Monika Waluś: Jakie jest pana pierwsze skojarzenie, gdy słyszy „włoska robota”?

Tomasz Pałasiński, dyrektor GDDKiA w Krakowie: (śmiech ) Wiem, do czego pani zmierza, ale my w Małopolsce szczęśliwie z Włochami problemów nie mamy. Akurat zarówno firma Astaldi, jak i Salini, które budują II i III odcinek trasy S7 między Naprawą a Rabką-Zdrojem, realizują wszystkie prace prawie zgodnie z harmonogramem.

Prawie robi wielką różnicę. A więc gdzie mamy poślizg?

– Z powodów finansowych Astaldi w zeszłym tygodniu spowolniły prace przy drążeniu tunelu pod Małym Luboniem.

Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej