Kibice stoją w karkołomnym rozkroku - jak można krytykować kogoś, kto uratował naszą kochaną Wisełkę!?

W skrócie ta historia wygląda tak: słynny piłkarz wraca do utytułowanego, ale pogrążonego w chaosie klubu, w którym lata temu rozpoczął wielką karierę. Pożycza klubowi pieniądze, dzięki którym jakimś cudem udaje się skleić budżet. Szybko też słynny piłkarz przejmuje w klubie władzę, próbując wyprowadzić go na prostą. Kiedy wydaje się, że wszystko idzie ku dobremu, zaczynają się wstrząsy. Seria złych decyzji sprawia, że na wizerunku słynnego piłkarza pojawiają się kolejne rysy. Koniec końców utytułowany klub po raz pierwszy od 26 lat wypada z grona najlepszych w Polsce.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.

Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
na koszulkach Wisły Kraków pojawiło się w pewnym momencie logo Orlenu, o tym w artykule nic nie ma a to jest prawdziwe tło tego, że Wisła woziła się po ekstraklapie jeszcze przez kilka sezonów, nie mając kasy (glos prezesa Bońka by się przydał w tym miejscu)
wracając - logo od Obajtka dostał Kuba, krajan od krajana
los dalszy Wisły zależeć będzie od tego loga a nie od legendarnych kwot naszego eksreprezentanta, których, zwoją drogą, losy warto byłoby także prześledzić

a jak Obajtek, to i politycy z Małopolski łącznie z Dudą i Szydło musieli w tym maczać palce

normalnie byłaby już dawno 4 liga, ale w sobiepaństwie sobiepanowie mogą więcej... i dotrzymują słów
już oceniałe(a)ś
3
0
ten tekst powinien zacząć i zakończyć się jednym zdaniem "gdyby nie bajkowy powrót Błaszczykowskiego, Wisła formalnie by upadła i musiałaby odradzać się gdzieś w 4. lidze". Wisła jechała na kredycie euforii, szczęścia, wiary kibiców i jeszcze raz szczęścia. Bez pieniędzy na ekstraklasę, bez zaplecza na ekstraklasę, bez piłkarzy na ekstraklasę, ze stadionem który jest koszmarem. Innymi słowy dopóki nie spadnie Wisła do 4 ligi to dalej jest powyżej miejsca gdzie powinna się znaleźć. A że jej tam nie ma to wielka zasługa faceta takiego jak Błaszczykowski.
już oceniałe(a)ś
2
0