Recenzje kulinarne Wojciecha Nowickiego - Kraków

Recenzje kulinarne Wojciecha Nowickiego

  • Nowicki: Gate of India. Przyzwolenie na kuchenną odmienność

    Jest okazja, żeby się wykazać: święta idą, i nawet jeśli ich nie obchodzicie, to jednak je jakoś obchodzicie. Nieważne gdzie, przy stole, w łóżku, na nartach, na wyspach, czy w termach. Macie wolne i będziecie wyrażać swój stosunek do świąt, jedząc...

    23-12-2018 07:13
  • Nowicki: Chałka, Flying Cow. Po dwóch stronach miasta, czyli trudne początki

    Z lokalem Chałka (brawo za nazwę, dobra, rzeczowa, ładne słowo) miałem przez dłuższy czas problemy, bo, co chciałem pójść, to był poniedziałek; a w poniedziałki po południu zamknięte. Na szczęście sprawdzałem przed wyjściem z domu, bo gdybym się...

    16-12-2018 07:14
  • Nowicki: Wege Festiwal. Szwarc, mydło i różowa bułka

    W ostatnią niedzielę postanowiłem, że zrobię coś dla was i w towarzystwie Towarzyszącej mi Osoby pobędę wegetariańcem (ten termin ukuł pewien ukraiński restaurator). Udało mi się dokonać tej sztuki na cyklicznym zlocie, nazwanym dość oczekiwanie...

    09-12-2018 07:15
  • Nowicki: Ristorante Sant'Antioco. Kolacja w cenie przystawki

    Sądziłem, że nigdy już nie zjem na Mikołajskiej. Tak się jakoś poskładało, niezbyt dla miasta i dla Mikołajskiej szczęśliwie: z cichego zakątka wyrosło bezpośrednie zaplecze pijackiego epicentrum, z ciszy wyłoniły się nawoływania w różnych językach,...

    02-12-2018 07:02
  • Nowicki: Pod Złotym Karpiem. Druga twarz gęsi

    Zacznijmy od podstaw. Gęsina to wybitne mięso. Gęsi zaś, zapamiętałem tę lekcję z dzieciństwa, krwiożercze, zbrodnicze potwory, z nadprzyrodzoną siła atakujące swoimi pterodaktylimi dzióbskami nogi oraz, wstyd powiedzieć, genitalia.

    25-11-2018 07:06
  • Nowicki recenzuje: Qualita. Czas na gęś

    Rzecz wydarzyła się w ostatnią niedzielę, która oprócz tego, że była niehandlowa, to wypadła w stulecie niepodległości. Uznałem, że to bardzo fortunna okoliczność: w taką niedzielę, w takie święto, należy zjeść coś specjalnego, ojczyźnie na zdrowie.

    18-11-2018 07:32
  • Nowicki recenzuje: Mała Azja. Samo dobro dla podniebienia

    W naszym mieście małe bardziej cieszy. Może coś pomijam (choć chyba nie), wydaje mi się jednak, że nie widziałem tu jeszcze żadnego wielkiego zamysłu restauracyjnego na dużą skalę. Zdarzały się co prawda próby skakania wysoko, ale wszystkie...

    11-11-2018 07:25
  • Nowicki: The Himalayan Treasure. Podziemne Himalaje

    Pośród licznych dziwów życia gastronomicznego w naszym mieście, co ja mówię: w kraju, jednym z najbardziej dorodnych i najpiękniejszych jest całkowicie dla mnie niezrozumiała zdolność aglutynacyjna nowych przedsięwzięć.

    04-11-2018 07:08
  • Nowicki: Trattoria Venezia. Nadwiślańska Wenecja

    Wykatapultował mnie z domu ten ostatni popis lata, sierpień u progu listopada, słońce łagodne, jednostajne, niespokojny był tylko rytm miasta. Miasto bowiem, co sami zapewne widzieliście, buzowało. Wrzało w nim dniem i nocą. Ludność korzystała,...

    21-10-2018 07:15
  • Nowicki: Mak, Hevre, Zielonym Do Góry. Pierwsza połowa dnia, czyli jak wraca jagnięcina

    Druga połowa dnia, wiadomo: były jakieś zakupy, robi się kolacja. Był makaron z prawdziwkami, co robić, taki czas. W kuchni pachnie grzybami, czosnkiem, winem, pietruszką. Nie chce się nigdzie wychodzić, nie ma po co. Pierwsza połówka bywa...

    14-10-2018 07:16
  • Nowicki : Halicka Eatery & Bar. Szczęście przy nasypie

    Język nie kłamie. Restauracja, przepraszam, Halicka Eatery & Bar (ale z baru nie korzystałem) jest międzynarodowa, multikulti. Poszedłem z czystej ciekawości, bez uprzedzeń, bez wielkich nadziei.

    07-10-2018 07:15
  • Nowicki: Cadenza (Katowice). Z wizytą gospodarczą

    Udałem się ostatnio z dłuższą gospodarską wizytą na Śląsk. Parę dni spędziłem w Gliwicach, co jednak pominę, bo większość tamtych doświadczeń gastronomicznych należałoby potraktować w kategoriach dowcipu; choć jednocześnie miałem też chwile...

    30-09-2018 07:15
  • Nowicki: Najedzeni Fest z ziemniakami, a potem Cafe Zakopianka

    W ostatnią niedzielę szliśmy na Kleparz, dyskutując zawzięcie na Plantach o przemianach w kelnerskich obyczajach. Ostatnio rzuca nam się w oczy (nam, bo żeby to w pełni zrozumieć, trzeba siedzieć w restauracji z kobietą, dziewczyną, partnerką,...

    23-09-2018 07:10
  • Nowicki: Tandoori Flame. Więcej powietrza na Zwierzynieckiej

    Łapię powietrze, bo temperatury wymarzone, smog jeszcze nie nakrył czapą całego kraju. Powstaje jednak nieszczęsne pytanie: Dokąd pójść na obiad, kiedy się już zwiedziło niemal wszystko? (To tylko chwilowe wyobrażenie. Knajpy wciąż się mnożą).

    16-09-2018 07:15
  • Nowicki: Sette, Vietnam Quan, Pierwszy Stopień. Dajcie mi lepsze obiady

    Jeszcze chyba w zeszłym roku z przyczyn masochistycznych, które usiłowałem uznać za potrzebę badawczą, miałem zamiar udać się do pewnego lokalu przy Zwierzynieckiej, pod sam jej koniec, po lewej. Po prawej ciągnie się jeszcze długo; mam nadzieję, że...

    02-09-2018 07:11