– Tutaj przyjechaliśmy na nasz pierwszy wspólny wyjazd. Tutaj wzięliśmy ślub, choć wcale nie mieszkamy blisko, jesteśmy spod Krakowa. Ale uwielbiamy to miejsce i uwielbiamy tu wracać – mówi Ania. Jej mąż łapie malutką córeczkę Zosię, która żwawo zmierza już w kierunku schodów prowadzących do parku. Za nimi spacerują rodzice Ani: – Przyjeżdżamy tu w każde wakacje. Tu jest wszystko, czego człowiek potrzebuje. Są góry, piękne widoki, idealne miejsca na spacery, piękna rzeka.

Pozostało 94% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej