Rozmowa z dr hab. prof. UJ Justyną Drukałą, biotechnologiem

Dominika Wantuch: Ile skóry pani potrzebowała, żeby uratować Kamila?

Justyna Drukała: Dwa centymetry kwadratowe. Więcej lekarze pobrać nie mogli. Kamil był tak bardzo poparzony, że jedynie skóra na głowie i częściowo na pośladku i w pachwinie mogła być użyta do przeszczepu. Lekarze twierdzą, że to był pacjent z największym procentem poparzonego ciała w Polsce, któremu udało się przeszczepić skórę i uratować go.

Pozostało 94% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej