Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Czy masz informacje o utrudnieniach lub szkodach wywołanych przez silny wiatr? Daj nam znać, przyślij zdjęcia! Wyślij e-mail (redakcja@krakow.agora.pl) lub wiadomość na Facebooku.

Najwięcej razy strażacy musieli interweniować w powiatach: krakowskim, tatrzańskim, wadowickim i oświęcimskim. Większość z tych interwencji to wiatrołomy, połamane gałęzie spadały na drogi i linie energetyczne.

Prądu nie mają mieszkańcy w części Bielan, Woli Justowskiej, Tyńca, Górki Narodowej - w sumie ok. 5,2 tys. odbiorców. Uszkodzonych zostało 58 stacji. Naprawy mają potrwać do rana:

O północy w całej Małopolsce bez prądu było 81 tys. gospodarstw - podał urząd wojewódzki.

Po godzinie 23.20 serwis roadsafe.pl poinformował, że nieprzejezdna są ul. Skotnicka i Mrozowa w Krakowie, a na ul. Straszewskiego spadł konar drzewa. Nie można też wjechać na lotnisko w Balicach od strony Kryspinowa. Przejazdu nie ma także na ul. Królowej Jadwigi/Kasztanowej.

Na ul. Mogilskiej z kolei wiatr przewrócił na drogę ogrodzenie placu budowy. O godz. 1 pojawiła się informacja o braku przejazdu na ul. Ugorek.

JAKUB PORZYCKI

Przewrócone drzewo uszkodziło trakcję i unieruchomiło pociągi między stacjami Kraków Główny a Kraków Płaszów. Utrudnienia trwały przez kilkadziesiąt minut - po 22.30 udało się przywrócić ruch pociągów - informuje PKP PLK.

Na ul. Zakopiańskiej w Krakowie drzewo spadło na autobus komunikacji miejskiej. Na szczęście nikomu nic się nie stało - podaje roadsafe.pl

Przed silnym wiatrem w Małopolsce ostrzegał od rana IMGW-PIB. Instytut wydał ostrzeżenie drugiego stopnia - "pomarańczowe".

Prognozuje się wystąpienie silnego wiatru o średniej prędkości od 35 do 55 km/h, w porywach do 100 km/h. Najsilniej ma wiać wieczorem i w nocy.

Trafność prognozy potwierdzają strażacy.

- Na terenie całej Małopolski w ciągu ostatniej doby mieliśmy 150 zdarzeń związanych z usuwaniem skutków silnego wiatru. Najwięcej w powiatach: krakowskim, tatrzańskim, wadowickim i oświęcimskim. Większość z tych interwencji to wiatrołomy, połamane gałęzie spadały na drogi i linie energetyczne – wymienia dyżurny strażak.

Jak wynika z informacji straży pożarnej, na razie nikt na szczęście nie ucierpiał w skutek silnego wiatru.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.