Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Zapiekani z Kazimierza są beznadziejne. Co za cymbał wymyślił że są dobre.
@Gość: zapiekankowy potwór jeszcze kilka lat temu były dobre
już oceniałe(a)ś
7
4
@Gość: zapiekankowy potwór Nie wiem skąd te minusy - przecież to prawda. Zapiekanki z pl.Nowego to syf. Jedyne co dobre z okrąglaka to porchetta w bułce ciabatta lub policzki wołowe.
już oceniałe(a)ś
9
3
@zywiolak też mnie zastanawia, za co minusy. Potwierdzam, najgorsze zapiekanki są na Kazimierzu. Dobre były z 10 lat temu. Jeśli chcecie zjeść najzajebistszą zapiekankę, jeździe na pętle Bronowice Małe. Tam, bodajże od 1984 roku, punkt zapiekankowy prowadzi małżeństwo, które na zapsach się zna. Gwarantuję, że uznacie je za najlepsze!
już oceniałe(a)ś
1
1
@Gość: zapiekankowy potwór a kto głównie zwiedza Kazimierz ???
już oceniałe(a)ś
0
0
Od bałkańskiej czewapczycy pochodzi kebab, także jego nazwa. Tureccy okupanci podjęli pomysł i przerobili na swoją modłę, bo to danie wymagające do przyrządzenia tylko ogniska i niewielkiej ilości chrustu, idealne w pochodzie wojskowym i na skąpo porośniętych roślinnością obszarach, gdzie jest deficyt grubszego opału. Mięso piecze się szybko na ostrym ogniu, a placki w popiele. Bosna austriacka zresztą też jest inspirowana czewapczycą i nosi dlatego bałkańską nazwę..
@piq Fajnie, że to napisałeś/aś :-) pochodzenie kebabu znałem, ale nie wiedziałem jakimi to było podparte przesłankami:-)
już oceniałe(a)ś
1
0
Chorwacja i ćevapy... Najlepsze są z serbskiej części Sarajewa. Chorwackie to podróba. A swoją drogą, wszystko to blednie w obliczu gurmańskiej pljeskavicy od Nislije w Belgradzie na ulicy Sarajewskiej <3
@pata.m och taaaaak, najlepsi są! i jogurt do tego!
już oceniałe(a)ś
2
0
@pata.m Dokładnie!!!!! Zgadzam się w 100 procentach :)
już oceniałe(a)ś
1
0
Cievapcici podaje się z Ajvarem!
już oceniałe(a)ś
14
3
Faktem jest, ze na Starowiślnej w Krakowie, w lecie, ile razy przejeżdzam, stoi dłuuuuga kolejka po lody :)
@Julita Makowiecka Najlepsze lody w Krakowie są na rogu Kalwaryjskiej i Smolki:)
już oceniałe(a)ś
2
3
Kultowy to był z Krakowa: Sękacz albo Pyrtek, oba z kapuchą i ręcznie rżniętym chlebem. Do tego była oranżada w klasycznym smaku. Teraz to dno dna, ale może da się od niego odbić. Franz Josef sie przewraca w Kaisergruft jak słyszy że Bosna to klasyk awstryjackij. :)
@Gosc: ziutekfilutek Richtig, du host recht, und andere Trottel goschen halten Bitte :)
już oceniałe(a)ś
0
0
ranking skacowanych Angoli na "wieczorach kawalerskich"?
już oceniałe(a)ś
2
0
kiedyś w Opolu można było kupić hot-doga, ale nie takiego z parówką, tylko z nadzieniem pieczarkowym - po prostu pycha.
@Gość: Filip no co Ty, to na Chmielnej było :D
już oceniałe(a)ś
0
1
@zoraz nie na Chmielnej tylko na Nowomiejskiej.... gdzie jest do dzisiaj!! :)
już oceniałe(a)ś
1
0
żadne takie, to było w centrum, a konkretnie na ul. Ozimskiej naprzeciw dzisiejszego ZUS. W budynku była wnęka i pani z okienka sprzedawało hotdogi (przez kilka lat tak sobie wyobrażałem hotdoga). Po remoncie wszystko zniknęło
już oceniałe(a)ś
0
0