Skąd pomysł władz muzeum, by zorganizować konkurs na zakopiańską pamiątkę?

Anna Wende-Surmiak, dyrektorka Muzeum Tatrzańskiego: – Dyskusja nad tym trwa już kilkadziesiąt lat. Pamiątki są coraz gorsze, ludzie kupują coraz większe dziadostwo. Dojrzeliśmy więc, by zorganizować konkurs. Pomysł zrodził się wśród pracowników samego muzeum. Idąc do pracy, na Krupówkach mijamy stragany z pamiątkami. Sprzedawane są tam świstaki, świnki, zajączki, pokemony Pikachu, postacie z „Minecrafta” z napisem „Zakopane”.

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej