Dwaj młodzi Ukraińcy odtworzyli w rzeczywistości wirtualnej decydujący dzień kijowskiego Euromajdanu. Dzięki "Aftermath VR: Euromaidan" można stać się naocznym świadkiem tragicznych wydarzeń 20 lutego 2014 roku, kiedy to snajperzy otworzyli ogień do demonstrantów.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

20 lutego 2014 roku milicjanci oraz snajperzy oddziałów specjalnych zaczęli strzelać do ludzi, którzy przyszli na pokojową demonstrację w centrum Kijowa. Zginęło wtedy 47 osób. Kilka dni później reżim prezydenta Wiktora Janukowycza zostanie obalony, a sam prezydent ucieknie do Rosji.

– Celem naszego projektu było odtworzenie tego dnia bez zbytniego patosu i mitologizacji – mówi Aleksiej Furman, jeden z pomysłodawców projektu.

Użytkownicy „Aftermath VR: Euromaidan” mogą się przejść szlakiem demonstrantów i poznać historię dzięki audioprzewodnikowi, archiwalnym fotografiom i filmom, kręconym w technologii 360 st. wywiadom z naocznymi świadkami. W okularach do rzeczywistości wirtualnej przestrzeń zmienia się w sferę, po której można się przemieszczać i wchodzić w interakcję z obiektami. Widz może np. podejść do monumentów i nachylić się, by przeczytać napisy, ale też przyjrzeć się z bliska różnym charakterystycznym przedmiotom z Majdanu (bruk, szyldy, koktajle Mołotowa). Przy każdym drugim kroku na prawej ręce pojawia się nam kartka z fotografią lub filmem i opisem konkretnego wydarzenia.

 

– Efekt jest taki, jakbyśmy trzymali w ręku stare zdjęcie lepianki naszych dziadków, stojąc w tym samym miejscu, gdzie wówczas było ono zrobione – komentuje jeden z współpracowników testujących projekt.

Wszystkie kartki ułożono w porządku chronologicznym – od godz. 8.50 do 9.20 poranka 20 lutego, kiedy tzw. czarna rota – jednostka specjalna Berkutu, po raz pierwszy otworzyła ogień do demonstrantów. Lekkim machnięciem ręki kartkę można rzucić na timeline zobrazowany jako lina ciągnąca się od początku do końca szlaku. Jednocześnie można także uruchamiać nagrania z opowieściami świadków, komentarzami i filmami dokumentalnymi.

– Wszystkie wywiady 360 st. nagrywaliśmy w tych samych miejscach, w których owego tragicznego dnia znajdowali się świadkowie – mówi Aleksiej Furman.

Tworząc „Aftermath VR: Euromaidan”, jego autorzy czerpali informacje z dokumentacji archiwalnej i nagrań świadectw uczestników Majdanu. – Za nami setki wywiadów z bliskimi bohaterów „Niebiańskiej Sotni” [tak nazywani są demonstranci, którzy wówczas zginęli od kul jednostek specjalnych – red.] i ich kolegami z Majdanu – zaznaczają twórcy.

Ukraińcy korzystali z techniki fotogrametrii, która za pomocą zdjęć pozwala tworzyć modele 3D. Tej techniki nauczyli się od polskiego studia Farm 51 podczas projektu VR "Czarnobyl”. – Po zeskanowaniu 350 metrów ulicy Instytuckiej, mieliśmy 8,5 tys. zdjęć każdego kawałka bruku – mówią.

 

12 września projekt został po raz pierwszy zaprezentowany publiczności w sali kijowskiego kina Planeta. „Aftermath VR: Euromaidan” zostanie też oddany do Muzeum Majdanu. Program będzie można także bezpłatnie ściągnąć ze sklepów online: Steam, Whiteboard i Oculus.

Dziennikarze Aleksiej Furman, Siergiej Poleżaka są założycielami New Cave Media – studio storytellingu wykorzystującego rzeczywistość wirtualną i technologię 360 st. Obydwaj pracowali jako dziennikarze podczas Euromajdanu, relacjonowali również aneksję Krymu przez Rosję.

– To pierwsza próba unaocznienia tego wszystkiego, co się działo na Majdanie. Zdecydowaliśmy się pokazać 20 lutego, bo to był najbardziej tragiczny i szokujący dzień. Chcieliśmy pokazać, co się działo tam naprawdę – bez obłudnego pryzmatu propagandy – wyjaśniają.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem