W poniedziałek członkowie Greenpeace’u na żaglowcu „Rainbow Warrior” wpłynęli do gdańskiego portu i zablokowali rozładunek węgla płynącego z Mozambiku. Na burcie statku wiozącego surowiec wymalowali napis „Węgiel stop”.

Akcja Greenpeace'u. Interwencja straży granicznej

Blokada miała zwrócić uwagę polskiego rządu na "pilną potrzebę działań na rzecz ochrony klimatu i konieczność odejścia od węgla do 2030 r.".

Trwający niespełna cztery godziny protest stłumił Morski Oddział Straży Granicznej (MOSG). Zamaskowani funkcjonariusze z bronią maszynową weszli na pokład jednostki i kazali ekologom położyć się twarzą do ziemi. Do komendy przewieźli 22 osoby, w tym sześcioro Polaków. W środę dwoje aktywistów z Hiszpanii i Austrii usłyszało zarzuty popełnienia przestępstwa niepoddania statku do kontroli.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej