Sześć scen w różnych miejscach miasta, kilkunastu artystów, m.in. O.S.T.R., Brodka Unplugged, Hańba!, Bitamina, Wojtek Mazolewski z projektem "Chaos pełen idei", Marek Napiórkowski oraz plejada gwiazd muzyki klubowej. Tak wyglądały Wianki, największe w Krakowie święto muzyki.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Swoją formułą impreza nawiązuje do francuskiego Fête de la Musique, która pozwala prezentować różnorodną polską muzykę w wielu zakątkach miasta. I tak, na Rynku Głównym usłyszeliśmy mieszankę jazzu, hip-hopu i r’n’b. Plac Szczepański to z kolei muzyka debiutantów. Plac Wolnica tętnił jazzem, plac Nowy – muzyką offową. Ul. Stolarska bawiła się do międzynarodowym rytmów, a scenę na Powiślu do czerwoności rozgrzali bijący rekordy popularności rodzimi artyści.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Ognie sztuczne w takt "Murów"...... już lepiej przy Marszu Żałobnym.... tylko u nas stwarza się okazję do masochistycznego cierpienia "za naród"....
    już oceniałe(a)ś
    1
    1