kopci, czym popadnie

Dlaczego tak mało? – Bo brakuje wciąż świadomości, jak bardzo smog jest szkodliwy, jakie są konsekwencje oddychania nim – opowiadała Monika Wojtaszek-Dziadusz, aktywistka z Zabierzowskiego Alarmu Smogowego. Wtórowali jej mieszkańcy, którzy przybyli na debatę.

– Co z tego, że ja dbam o środowisko, jak sąsiad z domu obok od jesieni do wiosny kopci, czym popadnie. Oddychać się nie da, ale on nie wpuści nikogo na swój teren, nie otworzy bramy strażnikom miejskim czy urzędnikom. I jest bezkarny – mówiła jedna z mieszkanek.

– W Krakowie działaliśmy i działamy metodą marchewki, ale też kija. Z jednej strony mieliśmy zachęty, programy wsparcia, pomoc przy wymianie pieców. Ale z drugiej musi być też świadomość kar za łamanie przepisów. Nie możemy przechodzić obojętnie, gdy ktoś truje sąsiadów – podkreślał Paweł Ścigalski, pełnomocnik prezydenta Krakowa ds. jakości powietrza, zachęcając mieszkańców, by nie byli bierni wobec trucicieli.

Biurokracja i brak pieniędzy

Ale uczestnicy naszej debaty wskazywali, że nie tylko brak świadomości jest problemem. Także biurokracja i brak pieniędzy. – My jesteśmy tym miastem, które pierwsze skorzystało z rządowego programu wsparcia wymiany pieców węglowych i termomodernizacji. I on działa, ale oczywiście mogłoby wszystko iść lepiej i szybciej. Problemem na początku była biurokracja i procedury, które nie dość, że bardzo wydłużały proces otrzymania wsparcia, to po prostu zniechęcały. Teraz zdecydowaliśmy się przekazać kwestie organizacji pomocy mieszkańcom naszym urzędnikom, a rola Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska sprowadza się tylko do wypłacenia pieniędzy. Wszystko idzie szybciej – mówił wiceburmistrz Skawiny Tomasz Ożóg o rządowym programie „Czyste Powietrze".

Czy pieniędzy wystarcza? Czy wiadomo, o ile zmniejszy się smog po likwidacji pieców? Skąd mamy brać na to pieniądze, skoro dotacje nie obejmują całej inwestycji – pytali na kartkach mieszkańcy.

A Piotr Łyczko z urzędu marszałkowskiego przekonywał, że likwidacja smogu to priorytet władz województwa i że pieniądze na ten cel będą. – Mamy fundusze unijne, mamy pieniądze z programów. Jesteśmy też w trakcie przygotowania nowego programu ochrony powietrza dla Małopolski, który zawiera nowe zadania, rozwiązania i nakłada określone działania na władze lokalne – tłumaczył.

My mamy determinację

Jednym z postulatów mieszkańców było stworzenie programu, który na bieżąco będzie informował o poziomie zanieczyszczenia. Taki system wysyłania SMS-ów działa m.in. w Krakowie i Skawinie. W Zabierzowie jeszcze nie, ale przedstawiciele miasta nie wykluczają, że wkrótce go wprowadzą.

Na koniec zabrali głos wójtowie sąsiadujących z Zabierzowem wsi. – My mamy determinację, ale nie mamy pieniędzy. Potrzebujemy wsparcia. Pomocy przy edukacji mieszkańców i funduszy na walkę ze smogiem. Wiemy, co mamy zrobić, policzyliśmy piece. Dajcie nam pieniądze, a poradzimy sobie ze smogiem – przekonywał Krzysztof Wołos, wójt Wielkiej Wsi.

Zapowiedź czwartkowej debaty

Czy pieniądze się znajdą? Jak można pomóc gminom obwarzanka w walce ze smogiem? Co zrobić, by obwarzanek odetchnął? O tym porozmawiamy z władzami województwa, Krakowa, gmin obwarzanka w najbliższy czwartek o godz. 11 w Pawilonie Wyspiańskiego. Gośćmi debaty będą m.in. Tomasz Urynowicz – wicemarszałek Małopolski, Jerzy Muzyk – wiceprezydent Krakowa, Tomasz Ożóg – wiceburmistrz miasta i gminy Skawina, Aneta Kucharska – pełnomocnik wójta gminy Zabierzów ds. jakości powietrza.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Bo zawsze punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. I tak jest w tym wypadku. Zdecydowanie warto uświadamiać społeczeństwo jak ważne jest palenie w ekologicznych kotłach. Sama posiadam EEI PELLETS i nie truje, nie dymię i nie smodzę :)
    już oceniałe(a)ś
    0
    0