Wielkie Żarcie

  • Nowicki: Tbilisuri. Gruzińskie jedzenie w nowym wcieleniu

    Obdarzeni jako taką pamięcią czytelnicy może jeszcze nie zapomnieli: w zeszłym tygodniu poświęciłem kilka akapitów upadłej sztuce obsługi. Zastanawiało mnie nade wszystko, że z marną obsługą nie walczą właściciele, czyli ci w gruncie rzeczy najciężej poszkodowani. To oni na niej najwięcej tracą.

    19-03-2017 07:00
  • Nowicki: Euskadi. Niewielka knajpka z baskijskim jedzeniem

    Są takie momenty, kiedy nie ma wyboru: trzeba kupić bilet na komunikację miejską i wyruszyć w trasę. Tym razem trasa była krótka, na Kazimierz, potem zaś przez kładkę na Podgórze. Jak tam się zmienia, kotłuje, jakie tam się centrum nowe tworzy! Popatrzcie zresztą sami: kiedy ostatnio opiewałem jakiś nowy, fantastyczny lokal z prawdziwego zdarzenia gdzieś w Rynku? No, kiedy? Ja sam niezbyt dobrze pamiętam.

    26-02-2017 07:00
  • Wojciech Nowicki: Hummus Amamamusi - nowa odsłona

    Najtrudniej napisać o znajomych. Z Koleżanką ze Szkolnej Ławy chodziłem na ten sam rok. Wtedy jadała tylko banany, dziś dyktuje tempo życia kulinarnego w mieście. Wszędzie jej pełno. Prowadzi (w zespole) hummusowy biznes, współtworzy hummusową knajpkę, organizuje żarciowe festiwale.

    19-02-2017 07:06
  • Nowicki: Pizzeria Vicenti. Wszystko tu dobre, no i te ceny

    Jak co roku o tej porze los rzucił mnie do Niemiec, do Dusseldorfu, i znów mam dylemat: zastanawiam się, gdzie pójść na obiad.

    05-02-2017 07:00
  • Nowicki: Pizzeria 00. Maleńki Neapol w krakowskim Podgórzu

    Do miasta dotarła wieść, że jakiś czas temu w Podgórzu powstała pizzeria neapolitańska. Kto zaś mówi neapolitańska pizza, powiada: Neapol. Poleciałem, bo do pizzy mam niewysłowioną słabość.

    29-01-2017 07:00
  • Nowicki: Do Manzany w Podgórzu na meksykańskie jedzenie

    Zima wyzwala w człowieku najgorsze: ma ochotę iść daleko, mięso gryźć, krew i wino chłeptać, upodlić się ma ochotę. Sami wiecie. (Albo i nie. Powinniście jednak spróbować zrozumieć).

    22-01-2017 07:00
  • Nowicki: Umami - na pewno tu wrócę na sushi i na tajską zupę

    A mróz wtedy był, sami wiecie jaki, jak na Alasce, aż zatykało gardło. Właściwie nie bardzo wiadomo czym bardziej, ciężkim smrodem spalenizny czy suchym powietrzem i mrozem. Nawet się nie zastanawiałem wtedy: brnąłem przez ulice, pozbawiony całkowicie oddechu, myśląc o jednym, żeby dojść jak najszybciej i żeby tam, gdzie dojdę, było otwarte.

    15-01-2017 07:00
  • Wojciech Nowicki: Trattoria Sicilian Corner. Wróżenie z talerza

    Smog był tłusty, przyjemny, nożem można go było kroić. Smog ma w sobie wiele ze wspomnień dziecinnych, jest jak sanki albo choinka. Wychodzi człowiek przed kamienicę, nosem pociąga: jest smog, wrócił, zima wróciła! Tylko ta mgła, co tak pięknie świeci o zmroku, nie jest mgłą, okazuje się, tylko z dymu, z mebli spalonych, z węglowego miału. Ale co robić, trzeba się cieszyć, taką zimę nam dali, innej nie znamy przecież.

    08-01-2017 07:00
  • Nowicki: Go Healthy. O głodzie nad pełnym talerzem

    Jak kobieta zrobiła spektakl "Głód", na podstawie tej, wiecie, książki o głodzie Martina Caparrósa, tej, o której wszyscy mówią, ale mało kto czytał, to myślicie, panny moje drogie i mniej drodzy panowie, że to dobry jest pomysł wziąć taką panią na obiad? Jest to z całą pewnością pomysł ze wszech miar literacki.

    25-12-2016 07:00
  • Nowicki: Taste of India. Okrucieństwo świata

    Uświadomiłem sobie właśnie, że właśnie się żegnam z czwartym redaktorem moich tekstów. Niebawem, jak wieszczy z nadzieją mój przyjaciel, fanatyczny zwolennik gadżetów i sam człowiek prasy, będą za nas pisać programy. Nie chciałbym takiej zmiany.

    18-12-2016 07:00
  • Wojciech Nowicki: L'Officina della Pasta. Gołębia kontratakuje

    Poszedłem któregoś dnia do nowej włoskiej knajpy, L'Officina della Pasta, przy ulicy Gołębiej. Rzucam tu tak obco brzmiącą nazwą, informuję, że jest restauracja, ale powinniście mnie zobaczyć: na gębie cierpienie, ręka spotniała, ja przecież pod tym adresem wypaliłem niejedną paczkę carmenów, niejedną wypiłem kawę.

    11-12-2016 07:00
  • Nowicki: Garden Restaurant. Lubię, że się centrum tak rozrasta

    Poszedłem w końcu na koniec ulicy Krowoderskiej, głównie dlatego, że to mój patriotyczny obowiązek: podają tam jednak kuchnię polską, no i lokal znajduje się niemal po sąsiedzku. I jeszcze jedno: znajduje się na restauracyjnym wygwizdowie. Uważam, że takim lokalom należy się przyglądać pilnie.

    04-12-2016 07:00
  • Wojciech Nowicki: Francja, croissant rano, bagietka w południe

    Nie będę kłamał, bo i tak się wyda: siedzę we Francji. Zażywam umiarkowanego odpoczynku połączonego z umiarkowaną pracą. Karmią mnie tu, więc z lenistwa mógłbym opisać ciurkiem te wszystkie obiady; przyznam, że przeszło mi to przez głowę. Poniosła mnie jednak ambicja, mam ochotę dać wam Francję do powąchania, zastanowić się, czym się ten zapach różni od naszego.

    27-11-2016 07:00
  • Nowicki: Restauracja Cechowa, polska kuchnia codzienna

    Tak się złożyło, że zamiast hulać po mieście, spędzać radosne chwile w ICE Kraków na kolejnej edycji festiwalu Terra Madre, gdzie na ladach i pod nimi wyłożono wszystko, co ziemie nasze oraz krainy ościenne mają najlepszego, a więc zamiast tego wszystkiego zaglądałem w otchłań choroby, czekając aż gorączka zakończy tortury.

    20-11-2016 07:00
  • Nowicki: Mandu. Pierogi mogą smakować zupełnie inaczej

    Ponieważ, jak pamiętamy z ostatniego odcinka, coś się naszym miejskim radnym chwilowo stało w rozum, musiałem przerwać obżeranie się i palnąć tu odpowiednią mowę dotyczącą handlu alkoholem. Teraz jeszcze tylko zdanko: na tym nie koniec, obserwuję, nasłuchuję, zobaczymy, co się z tego wykluje.

    14-11-2016 14:13
  • Nowicki: Bumbu Jawa. Mała restauracyjka, wiele radości

    Kiedyś tam, w niezbyt odległej przeszłości, zapragnąłem zapoznać się ze stanem kuchni indonezyjskiej w Krakowie. Bo owszem, jest to możliwe. Udałem się więc pewnej niedzieli na róg Starowiślnej i Dietla i odbiłem się od drzwi: w tamtą niedzielę Bumbu Jawa miało akurat wolne.

    30-10-2016 07:00
  • Kraków widziany z daleka. Bunkier Sztuki i inne awantury

    Ludu Krakowa, jak już zapewne wiesz (gdyż nie przestaję o tym trąbić w mediach) do niedawna przebywałem na wielce zasłużonych wakacjach. Wróciłem i bardzo się dziwię podnieceniu, jakie tu ostatnio powstało. Podnieta dotyczyła bliskiego unicestwienia pięknego zabytku naszej kultury ludowej, mieszczącego kawiarnię Bunkier Cafe. Wybrany właśnie projekt przebudowy nie przewiduje kawiarni przed galerią.

    23-10-2016 12:17
  • Wojciech Nowicki: Maroko 2016. Kilka myśli o mortadeli

    Szczerze powiedziawszy, piszę do was z pociągu pospiesznego. Jestem gdzieś w drodze z Tangeru do Fezu, zapomnijcie więc o polskiej kuchni i krakowskich restauracjach.

    16-10-2016 07:00
  • Nowicki: Tanger. List przerzucony przez cieśninę

    Żeby nie było żadnych niedomówień. Znajduję się obecnie w Tangerze, do snu kołysze mnie syreni śpiew portu i wrzask mew, nie licząc pluskotu wody, okolicznych muezzinów oraz szumu palm. Jeśli to was złości, nie czytajcie dalej. Przyszła moja kolej, teraz ja mam wakacje; choć jeśli spojrzeć na sprawę trzeźwo, nie mam urlopu od pisania.

    09-10-2016 07:00
  • Wojciech Nowicki: Restauracja No 7. Piękno Rynku

    Była to jedna z tych wieczornych wycieczek, kiedy grupa zgłodniałych ludzi mówi sobie, a co tam, idziemy do knajpy. Postanowiłem zrobić rozpoznanie rynku; a właściwie Rynku, tego Głównego.

    02-10-2016 07:00
  • Wielkie żarcie Nowickiego. Do Syta, czyli nasze nowe obyczaje

    Problem z jedzeniem, ten podstawowy, jest taki: niekoniecznie chodzi o to, gdzie wydać wielkie pieniądze i się objeść frykasami, tylko gdzie pójść na obiad nasz codzienny, na codzienną naszą kolację. Tu jednak zaczynają się schody, trzeba się odrobinę nawyjaśniać.

    25-09-2016 07:00
  • Wojciech Nowicki: Sezony Bistro Cafe. Prowincja atakuje

    Tak się jakoś porobiło, bez wielkiego rozgłosu, że Podgórze urosło gastronomicznie, że człowiek wędrujący ulicą Limanowskiego już z głodu nie zdechnie między jednym jej końcem a drugim. Nie będzie skazany wyłącznie na precla i bar mleczny, na bułkę w sklepie: Podgórze się sprężyło, rozwinęło, i wygląda na to, że nic go przed dalszym rozwojem nie powstrzyma.

    18-09-2016 07:00
  • Wojciech Nowicki: Filipa 18. Kleparz rośnie w siłę

    Zajęcia obowiązkowe nie pozwoliły mi zajrzeć w ostatnią niedzielę na Art & Food Bazar na Kleparzu; no trudno, nie udało się, ale znów kiedyś zaświeci słońce.

    11-09-2016 07:00
  • Nowicki: Meho Cafe, Międzymiastowa. Nocą groźnie, rano uroczo

    Zacznę od ulicy Krupniczej. Wiele razy już tu o niej wspominałem, ale ona jest na podobieństwo naszego miasta: zmienia się ciągle, mutuje, domaga się wciąż nowego opisu.

    04-09-2016 06:29
  • Wojciech Nowicki: Karakter, Cukiernia Wadowice. Pewniak

    Czy zastanowiło was kiedyś, co się dzieje, jeśli się miesza wodę święconą z biznesem? Mnie ostatnio naszły takie myśli w Cukierni Wadowice, róg Studenckiej i Podwala; a chodzę tam, bo mam blisko, bo jest ładnie, mają internet i klimatyzację.

    28-08-2016 07:00
  • Nowicki: Sushi Rolls Grab & Go, Kalejdoskop. Ukraina miażdży Japonię

    W dzień wolny od pracy byłem na placu Wolnica, w lokalu Green Times. Lubię tam chadzać, bo wesoło i czysto. Niedziela, wszyscy odpoczywają: wchodzę, a w lokalu tak jakby nikogo. Patrzę jednak, coś zza stołu wystaje.

    14-08-2016 07:00
  • Wojciech Nowicki o obiedzie i deserze. Chicken Cafe, Nad & Greg

    Ostatni tydzień, wiadomo, był trudny. Ludzi więcej, jacyś dziwni, śpiewni. Centrum miasta zakorkowało się, ale wystarczyło wejść w dalsze okolice, a dalsze znaczy: trochę poza Rynkiem, żeby zobaczyć Kraków jak w wielkie święto narodowe połączone z długim weekendem, jak po hekatombie. Ciekawy widok, pełen spokoju, przestrzeni tylko dla siebie.

    07-08-2016 07:00
  • Wojciech Nowicki: White Camel, wycieczka bliskowschodnia

    Było już blisko wiadomych wydarzeń, Światowych Dni Młodzieży, które dziwnie zmieniły to miasto. Mieszkańcy odpłynęli jakby, rozpłynęli się we mgle; napłynęli jednak nowi, weseli. W licznych lokalach pojawiły się plakaty informujące, że tu światowa młodzież może jeść na osobnych zasadach. Patrzyłem, namierzałem, zastanawiałem się, co też im tam dają jeść.

    01-08-2016 11:00
  • Nowicki: Kraków jako Nowy Jork. Food & People Pastrami Deli

    Podczas przeczesywania sieci zelektryzowała mnie informacja, że w nowo powstałej knajpie mają dwa działy: Jedzenie i Ludzie. O pierwszym za chwilę, w drugim dają niebawem tzw. ciekawego człowieka, mego kolegę i przyjaciela, redaktora Grzegorza Jankowicza.

    24-07-2016 07:00
  • Nowicki: Tu i ówdzie, czyli wakacyjny miszmasz gastronomiczny

    Nazbierało się ostatnio sporo drobnych obserwacji, korzystam więc z sezonu ogórkowego, żeby z nich utworzyć wesołą mieszankę. Wesołą, bo to obserwacje w większości pozytywne i przydatne.

    17-07-2016 07:00
  • Nowicki. Urara Sushi & Shabu Shabu. Udane przepoczwarzenie

    Pamiętam doskonale dzień, kiedy przechodząc ulicą św. Tomasza odkryłem bez nadmiernego zdziwienia, że lokal Lo Scrigno dei Sapori Italiani dokonał żywota. Gdzie jeszcze parę dni wcześniej krzątali się ludzie, szyby zasłaniał teraz karton. Jasne było, że nastąpiła śmierć.

    10-07-2016 07:00
  • Nowicki: Szara Gęś w Kuchni - dobry adres w centrum miasta

    Łańcuszek dobrych ludzi sprawił, że doszła do mnie wiadomość następująca: w pasażu Hetmańskim otwarto restaurację. Na pytanie: "jaką restaurację?" otrzymałem następującą odpowiedź: "nie wiem, ładna jest jakaś, ma kwiaty w oknach". Na niektórych współpracownikach nie zawsze można polegać.

    03-07-2016 07:00
  • Nowicki: Krowarzywa, Cafe Młynek po indyjsku. Wiadomość zła i doskonała

    Chciałem w uniesieniu zacząć o hinduskiej kuchni, ale to musi zaczekać do drugiej części sprawozdania. Kiedy do was piszę, cała Polska wstrzymuje oddech z powodu jedzenia, a właściwie jego moralności czy też etyki gastronomicznej. A jeszcze precyzyjniej: etyki jedzenia wegańskiego, co już z daleka śmierdzi kolejnym podłym żarcikiem wobec tej grupy bliźnich. Jednak to podejrzenie nie posiada podstaw faktycznych.

    26-06-2016 07:00
  • Wojciech Nowicki: India Masala. Hindus radosny

    W nieustającym poszukiwaniu smaków jakiś czas temu zawędrowałem na Mały Rynek. Działa się impreza zorganizowana przez tajlandzkie władze turystyczne. Zaszedłem do namiotu z portretem króla i flagami, bardzo to wszystko było podniosłe, wykonałem nawet pamiątkową fotografię.

    19-06-2016 07:00
  • Nowicki: Krakó Slow Wines & Pavel Portoyan, Art & Grill Krym. Miasto odmienione

    Od kiedy przejście pod torami na stacji Kraków Zabłocie jest zamknięte i na ulicę Lipową trzeba się przedostawać naokoło, w okolicach MOCAK-u muszę bywać częściej. Taka drobna złośliwość losu.

    12-06-2016 07:00
  • Nowicki: Smaki Roślinne. O tym, jak próbuję zostać weganinem

    Pewnego dnia dotarła do mnie informacja, że Koleżanka ze Szkolnej Ławy chodzi podniecona po mieście i gada, że jest jedno takie miejsce, że buty spadają, a szczęka szoruje po bruku. Ponieważ Koleżanka jest wege, to miejsce, ma się rozumieć, też jest wege, a jakby tego było mało, jest wegańskie.

    05-06-2016 07:00
  • Nowicki: Zielona Kuchnia. Szukajcie przy Grabowskiego, w ogrodzie

    Pewnego dnia pewien mój przyjaciel odchrząknął dla powagi i znad wina oznajmił grobowym głosem: ?Otóż zostałem poproszony o przekazanie następującej wiadomości: powinieneś się udać do restauracji Zielona Kuchnia?. I byłby to koniec komunikatu, gdyby nie pewien drobiazg: to zlecenie o niemal mafijnym brzmieniu nadał mi pewien szanowany poeta.

    29-05-2016 01:00
  • Nowicki. Chinkalnia i Good Lood. Kuchni gruzińskiej nigdy za wiele

    W zeszłym tygodniu porzuciłem was przed lodziarnią Good Lood na placu Wolnica. Staliście w kolejce: nie była bardzo długa, jeśli dzień nie był słoneczny; albo być może nie staliście w kolejce, tylko siedzieliście na leżakach przed lokalem i obżeraliście się słodyczami. Jeśli tak było, to was bardzo dobrze rozumiem.

    22-05-2016 07:00
  • Wojciech Nowicki: Ostra weganka potrafi dać ze szpica

    Weganie uważają, że jestem oszalałym miłośnikiem mięsa, a w szczególności mięsa czerwonego. A miłośnicy mięsa, w szczególności czerwonego, uważają, że promuję kulturę wegańską. Poczytuję to za swój osobisty recenzencki sukces - mówi Wojciech Nowicki, krakowski recenzent kulinarny, który w ?Wyborczej? publikuje od 10 lat.

    19-05-2016 16:53
  • Wojciech Nowicki: Na Kazimierzu. Slow Weekend, Good Lood

    Na Kazimierzu czas spędza się jak na wycieczce. W ostatnią niedzielę przeglądałem łupy spod Hali w lokalu Miejsce, czytałem niespiesznie książkę, jak wolny człowiek.

    15-05-2016 07:00