Majowe pensje nauczycieli są wyjątkowo niskie. To efekt strajku, który rozpoczął się 8 kwietnia i trwał 18 dni (nauczyciele mają za swoją pracę płacone z góry każdego miesiąca, stąd jeszcze w kwietniu dostali normalne pensje). Zgodnie z prawem za każdy dzień samorządy potrąciły wynagrodzenie protestującym. Na konta wielu z nich w maju wpłynęło zaledwie kilkaset zł.

Warszawa zadeklarowała, że odda nauczycielom potrąconą za strajk kwotę w dodatkach motywacyjnych. By dodatki nie były za wysokie, wypłaci im je w ciągu kilku miesięcy.

Pozostało 84% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej