Teatr Bagatela świętował 8 maja 25. rocznicę grania farsy "Mayday" Raya Cooneya. Wyreżyserował ją nieżyjący już aktor Wojciecha Pokora. Przez ćwierć wieku spektakl został wystawiony prawie 1700 razy, obejrzało go już ponad pół miliona widzów.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Krzysztof Bochenek (wciela się w rolę taksówkarza-bigamisty Johna Smitha): – Po tylu przedstawieniach chyba już nie mam tremy, co nie znaczy, że mam granie w nosie. Myśl ta dotyczy całego składu „Maydaya”. Nas można obudzić o trzeciej w nocy i kazać grać, to zagramy. To wspólne granie przez lata zaowocowało zupełnie inną jakością. Koledzy z „Mayday” są kimś więcej niż partnerami scenicznymi. Nasza więź na deskach jest naprawdę szczególna i bardzo osobista.

„Mayday” opowiada historię niejakiego Johna Smitha, londyńskiego taksówkarza, który usiłuje wybrnąć z tarapatów i nieoczekiwanych zbiegów okoliczności, demaskujących jego podwójne życie: w dwóch oddzielnych domach, z dwiema różnymi, równie mocno kochającymi go małżonkami.

Tytuł zaproponowała Elżbieta Woźniak, tłumaczka sztuki. Międzynarodowy kod wołania o pomoc wydaje się dużo trafniejszy niż oryginalny, ale dosłowny „Run For Your Wife”.

Dyrekcja Bagateli na teatralny jubileusz spektaklu zaprosiła autora farsy. 8 maja na Dużej Scenie Teatru odbyła się konferencja „Wszystko o farsie”. Obok autora wzięli w niej udział twórcy (aktorzy, tłumaczka i reżyserzy) fars.

Cooney poprowadził również warsztaty dotyczące pisania fars.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem