W ostatnich wyborach samorządowych kandydat Koalicji Nowosądeckiej Ludomir Handzel pokonał wystawioną przez PiS Iwonę Mularczyk, żonę posła Arkadiusza Mularczyka. Dzięki temu Handzel zastąpił w fotelu prezydenta Nowego Sącza Ryszarda Nowaka z PiS. Partia Jarosława Kaczyńskiego zdołała jednak zdominować radę miasta, wchodząc w koalicję z lokalnym ugrupowaniem. Iwona Mularczyk została przewodniczącą rady miasta.

Od tego czasu trwa nieustanna polityczna walka między PiS a Ludomirem Handzlem. Na ostatniej sesji prezydent Nowego Sącza nie otrzymał od radnych wotum zaufania, ani absolutorium za wykonanie budżetu w 2018 roku. Według znowelizowanej przez rząd PiS ustawy o samorządzie otwiera to drogę do odwołania prezydenta Nowego Sącza. Przepisy mówią, że jeśli szef samorządu w ciągu dwóch kolejnych lat nie otrzyma wotum zaufania, to radni mogą rozpisać referendum w sprawie jego odwołania. Mogłoby do tego dojść wiosną przyszłego roku.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej