Od tygodnia trwa plebiscyt na najlepszego piłkarza i trenera Małopolski 2017 roku. - Głosując, miałem twardy orzech do zgryzienia - przyznaje Jacek Zieliński, ubiegłoroczny zwycięzca.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Plebiscyt organizujemy wspólnie z Małopolskim Związkiem Piłki Nożnej. Czytelnicy „Wyborczej” wybiorą nie tylko najlepszego piłkarza i najlepszego trenera, kategorii jest w sumie pięć. Trwa głosowanie (TUTAJ) na odkrycie roku, wyróżnimy również piłkarki i zawodników występujących w ligach regionalnych.

– Poprzedni rok był dobry dla małopolskich zespołów, w końcu aż cztery są w Ekstraklasie. Trzeba docenić chłopaków z Sandecji, którzy całkiem dobrze prezentowali się przez większość rundy jesiennej. Bruk-Bet Termalika Nieciecza też zasłużył na plus. Do tego dochodzi postawa Puszczy Niepołomice w pierwszej lidze, awans Garbarni Kraków do drugiej... Małopolska piłka znowu zaczyna rosnąć w siłę – twierdzi Jacek Zieliński, który w ubiegłym roku odebrał statuetkę dla najlepszego trenera w sali obrad Urzędu Miasta.

Jacek Zieliński, trener Cracovii
Jacek Zieliński, trener Cracovii  KUBA OCIEPA

Wtedy piłkarzem roku został Krzysztof Mączyński, tym razem nie jest nominowany. W lipcu zamienił Wisłę na Legię Warszawa.

Dziś, po siedmiu dniach internetowego głosowania, w głównej kategorii z dużą przewagą prowadzi Carlitos. – Świetnie wkomponował się w Wisłę, decyduje o jakości jej gry – przytakuje Zieliński, choć sam zagłosował na Krzysztofa Piątka. Zna go doskonale, pracowali razem w Cracovii.

– To był twardy orzech do zgryzienia, ale postawiłem jednak na niego. Ma za sobą udany rok, w Cracovii zdecydowanie się wyróżniał. Mam nadzieję, że w przyszłości zadebiutuje w reprezentacji Polski. A jeśli wiosną będzie równie skuteczny co jesienią, to latem klub pewnie otrzyma za niego korzystną ofertę. Nie dałbym sobie uciąć ręki, że za rok weźmie udział w tym plebiscycie jako piłkarz Cracovii – dodaje Zieliński.

W ubiegłym roku został doceniony głównie za to, że Cracovię wprowadził do ligowej czołówki i europejskich pucharów. W tym faworyta wśród trenerów trudna wskazać. Nominowani są szkoleniowcy znani z ekstraklasy – Radosław Mroczkowski, Kiko Ramirez czy Michał Probierz – ale nie mają przewagi nad konkurentami.

Głosujemy na dwa sposoby. Pierwszy jest tradycyjny – trzeba wypełnić, wyciąć i wysłać kupon, który niemal codziennie drukujemy w krakowskim dodatku do „Gazety Wyborczej”. Kto na pocztę ma za daleko, może wybrać najlepszych przez internet, na krakow.wyborcza.pl (TUTAJ).

PRZECZYTAJ TEŻ

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem