Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

- Pierwszy rok spędziliśmy w Jeleniej Górze, później przeprowadziliśmy się do Krakowa, gdzie otrzymałam propozycję pracy. Miałam zająć się wsparciem jednej z krakowskich firm w kontaktach z Ukrainą. Po czterech latach postanowiłam zacząć działać na własny rachunek i założyłyśmy ze wspólniczką firmę.

Do założenia fundacji skłoniły nas wydarzenia z 2013 i 2014 roku. W reakcji na protesty w Ukrainie mocno aktywizowała się ukraińska społeczność w Krakowie, chęć wsparcia i niesienia pomocy była ogromna. Wówczas do Krakowa przywieziono kilkanaście osób rannych na Majdanie. Trzeba było pomóc im w formalnościach, ściągnąć tu ich rodziny, pojawił się też pomysł, by pomóc dzieciom osób, które na Majdanie zginęły. Tak narodziła się idea "Dzieci Majdanu", a nam udało się ściągać do Krakowa kolejne grupy dzieci i młodzieży. Pierwsza, złożona z siedmiu nastolatków, przyjechała już na przełomie kwietnia i maja 2014 r.

Szybko okazało się, że łatwiej i przede wszystkim skuteczniej możemy działać jako fundacja. Dziś jesteśmy aktywni na wielu polach, z jednej strony łącząc krakowskich Ukraińców, podtrzymując i promując nasze tradycje i kulturę, z drugiej wspierając ich w sprawach urzędowych czy zawodowych. Byliśmy też jednym z inicjatorów wprowadzenia w krakowskich szkołach asystentów międzykulturowych, współpracujemy z instytucjami publicznymi, samorządem. Osobiście jestem również członkinią interdyscyplinarnego zespołu do realizacji programu "Otwarty Kraków" przy prezydencie miasta. Prowadzimy też wiele zajęć, szkoleń i spotkań, o różnej tematyce i dla różnych grup wiekowych.

Według oficjalnych statystyk w Krakowie mieszka obecnie około 50 tysięcy Ukraińców, ale ja sądzę, że może ich być nawet 90 tysięcy. Przyjeżdżają tu nie tylko ze względu na bliskość ojczyzny, ale również otwartość Krakowa, pięknego miasta historycznego i zarazem sprzyjającego rozwojowi. Młodzi Ukraińcy przyjeżdżają tu na studia, wiele z nich zostaje, zakłada firmy, pracuje w centrach logistycznych, międzynarodowych korporacjach, przyciągających z Ukrainy także wykwalifikowanych specjalistów. Każdy szuka dobrego miejsca do życia i wielu z nich w Krakowie je znajduje.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.