Recenzje kulinarne Wojciecha Nowickiego

  • Wojciech Nowicki podsumowuje rok 2019. Gdzie i co warto było zjeść?

    To jest bardziej podniecający moment, niż się wam może wydawać, sprawia on bowiem, że sam się sobie dziwię.

    29-12-2019 07:15
  • Nowicki: Tamam, The Himalayan Treasure, Dolc&Salatao, The Tokyo Tower. Spacer po włościach

    A wiecie, moje drogie czytelniczki, a także wy, mniejszościowi czytelnicy, co jest największym moim bólem, największym strachem? (Wspominałem o tym kiedyś, ale przypomnę).

    22-12-2019 07:16
  • Nowicki: Brasserie Olympique. Pewnego razu u Francuza

    Pierwszy raz do restauracji we Francuzie, jak go zwaliśmy pieszczotliwie, wkroczyłem jako klient zgoła nieprzygotowany, na drżących nogach. Byłem podówczas pracownikiem najemnym pobliskiej placówki francuskiej, która we Francuzie zapewniała nam...

    15-12-2019 07:15
  • Wojciech Nowicki: Bonjour Pho. Niezwykle kontenci

    Życie, czyli rynek, wykosiło z ul. Loretańskiej knajpę aż nadto typową, w amerykańskim stylu, no wiecie, burgery, steki, frytki, te rzeczy. Jakoś nie ronię łez, poszedłem tam raz czy dwa, nie miałem ochoty wracać. Pojawił się w jej miejsce obiekt...

    08-12-2019 07:15
  • Wojciech Nowicki w Zakopanem. Jak smakuje gęsina w Drukarni Smaku Cristina

    Szlak życia i gęsiny zawiódł mnie do Zakopanego przez opisywany już kiedyś las billboardów i ręcznie sadzonych kulfonów na paździerzach, głoszących sławę miejscowych chirurgów plastycznych (na ozdobę goła pani), ginekologów plastycznych (ręce...

    01-12-2019 07:04
  • Nowicki: Enoteka Pergamin. Kolacja u Mistrza

    Od kiedy zaczęła się cała ta gęsia akcja, zwana gęsiną na św. Marcina, liczba restauracji biorących w niej udział wzrosła znacząco, a dania są coraz wymyślniejsze.

    24-11-2019 07:15
  • Nowicki: Błonia Bistro. Jesienna melancholia

    Los przechera rzucił mnie tam, gdzie zwykle, to jest w dobrze znane okolice, moje okolice domowe, które po długim niebycie na nowo wydały mi się ciekawe.

    17-11-2019 07:00
  • Nowicki: Al Medina na Kazimierzu. Słońce w piwnicy

    Z kuchnią Bliskiego Wschodu tak się u nas porobiło, że nie wiadomo właściwie, jak ją pomieścić. Patrząc na rynek, można by sądzić, że to kuchnia wyłącznie barowa, nawet jeśli wysokiej jakości, to względnie tania, szybka, wybierana równie chętnie...

    10-11-2019 07:14
  • Nowicki: Bowlo. Różowy świat podąża za marzeniami w misach

    Lądowanie było miękkie, nocą, w drodze z Balic do Krakowa przeciągały się przez drogę pasma mgieł, Błonia były już całe zasnute mgielną materią; jednak w nadmęczonym całodniową podróżą umyśle człowieka wygnanego na dwa miesiące dopiero po chwili...

    03-11-2019 07:15
  • Nowicki: Francuska prowincja a my. Talerze dekorujemy lepiej

    Czas wracać z tymczasowego wygnania nad ujściem Loary, walizka w myślach zapakowana. Telefon już tak się przyzwyczaił do mojej obecności tutaj, że proponuje świeże ostrygi i pyta, czy się nie czuję samotny, to mi znajdzie jakąś panią.

    27-10-2019 07:14
  • Nowicki: O alkoholowej turystyce i naszej wielkiej godności

    Postanowiłem nic nie pisać, kiedy rozpętała afera z filmikiem reklamowym American Airlines, dobrze zrobionym, skromnym spotem wykorzystującym efekt ASMR (owo uczucie wywołane głosem, porównywane do orgazmu): w natychmiastowych i zbiorowych reakcjach...

    20-10-2019 07:05
  • Nowicki: N'Pizza przy Rajskiej. Obok kombinatu

    Kiedy pojawiły się pierwsze protesty okolicznych mieszkańców, wiedziałem, że są słuszne; sam przeżywam podobną bezsilną wściekłość. Enklawy wrzasku, śpiewów nocnych, nocnego rodeo samochodowego zamieniają się w ocean, a miejska reakcja na te...

    13-10-2019 07:00
  • Wojciech Nowicki: Jem wyłącznie francuskie. W Krakowie tego brak

    Mój tata jest Francuzem, rzekła dawno temu. Stwierdzenie okazało się trudne do odkręcenia. Fraza przylgnęła, czasem powraca, choćby teraz, kiedy przebywam na francuskiej ziemi, po francusku gadam i jem wyłącznie francuskie.

    06-10-2019 06:10
  • Wielkie Żarcie. Sweet Life - Korea naprzeciw zakonu

    Przyznam się od razu: mam kłopot z nazwą. Bo ja do dziś właściwie nie mam pojęcia, w jakiej jadłem restauracji. Jest do tego cała historia, chętnie opowiem.

    29-09-2019 07:06
  • Nowicki: Zagadka Smaku. Europejskie Mazury po żydowsku

    Tamtej niedzieli, którą już raz tu opisałem, rozpoczętej nieszczęsną wizytą w Sakurze, która była zamknięta, a zakończonej w Szamance, był jeszcze trzeci przystanek, pośrodku. Na Kazimierzu, przy ul. Kupa, restauracja nazywa się Zagadka Smaku Resto...

    22-09-2019 07:15