Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Przez wiele lat tułałem się po świecie, mieszkałem w Belgii, Anglii, Chinach, zwiedziłem parędziesiąt krajów i setki miast na wszystkich kontynentach, ale to Kraków skradł moje serce i już nigdy go nie oddał. Serio, ludzie często pukają się w głowy i pytają, dlaczego właśnie to miasto? Miasto, które ma przed sobą tak wiele wyzwań i niepewności... Zawsze odpowiadam tak samo: nigdzie na świecie nie jest tak jak tutaj. W Krakowie istnieje jakiś magiczny balans między tym, co jest, co było, a tym, co będzie. Nie ma miejsca bez wad, ale jakoś właśnie tutaj znalazłem swoje miejsce na ziemi.

Kraków to miasto spotkań, to miasto ludzi, to miasto, gdzie rozwija się mnóstwo inicjatyw biznesowych, społecznych czy kulturalnych. Kiedy przeszkadzał nam smog, zebraliśmy grupę entuzjastów nowoczesnych innowacji i stworzyliśmy Smogathon, który w ciągu paru lat stał się globalną inicjatywą, formą walki z zanieczyszczonym powietrzem za pomocą technologii. Kiedy chcieliśmy utworzyć największy w Europie hackathon, to gdzie powstała jego pierwsza edycja? Tak, HackYeah odbyło się w Krakowie, w Tauron Arenie. A kultowe imprezy, jak OEES czy ostatnio Bomba Megabitowa - sami zgadnijcie, gdzie powstały? To samo imprezy związane stricte z IT i nowoczesnymi technologami, jak Devoxx Poland, CONFidence, Mobile Trend Awards czy cała masa wydarzeń organizowana przez OMGKRK czy firmy i lokalne społeczności. I ogrom wydarzeń medycznych realizowanych we współpracy z lokalnymi uczelniami. Więcej? Kiedy postanowiliśmy pomóc starym i schorowanym zwierzakom - też Kraków. Kiedy wybuchła pandemia, to zgadnijcie, gdzie znaleźliśmy ekipę, która przez miesiące szukała sprzętu ochrony medycznej i wsparła medyków w sumie rzeczami o wartości ponad pół miliona złotych? Nie wiem, czy to przypadki, czy to pewna prawidłowość... Tę rozkminę zostawiam Wam.

Generalnie panująca pandemia ma często dramatyczne skutki dla miasta oraz jego mieszkańców (sam jestem przedstawicielem branży eventowej), ale paradoksalnie, patrząc długoterminowo, może się okazać, że Kraków na tej sytuacji skorzysta. Kluczową jest tutaj rola Urzędu Miasta Krakowa oraz samych mieszkańców, którzy są najważniejszymi ambasadorami naszego miasta - czas zapiąć pasy i ruszyć w drogę, bo kolejne lata na pewno przyniosą dużo ciekawych wyzwań. Ty też weźże się do roboty, przestań narzekać i zróbmy coś razem, bo szkoda nie wykorzystać szans, które dostajemy do rąk!

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.