– W Europie różne miasta w różny sposób próbują walczyć z negatywnymi skutkami najmu krótkoterminowego. Żadne nie jest jednak w stanie robić tego skutecznie samodzielnie. Jedyna droga to zmiana europejskiego prawa, a dokładnie dyrektywy o handlu elektronicznym, którą muszą respektować wielkie internetowe platformy rezerwacyjne – mówi Bożena Zaremba-Marcych, kierownik referatu gospodarki turystycznej w krakowskim magistracie. Komisja Europejska zapaliła już wstępnie zielone światło i jest gotowa zainicjować zmiany w dyrektywie.

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej