To postępowanie jest niezwykle ważne dla wszystkich innych podobnych spraw, które toczą się przed sądami administracyjnymi – uważa mecenas Wojciech Koncewicz, reprezentujący interesy kobiet domagających się wydania polskiego aktu urodzenia ich dziecka z zapisem, że rodzice to jednopłciowa para. Walkę przed polskimi sądami i urzędami toczą o to od pięciu lat.

Kobieta w rubryce „ojciec”

Chodzi o dwie Polki mieszkające i pracujące w Wielkiej Brytanii. Są w związku, zdecydowały się tam na dziecko i w 2014 r. urodziła je jedna z nich po zapłodnieniu in vitro.

Choć mają też obywatelstwo brytyjskie – i dziecko również – chcą, by ich pięcioletni dziś syn miał również obywatelstwo polskie. Dlatego pani Iga, matka chłopca, wystąpiła do kierownika krakowskiego urzędu stanu cywilnego o transkrypcję brytyjskiego aktu urodzenia chłopca i wpisanie dziecka do polskich ksiąg stanu cywilnego. I tu zaczęły się schody.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej