Wizje były śmiałe: 1 września Kraków miał stać się pierwszym miastem w Polsce, w którym nie dymi żaden piec węglowy i żaden kominek. Tego dnia wchodzi w życie zakaz palenia paliwami stałymi w Krakowie. Już dziś wiadomo jednak, że pionierskiego planu nie uda się w pełni zrealizować. Spośród 30 tys. pieców udało się usunąć blisko 26 tys. Po 1 września w Krakowie wciąż dymić będą jeszcze 4 tys.

Co się stanie z właścicielami, którzy do przepisów się nie dostosowali? Tego dalej nie wiadomo.

Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej