Ten ostatni w sezonie mecz na stadionie przy ul. Kałuży trochę różnił się od pozostałych. Kibice szli na stadion bez szczególnych nerwów i oczekiwań (Cracovia bije się już tylko o 6. miejsce na koniec sezonu) za to z... pluszakami w dłoniach. Maskotki następnie wrzucili na boisko.

To akcja Teddy Bear Toss znana z hokejowych lodowisk. Zasady były proste: miśki lecą z trybun na murawę po pierwszym golu, a stamtąd trafiają do małych pacjentów z Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Prokocimiu.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.