Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

- To miejsce, które ma sprawić, by ludzie zaczęli się spotykać - mówi Leszek Jasiński z Wydziału ds. Przedsiębiorczości i Innowacji krakowskiego magistratu, koordynujący projekt Klaster Innowacji Społeczno-Gospodarczych Zabłocie 20.22.

Myśli, produkty, usługi, emocje na Zabłociu

Co to takiego? To nowa przestrzeń powstająca właśnie w dwóch starych budynkach magazynowych przy ul. Zabłocie, usytuowanych blisko torów kolejowych.

- Chcemy, aby w tych dwóch budynkach rozpoczęła się integracja i interakcja lokalnej społeczności. To miejsce ma służyć spotkaniom różnych form działalności i aktywności gospodarczej i społecznej, by Klaster przyczynił się do tworzenia więzi pomiędzy mieszkańcami, organizacjami społecznymi, przedsiębiorcami i urzędnikami. To coś w rodzaju tygla, w którym mieszać się mają myśli, produkty, usługi, emocje - zapowiada Jasiński.

Zgodnie z założeniem, Klaster ma być wspólną przestrzenią zapewniająca techniczne i organizacyjne warunki do pracy, nauki i spędzania wolnego czasu dla różnych środowisk, od start-upów i mikroprzedsiębiorstw, przez organizacje społeczne i grupy twórcze, po mieszkańców i grupy nieformalne, zainteresowane rozwijaniem aktywności.

Zabłocie zostało wybrane nieprzypadkowo - ta dawna poprzemysłowa dzielnica na prawym brzegu Wisły, od kilku lat przechodzi błyskawiczną metamorfozę, stając się idealnym miejscem do życia i zarazem lokowania biznesu. Niemałą rolę odegrał w tym procesie jeden z pierwszych miejskich programów rewitalizacji, czyli Program Aktywizacji Obszaru Poprzemysłowego.

Dzięki niemu na Zabłociu jak grzyby po deszczu zaczęła wyrastać zabudowa mieszkaniowa i biurowa. Wciąż jednak brakowało tego jednego, centralnego miejsca, które przyciągałoby wszystkich zainteresowanych oferując przestrzeń do wspólnego działania. Pomysł wyszedł od samych krakowian, narodził się bowiem w trakcie konsultacji społecznych Miejskiego Programu Rewitalizacji Krakowa w 2016 r. Urząd Miasta Krakowa zainicjował projekt rewitalizacyjny i znów, rok temu, oddał głos mieszkańcom, podczas kolejnych konsultacji.

fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Wyborcza.pl

Od marca do września 2020 r. dyskutowano więc nad tym, kto będzie przyszłym użytkownikiem Klastra i jak będą wyglądać jego potrzeby, przedstawiano też założenia projektu i wysłuchiwano uwag. W konsultacjach udział wzięli przede wszystkim mieszkańcy Krakowa, przedstawiciele organizacji społecznych, innowacyjnych firm i start-upów, właściciele małych przedsiębiorstw oraz przedstawiciele środowisk artystycznych. Większość uzyskanych w ankietach odpowiedzi wskazało na wyraźną potrzebę stworzenia miejsca rekreacji oraz centrum społecznych aktywności. Padały też konkretne propozycje, takie jak organizacja warsztatów, sąsiedzkich wymian, festynów czy targów produktów lokalnych.

Wszystko na miejscu

Przestrzeń Klastra będzie podzielona na umowne strefy: przedsiębiorczości, innowacji społecznych, strefę miejską, a także strefę kreatywną dla działalności w obszarze sztuki i designu. Cały projekt oparty został na koncepcji tzw. „shared space", a więc przestrzeni współdzielonej, wielofunkcyjnej i zmieniającej się w zależności od potrzeb jej użytkowników. Nie zabraknie przestrzeni do wynajęcia, a więc indywidualnych pomieszczeń biurowych, biurek w przestrzeni otwartej i sal konferencyjnych. Zgodnie z założeniem, stawki najmu dla mikroprzedsiębiorców i start-upów mają być preferencyjne.

Wiadomo też, że swoje miejsce w Klastrze znajdzie m.in. Bank Żywności, który poza zagospodarowaniem przestrzeni magazynowej, będzie organizował otwarte warsztaty, np. gotowania w duchu less waste. W Klastrze planuje się również nową lokalizację dla miejskich instytucji odpowiedzialnych za wspieranie inicjatyw społecznych, dialog i współpracę z organizacjami pozarządowymi. Jak zapewniają urzędnicy, będzie tam można porozmawiać nie tylko o urzędowych procedurach i pozałatwiać formalności, ale też poinformować o swoich potrzebach i oczekiwaniach.

Cały budynek ma być dostosowany do potrzeb osób z niepełnosprawnościami, będzie w nim również garaż dla rowerów, miejsca parkingowe z punktami ładowania dla pojazdów elektrycznych, a także takie przyjazne środowisku rozwiązania, jak zbiorniki na deszczówkę czy system wentylacji pełniący funkcję klimatyzacji.

Zakończenie robót planowane jest na wiosnę przyszłego roku.

Pandemia, pandemia... i co dalej?

Tymczasem przed miastem stanęło nowe wyzwanie: jak zachować, a nawet zwiększyć swoją atrakcyjność, gdy wreszcie zaczniemy wychodzić z pandemii? Na szczęście jest na czym ową przyszłość budować. Kilkaset małych i dużych centrów kultury, ponad 100 muzealnych oddziałów, kilkadziesiąt znanych w kraju i za granicą imprez, jak Misteria Paschalia, Festiwal Kultury Żydowskiej, Sacrum Profanum i Festiwal Conrada, a do tego setki prywatnych inicjatyw kulturalnych, rozwinięta gastronomia i kwitnące życie towarzyskie - to potężny rozwojowy zasób do wykorzystania na czas (oby nastąpił jak najprędzej) popandemiczny.

I Kraków ma już pomysł, jak się z pandemicznego marazmu otrząsnąć. Podstawą ma być bliska współpraca sektora kultury i turystyki, a także nowe przedsięwzięcia, które pozwolą w pełni odbudować potencjał i turystykę przyjazdową do miasta. Wszystko to ramach Kraków Culture - wspólnej marki miasta i jego instytucji, które mają być przewodnikiem po bogactwie oferty miasta oraz narzędziem komunikacji międzynarodowej, wzmacniającym rozpoznawalność Krakowa jako miasta kosmopolitycznego, o szczególnie bogatej i różnorodnej ofercie kultury i czasu wolnego, a także miasta o silnej aktywności środowisk kreatywnych.

Jak to zrobić? Przede wszystkim współpracując i używając nowoczesnych narzędzi integrujących sektory. W planach jest więc m.in. wspólny portal dla muzeów Krakowa, wspólny sklep dla kultury, a także współpraca wszystkich festiwali finansowanych przez Gminę Miejską Kraków w zakresie współtworzenia energii miasta festiwalowego, ale też miasta zrównoważonego, świadomego konieczności pielęgnowania swojej tożsamości.

Rozwijana będzie działająca już platforma VOD PLAY KRAKÓW, a także dwujęzyczny portal prezentujący najważniejsze sektory i zjawiska kultury w Krakowie - krakowculture.pl.

Powstaje nowy kwartalnik „Kraków Culture", miejsce współpracy z lokalnymi twórcami, dziennikarzami i organizatorami. Pismo ma też swój dom - Pałac Potockich, wieloletnią siedzibę Goethe-Institut na rogu ul. Brackiej i Rynku Głównego, pełniącą dziś funkcję klastra kultury. Ma tutaj siedzibę Bunkier Sztuki, księgarnia MOCAK-u, zespół Krakowa Miasta Literatury UNESCO, którym zarządza KBF, a wkrótce w pełni wybrzmi program Kraków Culture: Summer. W pięknych wnętrzach i na dziedzińcu Pałacu zapraszać będą na swoje wydarzenia organizatorzy miejskich festiwali, organizacje pozarządowe i instytucje miejskie. Będzie to także miejsce ważnych rozmów o kulturze, dziedzictwie i turystyce, miejsce spotkań artystów, organizatorów, mieszkańców, a także branży turystycznej.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.