Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Dr Robert Balawender, lekarz krakowskiego Szpitala na Klinach: – Głównym celem tego typu zabiegów jest zmniejszenie rozległości urazu, który powoduje zabieg operacyjny. Dlatego zamiast jednej klasycznej rany o długości 5-15 cm (a czasami nawet większej) wykonuje się kilka drobnych nacięć powłok ciała o wielkości 0,5-1 cm. Przez te niewielkie otwory do ciała pacjenta wprowadzane są nowoczesne narzędzia chirurgiczne oraz kamera. Obraz z kamery jest odpowiednio powiększony, operowane miejsce jest zdecydowanie bardziej doświetlone i lepiej widoczne niż przy tradycyjnych operacjach. Chirurg może działać z dużą precyzją.

Jakie z tego wynikają korzyści dla pacjenta? – Po pierwsze, oznacza to mniejsze obciążenie zabiegiem, mniejsze krwawienie, mniejszy obrzęk. Po drugie, co szczególnie ważne dla komfortu pooperacyjnego, minimalizację bólu. Po zabiegach małoinwazyjnych skraca się również czas rekonwalescencji oraz pełnego powrotu do sprawności i aktywności życiowej. Pacjent po operacji przez kilka godzin przebywa na oddziale pod opieką personelu medycznego, a kiedy jego stan na to pozwala, często jeszcze tego samego dnia może wrócić do domu.

Laparoskopia to już codzienność

Jedną z najbardziej popularnych technik małoinwazyjnych jest laparoskopia. Technika ta pozwala wykonać operację bez otwierania jamy brzusznej, a naruszenie powłok sprowadza się jedynie do kilku małych nacięć. Przykładem zabiegów metodą laparoskopową jest chociażby dość powszechne usuwanie pęcherzyków żółciowych. Ale nie tylko. Niektóre guzy jelita grubego, a także większość przepuklin – w tym również te bardziej skomplikowane – jak przepukliny rozworu przełykowego. W chirurgicznym leczeniu chorób narządów jamy brzusznej techniki małoinwazyjne stały się praktycznie postępowaniem standardowym. Tak też jest w krakowskim Szpitalu na Klinach, gdzie metodę laparoskopową stosuje się w ok. 98 proc. przypadków.

Roboty chirurgiczne – innowacyjność w służbie zdrowia

Chirurdzy w Szpitalu na Klinach pracują ze wsparciem robota da Vinci, jednego z najbardziej zaawansowanych urządzeń stosowanych we współczesnej medycynie. Co zatem daje system robotyczny operowanym pacjentom? – Robot rozszerza zasięg oraz precyzję dłoni i wzroku chirurga. A zatem nie tylko umożliwia skuteczniejsze przeprowadzanie zabiegów chirurgicznych, ale również zwiększa efektywność leczenia, m.in. poprzez ograniczenie ryzyka, powikłań pooperacyjnych oraz skrócenie czasu rekonwalescencji. Codzienna praktyka i opieka nad pacjentami pooperacyjnymi pokazuje, że po zabiegach chirurgicznych z wykorzystaniem robota da Vinci zdecydowanie szybciej powracają do pełni zdrowia i codziennych aktywności – wyjaśnia dr Balawender.

Nie bez znaczenia jest również to, że roboty chirurgiczne pozwalają przezwyciężyć ograniczenia precyzji manualnej czy eliminują drżenie rąk chirurgów, zapewniają widzenie przestrzenne i lepszą koordynację. Właśnie dlatego wykorzystanie systemów robotycznych pozwala doświadczonym chirurgom osiągnąć tak doskonałe efekty i, co najważniejsze, korzyści dla pacjentów.

Dzisiaj liczba systemów da Vinci zainstalowanych na świecie to już blisko 5,3 tys., a liczba operacji wykonywanych w ciągu roku na świecie przekracza milion. Najszybciej rozwijającą się dziedziną jest właśnie chirurgia ogólna. Co 36 sekund rozpoczyna się na świecie operacja z wykorzystaniem systemu da Vinci. Korzyści z jego użycia mówią same za siebie. Jeśli pojawi się taka konieczność, warto zainwestować w swoje zdrowie i komfortowe życie po zabiegu.

Innowacyjność i bezpieczeństwo muszą iść w parze

Chirurgia małoinwazyjna to przede wszystkim chirurgia zabiegów planowych. Którą technikę operacyjną można zastosować – tradycyjną czy małoinwazyjną – zależy od wielu czynników, z których najważniejsze to przede wszystkim stan zdrowia i ocena kliniczna pacjenta. Chirurgia przyszłości to chirurgia z użyciem robotów, zmierzająca w kierunku minimalizowania urazu przy zachowaniu jak najlepszych efektów i maksymalizacji bezpieczeństwa pacjentów.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.