David Twigg i Paulina Golec poznali się w Cambridge w Wielkiej Brytanii. Ona studiowała i pracowała, on kończył doktorat z fizyki. Kariera akademicka stała przed nim otworem, ale David miał inne marzenie: chciał otworzyć własny browar.

Piwowarstwem zajmował się amatorsko od lat, tyle że traktował je raczej jako niezobowiązujące hobby, w Anglii zresztą bardzo popularne. Paulina zaś o piwie nie wiedziała prawie nic, za to obiło jej się o uszy, że w Polsce nadeszła "piwna rewolucja" - zwrot w kierunku piwa rzemieślniczego, produkowanego przez drobnych browarników według indywidualnych receptur.
Pozostało 97% tekstu
Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.